Żebyście nie pomyślały, że byłam niewdzięczna.
To mój prezent dla Mężula, bo jakoś tak się złożyło, że on był moją walentynką.
Wiem co chciał dostać, więc mu kupiłam
uwierzysz? TO jest Mustang mój wymarzony, w kolorze moim wymarzonym (żuka niebieskiego połyskujący) No to chyba ja dzięki tym fotkom jestem też po trosze Twoją Walentynką ♥ No bajka!!!
Jak to dobrze, że to poniedziałek. Prawda, że dziwne stwierdzenie? Nie mniej jednak tak jest naprawdę. Mogę zrobić to co uważam za stosowne, a nie to co muszę. Mogę przez chwilę usiąść i nic nie robić. Dziękuję za słowa otuchy, czego i Wam życzę. Dla miłego spojrzenia przedstawiam tacę na stoliku taki szybki myk. Ciekawe do kiedy postoi w nie naruszonym stanie? Dobrze widzicie, choinka już stoi - ubierana wieczorem w sobotę. Nie wiem kiedy zrobię jej zdjęcia, bo przy takiej pogodzie nic nie wychodzi. Dawno, dawno temu obiecałam pokazać jak mi idzie szydełkowanie. Teraz gdy jesteście oślepione blaskiem świec mogę pokazać Sweterek dla naszej Gwiazdy. Tak powiedziała: trochę mi się podoba i trochę nie. Mam zmienić guziczek na różowy. No cóż takie prawo właściciela. Będę szukała różowego guziczka. A to już czapka. Miała być w formie krasnoludkowej, ale wyszła za duża jak na główkę Gwiazdy więc zakończyłam i taaaadam: Może babcia będzie ją chciała? ...
Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem. Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z cenami. Jutro, czyli w mi...
o jaki prezent :P.........a my tez podarowalismy sobie male prezenciki:P
OdpowiedzUsuńmiło jest coś dostać, cokolwiek :)))
UsuńPrzepiekny....!! uwielbiam te miniaturki samochodow... tez kiedys dalam mojemu mustanga, wiesz?:)) tylko czerwonego:))
OdpowiedzUsuńczerwony to bardziej dla mnie ;)
UsuńSzczęściarz ten Twój mąż:)))
OdpowiedzUsuńżeby jeszcze o tym wiedział :)
UsuńNo super prezencik, a że miniaturka...:)))
OdpowiedzUsuńsamochód to samochód :)))
Usuńprezent rewelacyjny:)))
OdpowiedzUsuń:))))
UsuńNo od czegoś trzeba zacząć ;P
OdpowiedzUsuńCmok
ale fura :)
OdpowiedzUsuńekologiczna:)))
UsuńAllle samochód mu kupiłaś :-)
OdpowiedzUsuńFajny :-)))
też nie pogardziłabym w skali 1:1 :)))
UsuńJasne niech robi przymiarki, a co:))) Prezent rewelka!
OdpowiedzUsuń:))))
UsuńOd czegoś trzeba zacząć....Całuski pa...
OdpowiedzUsuńzawsze to już jeden krok do przodu:)))
UsuńPiękny okaz ;)
OdpowiedzUsuńhe he to co chłopcy lubią najbardziej :))
OdpowiedzUsuńoj tak :)))
Usuńsuper!!! jak to mowia: od czegos trzeba zaczac:)
OdpowiedzUsuńzawsze to już coś :))
UsuńNo właśnie, kto wie? :))) Mężulo byłby w siódmym niebie pewnie. :)
OdpowiedzUsuńchyba dostałby zawału ze szczęścia :)))
UsuńŚwietny prezent,nigdy nie będzie problemu z parkowaniem.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńto duży plus , i nie pali nic :)))
Usuń♥
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
Usuńuwierzysz?
OdpowiedzUsuńTO jest Mustang mój wymarzony, w kolorze moim wymarzonym (żuka niebieskiego połyskujący)
No to chyba ja dzięki tym fotkom jestem też po trosze Twoją Walentynką ♥
No bajka!!!
jak to miło, że mogę innym dać radość :)))
UsuńNie pogardziłabym takim mustangiem :)
OdpowiedzUsuńmnie też się podoba- bardzo :)))
Usuńkawał auta :)))
OdpowiedzUsuńszkoda, że w skali 1:32 :)
Usuń