Przejdź do głównej zawartości

a ja?


Żebyście nie pomyślały, że byłam niewdzięczna.
To mój prezent dla Mężula, bo jakoś tak się złożyło, że on był moją walentynką.
Wiem co chciał dostać, więc mu kupiłam


 Na razie to miniaturka


Ale w przyszłości


 Kto wie?


Pa.Pa.

Komentarze

  1. o jaki prezent :P.........a my tez podarowalismy sobie male prezenciki:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiekny....!! uwielbiam te miniaturki samochodow... tez kiedys dalam mojemu mustanga, wiesz?:)) tylko czerwonego:))

    OdpowiedzUsuń
  3. No super prezencik, a że miniaturka...:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Allle samochód mu kupiłaś :-)
    Fajny :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jasne niech robi przymiarki, a co:))) Prezent rewelka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Od czegoś trzeba zacząć....Całuski pa...

    OdpowiedzUsuń
  7. he he to co chłopcy lubią najbardziej :))

    OdpowiedzUsuń
  8. super!!! jak to mowia: od czegos trzeba zaczac:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie, kto wie? :))) Mężulo byłby w siódmym niebie pewnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny prezent,nigdy nie będzie problemu z parkowaniem.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. uwierzysz?
    TO jest Mustang mój wymarzony, w kolorze moim wymarzonym (żuka niebieskiego połyskujący)
    No to chyba ja dzięki tym fotkom jestem też po trosze Twoją Walentynką ♥
    No bajka!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

roczniakowe kandy

oj tak, tak, już niedługo mija roczek dzielenia się z Wami Kochane tym co mi do głowy przychodzi. Dlatego też,  żeby Was uhonorować, że wytrzymujecie ze mną i wpadacie w moje skromne progi mam taką oto niespodziankę: a zasady ?- powiedziałabym tendencyjne: - proszę o informację czy chcecie przygarnąć te pierdółki, - będzie mi bardzo miło, wręcz będę skakać z radości gdy zostaniecie u mnie na dłużej, - jak chcecie to możecie pobrać i podlinkować banerek, - osoby bez bloga proszę o pozostawienie adresu mailowego I to chyba wszystko. Na zgłoszenia czekam do 26 marca, bo 27 będzie oczywiście okrągła rocznica. Pierdółki to: wiklinowy świecznik - wersja pierwotna, ale znam Was na tyle, że na pewno wymyślicie tysiące zastosowań. Mam taki sam i niedługo pokażę co zrobiłam  na Wielkanoc.  Jest naprawdę ciekawy i na wiele, wiele sposobów można go ozdobić i wykorzystać. Od siebie mam dla Was jakbyście były zdziwione - serce- grubiutkie, z nutkami, popękane...

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...