Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kwiaty

mróz

dziś mnie zaskoczył. Mimo, że czas ku niemu jest w sam raz, to jakoś się nie spodziewałam. Roślinki na tarasie też się zdziwiły. I to bardzo. A ja rozkładam ciepłe gwiazdki po całym domku. To tu, to tam. Ot, mała niespodzianka dla biegających domowników. Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

przed burzą

cisza  Nasza Gwiazda mówi, że granaty spadają z nieba. A tak naprawdę to tylko grad. A teraz, po wszystkim  Zza liści wyłania się najsmaczniejszy zapach jaki znam z dzieciństwa

kokosy

W ramach stabilizacji pogody czyli - trudno wybrać się gdzieś gdy pada deszcz, albo jak wolicie nudy, zrobiłam sobie kolejny mały ogródek. Pierwsze powstały rok temu hop   i hophop . Można zauważyć, że coraz mniejsze wychodzą. Nic to. Jeśli macie skorupki po kokosach, niewiele ziemi i malutkie roślinki, to nic nie stoi na przeszkodzie zrobieniu baaardzo małego ogródka. Nie zapomnijcie o zrobieniu dziurki na dnie. Włóżcie trochę ziemi i sukulentów, dodajcie  mchu i kilka kamyków. I gotowe! Gdy zobaczyłam skorupki od razu przypomniały mi się filmy przygodowe, gdzie czarnowłose piękności miast góry od bikini nosiły kokosy :) Poprzestałam na ogródku. :) I jeszcze jedna przypominajka. Pamiętacie reklamę bounty? Ten nieziemski facet wynurzający się z morskiej bryzy. Ach...  Poprzestałam na ogródku! Ogródek znalazł miejsce w ażurowym stoliku. Miejsc jeszcze sporo do zapełnienia, więc biegiem do sklepu po kokosy. Dzięku...

pająk i mgła

tak sobie wymyśliłam parafrazę tytułu książki, którą zamierzam przeczytać. Zadanie to jeszcze jest w zamyśle, bo kilka  niecierpliwie wierci się w szufladzie. Jestem na etapie przekręcania, obracania, ale nie tykania duszy książek. Dziś nie o tym. Pewnego wczesnego dość ranka otworzyłam drzwi balkonowe i oto co zastałam: Piękna współpraca. Prawda? Zakańczam optymistycznie. Pa.Pa.

za chwileczkę, za momencik

czy zdajecie sobie sprawę, że już niedługo, już za tydzień jest majówka? Ja jakoś nie mogę sobie tego uzmysłowić, nawet gdy patrzę na buchającą  roślinność. Codziennie jest więcej i więcej, dosłownie słychać jak trawa  rośnie. No to zrobiłam na tę okoliczność przegląd tarasowej roślinności i mogę śmiało powiedzieć, że zima tego roku była bardzo łaskawa. Nic nie przemarzło. Przyznaję się bez bicia, że nie jestem nadgorliwa w przygotowaniach do zimowania. Po prostu postawiłam doniczki (te, które się dało) przy ścianach z kaloryferem. I czekałam co się stanie. No i nie stało się nic. Roślinki żyją, rosną z dnia na dzień zieleńsze i okazalsze. Mam tylko smaka na większą ilość lawendy.  A że doniczek u mnie dostatek, więc będzie dużo fioletu w tym roku. Tego się trzymam. A tak było jeszcze 3 dni temu. Udanego tygodnia!

sto-kro- tak !

dziś po spacerze takie oto cuda przyniosłyśmy do domu czyli co? WIOSNA!!!!!! optymizm pcha się drzwiami i oknami, wpada do uszu, nosa i oczu udanego tygodnia Kochane :)))))

szkoda, że odchodzi

NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE !!!!!!! Nie mogę się pogodzić, że to co za oknem jesień bardziej przypomina, niż końcówkę letnich dni. Jeszcze chwilka, jeszcze momencik, jeszcze słońce latem może przygrzać.  Z cieplutkim uśmiechem pełnym zieleni  i słońcem przywołam lato .  Choć tylko na zdjęciach Jakby nie było do zobaczenia za kilka miesięcy :)) Och, będę tęsknić...

próbeczki

Wcale, ale to wcale się nie lenię. Naprawdę. A wszystko to  przez nią! Przez Naszą Gwiazdę ma się rozumieć!  Przy dzieciakach nie da się zostać Kubusiem Puchatkiem by zająć się "nic nie robieniem". Zachciało się dziewczynie, a że mi dwa razy nie trzeba powtarzać, więc się skusiłam. Starałam się, prułam i prułam. I wyszło, tylko takie jakieś nudne było. Już widziałam rozczarowanie w oczętach błękitnych. No to zaczęłam szperać w sieci i znalazłam.  I wcale nie są skomplikowane, skoro mnie się udało. A żeby nie pruć w nieskończoność to zrobiłam kilka prób. Wiem wszystko to takie enigmatyczne, ale dziś starczy czasu tylko na próbki. Ot takie : Są takie słodkie, że trzeba je wykorzystać. I jak to bywa, każda jest inna, mimo że  robione według tego samego schematu. Tak to jest z amatorami:)    Koraliki  do środeczka i mogą zdobić stół, gdy w pobliżu nie ma żywych kwiatów. Może zimą? Narazie za...

sierpień to też letni miesiąc

lato jeszcze trwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nieprzerwanie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nieustannie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! @~>~~

z lawendą mi do twarzy

Zastanawiałam się przez chwilę czy to już ta pora by dawać taki trochę jesienny wpis. No bo, przecież jest lato kurcze blade!  Można potraktować to jak sierpniowe zbieranie plonów. Plon to jest jakby nie było. Niewielki, balkonowy, ale swój, wyhodowany "tymi ręcami". Wspomnienie lawendy. Dzięki niej, tak mi się zdaje mniej latającego robactwa wpadało przez drzwi balkonowe. Okna to już inna historia. Przez nie wchodzą małe krzyżaki, znaczy się pająki:) Na szczęście nie zostają na długo, chyba nie mają co jeść. Dzięki lawendzie ma się rozumieć! Plon mój zebrany w małe bukieciki. Zostawiam gdzie popadnie. Wiszą, leżą, stoją. Ususzone trochę pachną jesienią- niestety.  Niestety różowa lawenda nie przetrwała zimy. Została niebieska i biała. I tak cieszy oko i powonienie!  Mam nadzieję, że nie poczułyście się jesiennie?  Za oknem słoneczko, cieplutko, letnio. I tak ma być. Idę gotować zupę. Nosi tytuł "śmieciowa, czyli to co w lod...

violet i trochę niebieskiego

A tak na poprawę humoru. Bo jak wiadomo jest dobry na wszystko. Jest kolorem indywidualistów i lubią go przede wszystkim kobietki. No to nie mogło zabraknąć u mnie tzn u nas - jest teraz jednym z ulubionych kolorów Naszej Gwiazdy. Dlatego na specjalne życzenie pojawił się na tarasie i balkonie. FIOLETOWY  Maciejka nie jest bardzo reprezentatywna, ale wystarczy poczekać do wieczora i wtedy doceni się jej urok. Wychodzisz na taras i wdychasz słodki zapach.  A to clematis na balkonie trochę fioletu przechodzącego w róż a jakże!  I trzykrotka. Nie wiem czy da radę w doniczce przetrzymać zimę, ale warto spróbować. Bardzo ranne kwiatki. A to wspomnienie, niestety. Za to bardzo miłe.     Bardzo mi się gęba uradowała gdy czytałam Wasze wpisy dotyczące "nakrętkowej" bransoletki. Słonecznego tygodnia życzę:))) Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.