niedziela, 14 sierpnia 2016

mroczna tęcza


trudna to była tęcza, oj trudna.

Gdy tylko zobaczyła motek bombolino 101, powiedziała: - Muszę mieć z niej sweter! Już widzę siebie, gdy wiatr powiewa  połami, a ja próbuję trzymać je w ryzach, ach, ale się rozmarzyłam! Proszę zrób mi taki.

Na nic moje perswazje i lekkie sugestie, że tak duże (oczywiście chodziło mi o długość nie o szerokość sic! oki o szerokość też)  plamy koloru będą bardzo, hm, co tu dużo mówić baaardzo widoczne.
Ma być i już! Tak działo się w styczniu tego roku.



Wydaje się, że moje nastawienie nie pomagało w robieniu swetra.
Czas leciał nie ubłaganie a ja nie wiedziałam jak do tego podejść.
Już myślałam, że wybrałam perfekcyjny wzór, już zaczęłam robić, ba nawet zrobiłam calutki tył.
I co z tego, zupełnie nie tak miało być - po prostu przekombinowałam.
Tył poleżał trochę - do czerwca.  Co jakiś czas tylko patrzył na mnie wymownie i straszył swoim jestestwem. Nie było innego wyjścia trzeba było pruć.

Co jakiś czas tylko słyszałam: - I jak tam idzie Ci robótka? - A ja nie miałam sumienia powiedzieć, że tak naprawdę to nie wiem jak się do tego zabrać.
Bo jak tu pogodzić - poranne łapanie przodów swetra ręką w skórzanej rękawiczce a mocnymi kolorami w rozmiarze 44.
Musiałam jednak zrobić coś, nie mogłam powiedzieć- poddaje się, nie gdy patrzyła na mnie tym proszącym wzorkiem.


Nie miałam wyjścia. Postawiłam na prostotę. Podłużne pasy i same prostokąty.
I wyszło to - Mroczna tęcza- cóż, inaczej jej nazwać nie mogłam.


Tak na marginesie muszę dodać, że sweter miał być gotowy na tegoroczną wiosnę, naprawdę się cieszę, że skończyłam na tegoroczną jesień.

Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze.

sobota, 25 czerwca 2016

była sobie chusta


nie inaczej.

Przyglądając się bajecznym kolorom kid mohair BC Garn
zastanawiałam się jak będzie wyglądał produkt finalny.
Najłatwiej i najszybciej można zrobić chustę, więc czym prędzej druty z kid mohairem
w kolorze 513 stały się moją "dojeżdżającą robótką".
Oznacza to tyle, że robiłam ją tylko w czasie transportu do i z pracy, acha i jeszcze
na wizytacjach u teściowej.
Włóczka wzbudzała dużo entuzjazmu wśród współpodróżnych, jak i u teściowej,
dlatego pomyślałam sobie, że będę mogła zadawać szyku,
czyli lansować się w świecie bez skrępowania.





No cóż...
Zaniosłam ją raz do pracy, by pochwalić się efektem finalnym i...
I już z nią nie wróciłam.
Znalazła nowy dom u pięknej dziewczyny, której nie sposób odmówić.


Malowana tęcza opuściła mnie szybciej niż myślałam, pozostawiła po sobie zdjęcia
i chęci, by zrobić koleją.

Jak widać nie wysilałam się za bardzo.
Wzór - prawe, lewe na dole 2 rzędy ażuru (2 o. na prawo, 1 narzut).
Wielkość 180x100 cm z niecałego motka 50 g.
Kolory są tak urzekające, że nie trzeba się za bardzo trudzić.



Czego i Wam w tym upale życzę :)


sobota, 18 czerwca 2016

letni kocyk pilnie poszukiwany


- Szybko, szybko!!!
Za 3 tygodnie przyjdzie na świat nowy człowieczek a ja nie mam dla niego prezentu!!!
Dowiedziałam się, że przyszła mama szuka  dla maleństwa letniego kocyka.
No i jakoś sobie tak pomyślałam, że możesz mi pomóc. - koleżanka z rozwianym włosem wypadając do kawiarni, wykrztusiła słowa, jednocześnie zamawiając kawę.
- Spoko, luzik tylko powiedz mi jaki ma być.
- No przecież mówię, że letni!
- No to, żeś mi ułatwiła zadanie.

I tak od słowa do słowa doszłyśmy do porozumienia.
Ma być na lato, z bawełny i to szybko.

na lato - jest!
z bawełny - jest!
szybko - udało się!

Śmiało mogę przedstawić - Miętowy urwis 






Rozmiarów słusznych 80 x 90 cm;
Tylko i wyłącznie gruba bawełna - Fashion COTTON BIG 
Druty 6 mm i wzór prosty, nie zobowiązujący - tak by letni kolor mógł być wyeksponowany.
Ilość bawełny, która wzięła udział w całym przedsięwzięciu - 400 g.
W sesji wziął udział model Naszej Gwiazdy - Czekoladka.




Wzór ażurowy tak by pasował do faceta, dawał przewiewność i wrażenie lekkości,
gdyż przy grubej bawełnie było to konieczne.





Wykończony przed czasem. 
I co najważniejsze zrobił - ŁAŁ - u koleżanki i u przyszłej mamy.

Poczułam się jak superbohater, który znowu ocalił świat przed złem wcielonym.
I jak on, idę dalej ratować świat szydełkiem i drutami przed niegodziwościami czającymi się w mrokach zaułków.
Ach taki letni żarcik przyszedł mi do głowy.

Pa.Pa.
Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...