Przejdź do głównej zawartości

znowu wianki- część pierwsza


Nie wiem na ile to wiosenne pomysły, ale zawsze jakieś .
Nie wiem jak Wam, ale dla mnie o wiele łatwiej wykombinować coś na Boże Narodzenie, zimę, niż na Wielkanoc i wiosnę.
Nie jestem zakochana w pastelach więc trudności mam,  że hej!
Nie bardzo widzę cukierkowe piękności na swych "sralonach", no ale wiosenkę trzeba przywitać. Jakby nie było!
Coś dużo tych "NIE".

Pisałam już, że pomysły przychodzą mi pod prysznicem. I właśnie takim pomysłem chcę się podzielić. Nie, nie zapraszam do kabiny!
Tylko pokażę co mi przyszło do główki. Gdy tak sobie robiłam i robiłam  ten wianuszek, przyszedł mi do głowy kolejny pomysł. Na kolejny wieniec.
Obawiam się, że takich wieńców- podstaw mam chyba pięć, na szczęście poprzestałam na dwóch- jak na razie!
Nie mniej jednak  dziś jeden, żebyście oczopląsu nie dostały. Najprostszy z możliwych, zgrzebny,   ascetyczny:



Taki trochę biżuteryjny wyszedł.
 No bo akurat takie duperelki miałam pod ręką.


Bielony wianek- znany już z zimowych wariacji przeszedł metamorfozę na prawie wiosenną.

Wąska koronka przekształciła się w kwiatuszek, koralik robi za środek.


Do tego sznurek woskowany ze srebrnymi koralikami,


 wstążeczka satynowa i sznurek do przewiązania


I to chyba wszystko co napaćkałam do tego wianka


A tu już obydwa razem


no prawie :))))
Na razie stoją sobie na "dekoracyjnym " oknie. Zawisną po walentynkach - tak myślę :)

Na dziś to tyle, mam nadzieję, że się podobał. I ciepło przyjmiecie ten drugi, który już czeka w kolejce.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

ten post bierze udział w link party

Komentarze

  1. Piękny wianek!
    A wiesz że ja mam to samo z dekoracją wiosenną? łatwiej mi wymyślić coś na Boże Narodzenie niż na Wielkanoc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba bardziej skomercjalizowało się Boże Narodzenie ..

      Usuń
  2. Piekny, prosty, bardzo mi sie podoba:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny...delikatny....bardzo mi się podoba, pokazuj więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie .,nie ,nie ...nie każ nam czekać na drugi ;)
    hihihi fajny ,alem ciekawa :))
    pozdrawiam
    Aa

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za inspirację! :-) Kocham "sznurkowe klimaty" i zamierzam zmałpować pomysł. :-)
    Chyba, że jakieś prawa autorskie obowiązują, patent trzeba wykupić... czy coś w tym stylu.. ;-)
    Pozdrawiam. Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że może się podobać :)))
      zabieraj do woli :)))

      Usuń
  6. Dla mnie bomba!!! prosty i delikatny!!
    czekam na część drugą;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny wianek :) Mi też łatwiej jest coś wymyślić na Boże Narodzenie niż na Wielkanoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardziej się przykładamy do Świąt zimowych?

      Usuń
  8. I mówisz, że to wszystko dzięki prysznicowi? - mam nadzieję, że "nie rozpuścisz się" przed pokazaniem drugiego hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już zrobiony, może się nie rozpuszczę :))))

      Usuń
  9. Tak jak lubię, prosto i nieskomplikowanie - tak jak napisalaś - ascetycznie ;) Choć muszę powiedzieć, że jeszcze w tych wiankach wyczuwa się zimę, przydałoby się może coś zielonego? ;)
    Ja za pastelami też nie przepadam, a jakiś wiosenny, rozweselający post by się przydał;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic zielonego na wianki mi nie przychodzi :)))

      Usuń
  10. ha wianek mam no i pomysł ci ukradłam pisze oficjalnie KRADNĘ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kraść nie musisz- daję w prezencie :)))

      Usuń
  11. Takie są najładniejsze, prosty i delikatny!

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny wianek popełniłaś :)))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Superowe!
    Ja za wianki się nie biorę, bo te oglądane są zawsze najpiękniejsze i już potem koncepcje mi siadają.
    Może mam nieodpowiednią kabinę prysznicową? :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może prysznic nie tak zainstalowany? może od dołu spróbuj :)))

      Usuń
  14. no pewnie ,ze sie podoba:P...........tez zrobilam kiedys wianek ,ale od razu polecial do kosza,nie byl taki ladny:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma co wyrzucać, wystarczy zrobić nowy od początku :)))
      zablokowałaś się dla obcych?

      Usuń
  15. No...no...napaćkałaś fajnie...U mnie jeszcze na drzwiach wisi zimowy...ale toć zima za oknem...Pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś się zdaje, że długo jeszcze powisi :)))

      Usuń
  16. Wianek piękny!!!!!! A bukszpan lubisz??? z niego też piękne wielkanocne wianki wychodzą ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię, lubię, tylko nie miałam pod ręką :))

      Usuń
  17. Wyjątkowo śliczny, pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  18. Delikatny wiosenny wianek!! Lubię takie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie Ci to wyszło ! Delikatne i stylowe . Bardzo dziekuję również za przemiły komentarz, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wianek w obu wydaniach bardzo udany, delikatny, sielski...i romantyczny. A swoją drogą to bardzo ciekawe, moje niektóre pomysły też pochodzą "z pod prysznica ":D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Plaża w sweterku

Robótka bardzo miła, szybko przybywało bo i rozmiar drutów słuszny - 9,00 mm.
Miał być wyluzowany, nonszalancki, letni i taki się stał.
Letni tasiemkowy sweterek gotowy.



Wybrałam beż i turkus, by pozostać w letniej, plażowej konwencji.
Jednak kusi mnie biel, cóż to mój ulubiony kolor.
Powiem Wam w sekrecie, że lubię biel, bo czuję się w niej tak szlachetnie
i zmarszczki jakby mniejsze były :)


Robiłam od dołu przodu do  dołu tyłu, jeden prostokąt z otworem na pokaźny dekolt.
Rękawy oddzielnie oczywiście.

Phildar przewiduje 3 motki  100 g na sweterek w rozm. 40.
Ja wykorzystałam 2 do ostatniego centymetra.
Tasiemka to phil MYSTERE 



 Z wyglądu wydaje się sztywna, sfilcowana wręcz papierowa,
ale uwierzcie mi jest bardzo miękka w dotyku, lekko "zamszowa".
Kolory melanżowe, pastelowe, w sam raz na letni, wyluzowany sweterek.






Pozdrawiam wakacyjnie.

wietrzny poranek i stare wzory nr 6

Czekamy na wiosnę. Na taką prawdziwą z soczystymi barwami i słońcem.
Mimo oczekiwania na wiosenne kolory wpadła mi w oko trochę inna barwa.
Trochę mroźna, ale idealna na teraźniejszą aurę.

Na szydełku powstał szal z baby alpaki i jedwabiu.
A nazwę ma - wietrzny poranek.



Prosty, wręcz nudnie powtarzający się wzór pozwolił na robótkę w trakcie jazdy
na i z wypadu zimowego.
Co oznacza, że nie siedziałam bezproduktywnie jako nudzący się pasażer :).


Wyszedł spory, gdyż musiał być skończony w czasie wyjazdu i ani godziny nie mogłam mu poświęcić po powrocie- taki był plan, więc robiłam go bez oszacowania długości.



I tak osiągnął długość 230 cm przy szerokości 46 cm.
Wzór prosty słupki i oczka łańcuszka - jak widać na schemacie.
Uwaga pierwszy raz robiłam schemat w programie!!!



Dziękuję za miłe odwiedziny i komnetarze.

Pa, pa, pa.

stare wzory: 3

słowo się rzekło i wzór jest




 to kolejna wariacja na temat przerabiania większej ilości słupków razem.
Dziś to magiczna liczba 7.


liczba oczek podzielna przez 8 - tyle powtarzamy.

rysunek trochę skomplikowany? nie! zaraz go wytłumaczę.

robimy łańcuszek;
I Rząd:
3 oczka łańcuszka; z jednego oczka robimy 3 słupki;
omijamy 3 oczka; w czwartym robimy oczko ścisłe;
omijamy 3 oczka; z jednego robimy 7 słupków;
omijamy 3 oczka; oczko ścisłe; omijamy 3 oczka , 7 słupków z jednego łańcuszka.
i to wszystko






II Rząd - zmieniamy kolor
oczko łańcuszka; oczko ścisłe; 3 oczka łańcuszka;
robimy 7 słupków nie przerabiając do końca, gdy mamy wszystkie oczka- przeciągamy je razem;
3 oczka łańcuszka; w kolejnym oczko ścisłe; 3 oczka łańcuszka; 7 słupków przerabianych razem;
zakańczamy oczkiem ścisłym






III Rząd (kolor taki sam jak rząd II)

oczko łańcuszka; omijamy 3 oczka i w 4 robimy 7 słupków;
omijamy 3 oczka i  w 4 oczko ścisłe;
zakańczamy oczkiem ścisłym.






IV Rząd (zmieniamy kolor)

3 oczka łańcuszka; 3…