Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą święta

życzę

 i pogody !!! nie tylko ducha, także za oknem !!!  odpoczynku wśród kochających Was bliskich !!! Wesołych Świąt Kochani !!!

Ho, ho, ho

prezenty popakowane, podpisane i pochowane,  skryte przed ciekawskimi oczkami i rączkami, które jutro będą rozszarpywać i mam nadzieję z radością oglądać, to co Święty Mikołaj z pomocą rodziców przytargał pod choinkę. W chwili króciutkiej, która pozwoliła mi na ciepłą herbatkę i złożenie wizyt wirtualnych chciałabym złożyć Wam życzenia   Dobroci i Łaskawości  Trochę Śniegu i Słońca   Miłości i Spokoju Bawcie się dobrze ! I nie zapominajcie o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi Wszystkiego dobrego Kochani!!!

zakupy po ciemku

Nie traktuję jej w kategorii -PREZENT. Po prostu tak wyszło. Nasza Gwiazda pod choinkę oczekuje: - "oczywiście zabawek!" - taki cytat. Historia jest nie oczywista. Włóczka kupiona w internecie z bardzo męską nazwą - New York. Oczywiście na męski szalik. W zamiarze miała być granatowa. Gdy wpadła do domu okazało się, że jest filetowa z domieszką różu, błękitu i innych raczej nie męskich kolorów. Na szczęście wyszła tunika dla Naszej Gwiazdy. Mięciutka, milutka z włoskami różowego koloru wyskakującymi ze wzorów. I koleżankom Naszej Gwiazdy się podoba. Święta tuż, tuż. Idę dalej kombinować co też Mikołaj podrzuci pod choinkę dla Naszej Gwiazdy. A to naprawdę trudna sprawa. Dziekuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa. A śniegu nie widać.

mróz

dziś mnie zaskoczył. Mimo, że czas ku niemu jest w sam raz, to jakoś się nie spodziewałam. Roślinki na tarasie też się zdziwiły. I to bardzo. A ja rozkładam ciepłe gwiazdki po całym domku. To tu, to tam. Ot, mała niespodzianka dla biegających domowników. Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Ta pierwsza

No to co? Oczekujemy.    Na list do Mikołaja. Na iskierkę przebłysku - jaki prezent uszczęśliwi. Na zapach pierników i makowca też. Na gwiazdkę tę pierwszą i ważną. Na opłatek. Na szczere życzenia. Na pocałunek i przytulenie. Na czas, który można ze sobą spędzić bez pośpiechu. Na śnieg. Dziś pierwsze dekoracje pojawiły się w domku. W tym roku będzie powoli, bardzo powoli. Nie spieszę się, nie napinam. Co ma być to będzie. Okna już pomyte :) Jakby co. Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

czas życzeń

Dużo Radosnych   Wielkanocnych Chwil życzę  Wam Kochani

minimalistyczne podejście do świąt

bardzo mi pasuje. Pod górkę mi z tegorocznymi dekoracjami. Po przepychu zimowych świąt przyszedł czas na wiosenny ascetyzm. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że nie jest to proste. Porozrzucane gdzieniegdzie jajka powinny wystarczyć. I zajączek. I piórka. I świeczki w kształcie zajączków, które palą się od główki (makabra) I trochę zielonego. I już przestaje być minimalistycznie. A miałam dobre intencje.   Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

^^^^^

UFFFF.  Czas stanął w miejscu? A może jestem w dziwnej czasoprzestrzeni, coś na kształt "dnia świstaka"?  Nie wiem jaki jest dzień, nawet gdy kilka razy sprawdzę w kalendarzu. Ta wiedza w dziwny sposób znika z głowy.   W każdym bądź razie mam świadomość, że święta się już skończyły i nastaje czas rozrachunków. Ja ich robić nie będę, nie będzie też mocnych postanowień. No cóż, musicie mi wybaczyć humorek,  ale koniec roku nie jest dla mnie czymś co chcę świętować w radości i nie okiełznanej zabawie. I mam tylko jedno życzenie: byle gorzej nie było ! Może jednak życzenia się kiedyś spełnią? Jeśli tak, to może jeszcze dodam: Życzę Wam Wszystkiego Dobrego w 2014 roku. I dużo miłości na codzień  nie tylko na święta. Do następnego razu Moje Miłe!!!

*************

  Udanych Świąt * ***** ******** ********** !

ruina z piernika

Łakomstwo. To ciężka przywara.  Nie daje spokoju, kręci w nosie, oczu nie można oderwać od przedmiotu pożądanego. A jeszcze gdy to łakomstwo ma lat 6 i jest łasuchem to nie da rady się powstrzymać. I tak oto z chatki z piernika zostało to co nie da się opisać słowem.   Oczęta patrzyły się żarłocznie, paluszki delikatnie odrywały lukier, usteczka cicho mówiły: "jestem w piernikowym raju" i "chyba nie zasnę, tak mi ten piernik pachnie". Powolutku, powolutku gdy nikt nie patrzył zniknęły okiennice, bałwanek na ganku, choinka oparta o domek. Delikatnie skubany dach nie wytrzymał presji otoczenia i został w malutkich rączkach. A potem w buzi się rozpłynął. Co było robić. Oficjalne pozwolenie na rozbiórkę musiałam wydać. Chatka dzień w dzień staje się mniejsza, uboższa. Bardziej przypomina ruinę chatki Baby Jagi, niż świąteczny domek. I tylko radość w oczach błękitnych jest co dzień większa i większa. Czyż nie o to chodzi w te święta?

zaczynam brokatowanie

Jak wiele z Was wie jestem brokaciarą. Na szczęście tylko w rzeczach świątecznych. W tamtym roku obrokatowałam wszystko co możliwe. W tym zaczęłam od koników. Miały być inne, ale trochę mnie poniosło i .... Taaa, brokat na całego. Dalej to będzie już tylko gorzej:))) Efekt postarzania zamierzony, aczkolwiek nie taki jaki wymyśliłam. Najważniejsze, że się świecą. Jakby ktoś jeszcze chciał zapisać się na Gwiazdki - gwiazdkowe to zapraszam  TU Bardzo się cieszę, że "gwiazdkowy" kursik spodobał się. Niech Wam idzie na zdrowie.  Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.