Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą z sieci

na poobiednie lenistwo

przeglądając ulubionego pinteresta natknęłam się na szybciutkie, milutkie inspiracje do zrobienia. Jeśli wierzyć wróżbitom pogody, przyszły tydzień nie będzie należał do najbardziej pogodnych i słonecznych. Może w wolnej chwili pokusicie się o małą robótkę. A jeśli nie macie ochoty na szydełkowe robótki, to może zainspirują Was pomalowane puszki w roli wazoników? udanego tygodnia :)

zpagetti

jeśli tylko nudzicie się choć troszeczkę, lub macie syndrom niespokojnych rąk to może zajmijcie je recyklingową bawełnianą "włóczką". Piszę w cudzysłowie, bo jeszcze nie mogę się przyzwyczaić do nazewnictwa wszystkiego co można nałożyć na szydełko - włóczką. 90 procent bawełny, grubość ok 10 mm i szpula - nie motek o długości 120 m - robi wrażenie. Z jednego motka można wydziergać kwadrat 50 cm x 50 cm drutami lub szydełkiem wielkości 8-12 mm. Ale cóż więcej pisać, zpagetti - hoooked znacie. Na stronie internetowej producenta można znaleźć wiele pomysłów, jak wykorzystać  "włóczkę".   wszystkie zdjęcia ze strony Hoooked A w Galerii-Splot jak narazie 4 bezpieczne kolorki. Nie mogłam się powstrzymać i zamówiłam kolejne- ciekawość mnie zżera co tym razem kurier przyniesie. I już myślę co z niej zrobić. A  tak na marginesie- oczywiście jest to post sponsorowany ;) Dziękuję za odwiedziny i komentarze. PA.PA.

dark side of the moon

no nie mam czasu, na nic. Naprawdę. Wszystko i wszyscy przyspieszyli wokół mnie, a ja stoję w środku i widzę tylko rozmazane plamy. Może dlatego ukojenia szukam w mrocznych, tajemniczych zdjęciach. Dziś kilka z nich. i choć tytuł jest niepokojący, warto spokojnie, na chwilę popatrzeć na oczywiste.   dark side of the moon   piraci     road to nowhere   Chorwacja a to zapowiedź kolejnego cyklu   Old wooden house

garść

inspiracji balkonowych. Jak mija Wam łikend? Ciepło, przyjemnie, nic tylko odpoczywać i cieszyć się słońcem, czasem wolnym i osobami, które wybrały spędzanie czasu z nami :) Dziś leniwie, na balkonie, na tarasie. inspiracje z jakże lubianego pinterest'a. Z zimną szklanką wody cytrynowo- miętowej zapraszam: tiny garden Kutch x Couture   Paryż   balkon   i znowu    poddasze  Czego i Wam życzę. Pa,pa.

popielato - popiejesień

Zbliża się, zbliża... Ta aura która, nie ma zbyt wielu wielbicieli. Mam na myśli słotę, zimno, deszcz, szaro- buro. Jednym słowem ciemna strona jesieni. Na pocieszenie szal. Trudno opisać kolor, bo jedni widzą róż, drudzy beż. A tak naprawdę to chyba wszystko po trochu. Taki tweed. A zmieszanie koloru potęguje wzór. Prosty, delikatny, gwiazdkowy.  A najważniejsze, że jest długi i cieplutki.  I można zrobić z nim wszystko co się chce. Albo jeszcze więcej. A na razie cieszmy się tym co mamy. Pogoda jest cudna, rozpieszczająca. Rozpieszczająca  nas i wirusy.  No cóż trzeba się z tym pogodzić, że nie tylko nam słońce i szeleszczące listki pod nogami sprawiają radość. Trzeba zrobić zapasy w aptece, póki jest się jeszcze chodzącym i kontaktującym z otoczeniem. A tak na marginesie.  Poprawiam humor Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa

abandoned

Czas. Nie obchodzi się z nikim delikatnie. Jest bezwzględny. A czy sprawiedliwy ? Nie raczej nie.  Ostatnio natrafiam na takie smutne zdjęcia. Jedne są wyreżyserowane, inne nie. Jedne robione są z potrzeby piękna, bo gra świateł, bo w idealnym miejscu leży fotel, interesująco schodzi farba z kominka. Inne, by poczuć dreszczyk emocji, strachu- taki freak. Wszystkie bez wyjątku są smutne. Fotografie  Opuszczonych   źródło   fotografia Vincenta Jansena   źródło opuszczona fabryka szkła   źródło   źródło etap schodów   źródło   Aurélien Villette   źródło   źródło Dave Wares   źródło   źródło   źródło   źródło Matthias Haker   źródło ruiny zamku de Noisy w Belgii   źródło   źródło I jakby nie patrzeć z jakiejkolwiek perspektywy- nas też to czeka.  Może ktoś, kiedyś wejdz...

nie wyrzucajcie starych krzeseł !

Ostatnio marazm zagościł.  Mam nadzieję, że nie na zawsze.  Przez to zachwianie oglądam, zerkam tylko i nie chce mi się nic robić. Wolę  oko nacieszyć  pracą innych. I tak przeglądając natrafiłam na krzesła. Niby nic takiego, ale bardzo mnie urzekły. Na tyle, że mam ochotę zrobić podobne, ale... w przyszłym roku  - może. Więc jeśli macie stare krzesła, trochę juty, mchu i roślinek zróbcie sobie "ogrodowe krzesło". Taki pomysł na łikend :))   źródło A jeśli macie ochotę na zioła, to proszę bardzo! Ziołowa sofa, w sam raz do kuchni :)   źródło Chwila pracy i tak piękne krzesło może być wasze   źródło  A te przypadły mi najbardziej do gustu. Ostatnio mam parcie na sukulenty. A metalowe krzesło też stoi na balkonie. Może jak mi się zechce?   źródło   źródło   źródło A to wersja "pokojowa", jakbyście narzekały, że nie macie miejsca na balkonie czy w ogrodzie ...