Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą łazienka

łazienkowy zawrót głowy... nie do końca

Dziś na rozluźnienie nastroju pokażę to co lubię w łazienkach. Nie jest tego dużo na chwilę obecną, ale  zawsze coś. Z łazienkami zawsze jest problem. Tworzy się je na samym początku przygody z wystrojem swojego upragnionego mieszkanka i nie zawsze pasują do efektu końcowego. Gdybym robiła je teraz wyglądałyby trochę inaczej, a na pewno układ glazury na dole. Dlatego nie lubię kompromisów, bo tak naprawdę nikt nie jest zadowolony z efektów końcowych. Przy wymyślaniu koncepcji łazienek brałam pod uwagę gusta innych tak różne od moich i to był błąd. Teraz wiem, że najlepiej zaufać sobie a nawet gdy ma się dylematy - potrzeba czasu i samemu dojdzie się do rozwiązania. Tym krótkim wstępem chciałabym się usprawiedliwić, ale chyba przed samą sobą. Łazienki nie są wykończone. Brakuje im tego czegoś- pierdółek, charakteru. Nie mają uchwytów. Przeglądałam tysiące, ale żaden wzór nie powalił mnie na kolana. Nie mam także kinkietów nad lustrami bo: są niepotrzebne, nic mi się nie podoba. I...