Nie mogłam się oprzeć, gdyż dawno tak cudownej nie widziałam.
Przymierze Boga z ludźmi, lub jak kto woli rozszczepienie światła w kropli wody. Patrząc na jej piękno jestem za pierwszą opcją.
Więcej słów nie będzie. Dziękuję za odwiedziny. Pa.Pa.
Gdy byłam mała, mój Tato zawsze wołał mnie gdy pojawiała się tęcza i tak sobie razem patrzyliśmy... A teraz ja wołam moją rodzinę czyt. robię alarm i muszą ze mną patrzec! ;) Ta Twoja piękna, podwójna...! :)
jest bajecznie piekna:)
OdpowiedzUsuńJest przepiekna.... to na szczescie:)))
OdpowiedzUsuńPiękna tęcza. ah ja też wczoraj widziałam, ale Twoja cudna jest
OdpowiedzUsuńpiękna ja w tym roku na żywo jeszcze tęczy nie widziałam :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Marta
Gdy byłam mała, mój Tato zawsze wołał mnie gdy pojawiała się tęcza i tak sobie razem patrzyliśmy... A teraz ja wołam moją rodzinę czyt. robię alarm i muszą ze mną patrzec! ;)
OdpowiedzUsuńTa Twoja piękna, podwójna...! :)
Piękna! Mnie się nigdy nie udało fajnego zdjęcia tęczy zrobić...
OdpowiedzUsuńPiękne ujęcia zrobiłaś, super...)))Pa....Pa....
OdpowiedzUsuńNiesamowita jest!!! Zdjęcie wyszło Ci świetne, takie wyraziste. Mnie nie udają siś zdjęcia tęczy:( Pozdrówki serdeczne
OdpowiedzUsuńPiękna!
OdpowiedzUsuńWow!!! Piękne zdjęcia!!!!
OdpowiedzUsuńA dla mnie to zawsze była "drabina" do nieba :)))
OdpowiedzUsuń