Przejdź do głównej zawartości

nudy na pudy

Dzisiaj trochę nudnawo będzie, bo i dzień nudny i śpiący. Cieszę się, że spodobały się Wam ozdóbki. Niedługo pokażę co się z nimi stało, aczkolwiek nie za wiele- się stało oczywiście, bo pokażę jak zwykle dużo.
Zakupiłam ściereczki bawełniane. Takie proste, czyste i białe. Były za białe i na spróbowanie zajęłam się dwiema z nich. Próbowałam transferu, ale na materiale (wytłaczany gofrownicą chyba:) rozmazało się wszystko i zostały zielone plamy, mimo że uprałam.


Nie wszystkie dały się zamaskować :(.


Na drugiej już tylko malowałam. Trochę nie wygodnie na takiej strukturze i są  niedociągnięcia, ale przecież nikt z tego strzelać nie będzie. 








A Kuchareczka i tak znalazła właścicielkę. Będę ją często odwiedzać, bo powędrowała do mojej mamy :) .

Na koniec trochę botaniki. Pachną i cieszą oko.




Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Komentarze

  1. sciereczki sa bombowe ,no i ten dywanik co masz obok kanapy choruje na taki
    buziaczki zostawiam i uciekam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtańszy z możliwych z wykładziny. Jak się ma małe dzieci nie warto kupować drogich :)Może z czasem. cmok:*

      Usuń
    2. ale mnie sie wydaje ,ze taki jest najlepszy,jak ja kupowalam dywanik,to tylko byly kosmate albo jakies kolorowe we wzorki

      Usuń
    3. szanuję swoje rączki i nie chce mi się często odkurzać, a poza tym kosmatych nie lubię, ale jak będę miała kasę i duże dzieci to chciałabym kupić sobie wełniany bez wzorków :)

      Usuń
    4. ba ale marzenia welniany,mnie wystarczy jak bedzie bez wzorkow :*hiiii

      Usuń
  2. jak patrzę na Twoje dzieła to się zastanawiam ciągle jak mogłaś umieścić taki opis bloga "nie mam talentów do: projektowania wnętrz, renowacji mebli, majsterkowania, malowania, ozdabiania, szycia..." - przecież to grzech z taką ilością talentów!!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiero się uczę i wszystkiego próbuję, czasami wychodzi a czasami nie :)

      Usuń
  3. Ściereczka wyszła ładnie, jaśmin cudowny ....))) Bardzo mi się podoba wieszaczek w moim stylu ...całuski pa...pa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wieszaczek oczywiście przemalowany, dzięki :)

      Usuń
  4. jaka Ty zdolna kobietka jesteś i jaka skromna!
    podziwiam usciski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od razu skromna :) po prostu czasami mi nie wychodzi a czasami tak, trzeba przyznać się do błędu :) cmok*

      Usuń
  5. jak malowałaś rękoma???? fajnie wyszło a jaśmin pachnie mi aż tu :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no raczej a dokładnie cieniutkim pędzelkiem i farbką do tkanin :)

      Usuń
  6. śliczności ...ah ah nic tylko patrzeć i podziwiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje cegiełki w kuchnia, takie mi się marzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cegiełki polecam, fajnie się je czyści nie ma problemu :)

      Usuń
  8. Pięknie Ci wyszło, kusisz, kusisz tymi farbkami :) Myślę trochę o zakupie białej farbki tylko... ;) Jaśmin cudny, prawie go czuć - idę się spryskać Cerruti 1881 :) dla podtrzymania nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kup farbkę i cienkie pędzelki i.... pokaż co wymyśliłaś :))

      Usuń
  9. Widzę skrawek ślicznej kuchni :)a ściereczki fajniutkie!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

!!!

...

"...
Nie nawal. Będziesz miał jeszcze wiele okazji, by nawalić, ale gdy już skończysz szkołę..."

Czytam kolejną książkę, autora który jest wschodzącą gwiazdą Ameryki.
O pierwszej nie napisałam jeszcze nic, bo... nie mogę. Nie poukładałam jej jeszcze w głowie i nie wiem czy kiedykolwiek to zrobię.

Dziś tylko te  dwa zdania, które zostały mi w pamięci- wyryły się tak głęboko w głowie, że nie umiem czytać dalej, by nie widzieć tych słów na każdej przewracanej stronie.

To się nazywa pisarz!
Dziś nie powiem skąd ten cytat, podam dopiero gdy dam radę ją skończyć.







Ale, żeby nie było tak ponuro trochę różu na zakończenie.




*************

Udanych Świąt
************** **********!