Przejdź do głównej zawartości

na ludowo było a teraz...

Przede wszystkim bardzo, ale to bardzo chciałabym Wam Dziewczynki  podziękować.  Zawsze można na Was polegać. Wasze komentarze dodały otuchy i siłę przetrwania.

 Miałyście pomysł na lustro. Też taki miałam, ale na tej samej ścianie tylko prostopadle wisi już wielgachne lustro, więc odpada. Mam pomysł na zdjęcia dzieciaków, reprodukcje starych rycin, w każdym bądź razie sporo myśli przebiega mi pod włoskami blond.
Na dzień dzisiejszy zamalowałam listki, które mi się przejadły (na Wielkanoc mogły być), przetarłam trochę kanty.
Serduszka na razie poszły do pokoju naszej Gwiazdy. Ona i tak ma pstrokato w pokoju więc nikt nie zauważy.

Teraz postawiłam na oknie podkładki, które zrobiłam i pokazałam wcześniej i krzyż- trochę przemalowany.
Jest lepiej, ale nie najlepiej. Bardziej spokojniej, no dobra smutniej.
Zresztą same oceńcie.


A tak wygląda z dalszej perspektywy.
I jak tu zrobić w ciemnicy dobre zdjęcia.




Tu nawet ścierki pozowały- czyste są więc zostają, a pasy na ścianie to odbicie od szyb w witrynce.

Metamorfoza w dalszym ciągu trwa, nic nie jest skończone. Może to i dobrze jest więcej zabawy.

Życzę miłego weekendu.
Dziękuję za odwiedziny. Pa.Pa.
A Wasze komentarze - bezcenne.

Komentarze

  1. sliczne kwiecie ,dziekuje:))))
    mnie sie tak podoba:))))
    a pomnysl na zdjecia dzieciakow wydaje mi sie bombowy:)))))caluskow moc zostawiam kwiecie zabieram:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. wlasnie przeczytalam,twoj pis bloga,ja tez nie mam talentu,tak sobie stawiam i wieszam w domu co mi sie podoba:))))a czy to jest w dobrym gusicie czy nie nie wiem,wiem jedno mnie sie podoba:)czasem mniej u lub bardziej:))

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak powinno być dziewczynki ...to nasze domki i nam się powinno podobać ;) Trafiłam tu za eewelin i pozostaje ;) BUziolki
    Ps. piękna vitrynka .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejo ....czy ja mogę zapytać gdzie nabyłaś tak śliczna witrynkę ???

      Usuń
    2. już mówię- w sklepie internetowym ANZYS (anzys.pl), fajne jest to, że możesz wybierać w wykończeniach i kolorach :)

      Usuń
    3. byłam u Ciebie, ale nie mogę zostawić komentarza bo ciągle weryfikacja wzrokowa nie dokońca się pokazuje. Pozdrawiam i życzę dobrej pogody na spacery i zdjęcia

      Usuń
    4. dziękuję ;) tak tak te moje eksperymenty ;) blogowe.....ale już naprawione buziaki

      Usuń
  4. Bez listkow bardziej mi sie podoba...:) ale chwila chwila, jakie cudo stoi na stoliczku po lewej stronie.... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzeń Dobry, Bea :)) Dziękuję za wizytę:))
    Takie okno czeka w mojej piwnicy na obróbkę, więc z wielkim zaciekawieniem podglądam :))
    Jak dla mnie, jest perfekcyjne. Nie lubię przedobrzeń, wyznaję zasadę "mniej znaczy więcej". Twoje okno jest idealne i to , co na nim stoi takoż. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. no teraz to jest ekstra, już nic nie kombinuj ... :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Aranżacja okna ze stolikiem interesująca. Dzięki za wizytę i komentarze !Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z bliższej i dalszej perspektywy jest pięknie :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Hihi...skąd ja znam takie niezdecydowanie, brak pomysłu i kombinacje. Bea- a jakby .... umieścić w tych pustych przestrzeniach trzy czarno- białe zdjęcia ...domowników, ...lub pejzaże...? Tak sobie wymyśliłam...:) Pozdrawiam
    Ps. Witrynka CUDO! Taka śni mi się nocami...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę o Tym właśnie, ale nie mogę się zdecydować, kiedyś napewno podejmę męską decyzję :)

      Usuń
  10. Witaj:)
    Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa:) Z tym brakiem talentu do projektowania wnętrz, malowania itd itp... to bym raczej nie przesadzała:D Twoje wnętrza prezentują się ślicznie, widać, że wkładasz w udządzanie swojego domu mnóstwo pracy i przede wszystkim serca:)
    Pozdrawiam ciepło i zatrzymuję się na dłużej, jeśli pozwolisz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w mych skromnych progach, przychodź kiedy tylko będziesz miała ochotę

      Usuń
  11. Właśnie taka witryne chce kupic do salonu!! Gdzie taką można nabyć??Zapraszam do mie, może będziesz miała ochotę włączyć się do zabawy ! ?:)Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię. Witryna w anzys.pl. Idę do Ciebie na przechadzkę

      Usuń
  12. Przedpokój (bo to przedpokój, tak?) ślicznie urządzony, chętnie bym się w nim rozgościła.

    Zapraszam do siebie na Candy :)
    http://oszyciu.blogspot.com/2012/05/candy-dla-wszystkich-candy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, witam i zapraszam, rozgość się. To jest kawałek przedpokoju. pozdrawiam

      Usuń
  13. Ciekawy,piękny blog.Cieszę się,że trafiłam!Narobiłaś mi apetytu tym oknem.Muszę sobie koniecznie sprawić podobne!Środek można aranżować bez końca i w zależności od tego,co się akurat na starociach zdobędzie!Świetny pomysł,podziwiam i obserwuję!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba. Z tymi starymi oknami właśnie jest tak jak napisałaś. Można z nimi zrobić co tylko się chce i o dziwo wszędzie pasują. Witam serdecznie.

      Usuń
  14. CIOCIE KLOCIE z KIELC są zachwycone wykorzystaniem ramy okiennej. Mamy wiele wspólnego łącznie z zamiłowaniem do wrzosu.
    CIOCIE dopiero się rozkręcają ale zapraszają na FB!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę.
Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić.
Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie:

Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki?
Właśnie to:

Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić.


I powstały przecieraki, też



 Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie.




My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie.
Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.
 Jutro, czyli w mikołajki jedziemy z dzieciakami po rybki.

kolorowo-kwadratowo

mogłabym napisać tylko jedno: UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF,
ale nie napiszę, bo to trochę za mało jak na tak wielką syzyfową pracę.

Syzyfowa była. Skończyła się po 2, słownie: dwóch miesiącach
 manipulowania palcami, szydełkiem i włóczką.
Nie wiedziałam, że to tak długo będzie trwało.
Normalnie jakbym z motyką na słońce się porwała.
Powinnam napisać z motkiem.

Na początku był pomysł. Niby proste, łatwe połączyć kilka kwadratów i po krzyku.
Krzyk się jednak zaczął gdy motek po motku kończyła się włóczka i trzeba było dokupować
i... dokupować aż w sklepie skończyły się kolory.

Nie poddałam się!
I dziś mogę się pochwalić największą rzeczą, którą kiedykolwiek udało mi się zrobić!
NARZUTA NA ŁÓŻKO  Naszej Gwiazdy. I co najważniejsze- podoba się!
teraz mogę napisać UFFF!

Teraz możecie i Wy powiedzieć UFF, bo zaczną się zdjęcia tegoż oto "wiekopomnego dzieła"




Jak widać kolory to pełen spontan.
Udało mi się trochę ujednolicić kolorem szarym i bazowym - białym.


Żółty, pomarańczowy, nie…

chwila nostalgii

Moja Mama robiąc porządki szafkowo-wiosenne znalazła kilka rzeczy, które kiedyś należały do mnie.
Znalazł się Modlitewnik- pamiątka I Komunii Św, zeszyt z aforyzmami, nawet dwa, pamiętnik z liceum, świadectwa ze szkoły podstawowej.
Jak to dawno było? Tak dawno, że Książeczka Zdrowia Dziecka była zszyta nićmi.









 W gładkim zeszycie wpisywałam cytaty z przeczytanych książek, które zapadały mi w mózgownicę





Przeglądam sobie, te starocie- nie bójmy się tego słowa użyć, i zastanawiam się czy moja córka będzie chciała się nimi zaopiekować.

W każdym bądź razie przechowam je skrzętnie. Może kiedyś.

Czy też tak macie? Oglądając swoje zdjęcia, dokumenty, skarby, myślicie ile to już lat upłynęło i jaka ja jestem stara?

Przecież w dzieciństwie nikt nie myślał o komputerach, spotkaniach on-line, telefonach komórkowych i innych rzeczach, które teraz są na porządku dziennym.
Wychodziło się na dwór, obchodziło się mieszkania znajomych i całą paczką bawiło się w zbijaka, króla skoczków, grało w gumę, ba…