Przejdź do głównej zawartości

... i stare koronki

koronkowo, delikatnie, subtelnie.
Takie lekkie lody truskawkowo-waniliowe. Nasuwa mi się skojarzenie.
A wszystko przez to, że popełniłam błąd.
Wpadłam, przepadłam w granny square.
Nie wiedziałam, że można tak się wciągnąć.
Dlatego też Wam przedstawiam jedną z wielu.
Wcale nie pierwszą i nie ostatnią:


babciną poduchę


A słonko tak dzisiaj pięknie rano świeciło



Tył lekki, delikatny , zapinany na różane guziczki.





Wiosenno-letnia bawełna.
Do wiosenno-letniego pokoju. Pełnym koronek, słońca i lodów truskawkowych.

I od razu tak na przekór słodyczy mam przed oczami "Arszenik i stare koronki"
sztukę Josepha Kesselringa.
Teatr Telewizji i Pani Irena Kwiatkowska, lata siedemdziesiąte.
Nie to, że pamiętam premierę (miałam wtedy 2 latka), ale pamiętam wiele, wiele powtórek.
I wiecie co? Chętnie obejrzałabym jeszcze raz.


Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Komentarze

  1. śliczna jest zdolniacho :) a tak stare koronik i lody truskawkowe tez lubie ;p
    "Arszenik i stare koronki" nie widziałam a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała podusia. Ja też jestem uzależniona od syzdłka i poduch:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podusia jest urocza :) Faktycznie kojarzy się z truskawkami i lodami waniliowymi :) Aż smaka złapałam ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne są te Twoje szydełkowe poduchy i świetne połączenie kolorów! Cudnie po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie kolorki!!!!no bajka po prostu !!!! sliczne zrobilas podusie!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Arszenik i stare koronki" po prostu uwielbiam i ile razy je oglądam śmieję się jakbym je pierwszy raz widziała :)))) Podusia bardzo ładna, świetnie dobrałaś kolory. Gdzie można kupić takie guziki?! Szukałam czegoś w tym stylu (potrzeba mi raptem 4 sztuk) i nie znalazłam :(
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna podusia:) piękne połączenie kolorów, takie jak lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna podusia! Kolorki pięknie ze sobą grają :) A jaka to włóczka?Chyba grubiutka?:)
    Pozdrawiam i życzę super niedzieli! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna podusia,życze udanego wieczoru:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana .. te kolory są do zjedzenia ! :-))
    A kwadraciaki wciągają ! :-)) Hihi

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego dobrego dla Was Dziewczynki :-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ajjj piękna ta poducha!! Babcine kwadraciki są świetną rozrywką:)) ..te kolory mają coś w sobie...nie tylko słodycz lodów;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja ulubiona kolorystyka ostatnio,mam bzika na jej punkcie :))) zresztą lody też uwielbiam ;P

    Beatko zdrowych wesołych Świąt gdybym nie dotarła przed nimi,bo ostatnio mnie w świecie blogowym jak na lekarstwo...

    OdpowiedzUsuń
  14. Przytulanka jak się patrzy....Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  15. wyglada pieknie :) az mi sie zachcialo podusi takiej slodkiej jakTwoja Ja po swietach wpadne w Manie robienia Poduszek, ale pod kolor wystroju salonu, mojego ulubionego czyli fioletowego:) Bardzo ciekawy wzor kwadracikow jeszce takie nie widzialam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zestawienie kolorystyczne... smakowite :) Jest taka kobieca... Ładna aranżacja... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Podusia jest prześliczna, fantastyczne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne są te Twoje poduchy :) Kocham kolor różowy, więc ta mi się szczególnie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  19. Poduchy są rewelacyjne! Kolory super! Pozdrawiam cieplutko.Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowna poducha, wspaniałe kolory! Wiem, co czujesz, ja też się zakręciłam na "babcię" :)
    Ale lepsze takie uzależnienie, niż żadne/inne*.
    Pozdrawiam,
    Inka
    *wg uznania ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...

roczniakowe kandy

oj tak, tak, już niedługo mija roczek dzielenia się z Wami Kochane tym co mi do głowy przychodzi. Dlatego też,  żeby Was uhonorować, że wytrzymujecie ze mną i wpadacie w moje skromne progi mam taką oto niespodziankę: a zasady ?- powiedziałabym tendencyjne: - proszę o informację czy chcecie przygarnąć te pierdółki, - będzie mi bardzo miło, wręcz będę skakać z radości gdy zostaniecie u mnie na dłużej, - jak chcecie to możecie pobrać i podlinkować banerek, - osoby bez bloga proszę o pozostawienie adresu mailowego I to chyba wszystko. Na zgłoszenia czekam do 26 marca, bo 27 będzie oczywiście okrągła rocznica. Pierdółki to: wiklinowy świecznik - wersja pierwotna, ale znam Was na tyle, że na pewno wymyślicie tysiące zastosowań. Mam taki sam i niedługo pokażę co zrobiłam  na Wielkanoc.  Jest naprawdę ciekawy i na wiele, wiele sposobów można go ozdobić i wykorzystać. Od siebie mam dla Was jakbyście były zdziwione - serce- grubiutkie, z nutkami, popękane...