Przejdź do głównej zawartości

nuda może być zielona


Czy kogoś jeszcze dopadła niemoc?

Dziś nuda na zielono













w opowieści o nudzie udział wzięli  aczkoliwiek niechętnie:

winorośl
choinka
starzec
i okoliczne siewki


Dziękuję za  miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Komentarze

  1. A ja się nie nudzę, wręcz przeciwnie mam nadmiar obowiązków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obowiązki to i ja mam, ale chodzi o pomysłową niemoc:)

      Usuń
  2. zielony to kojacy i uspakajacy kolor lubie go:P**

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam taką zieloną nudę :D

    ja mam dziś powera! tak dla odmiany :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. heheh uwielbiam zielony ......;O

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wyobrazam sobie mieszkania bez zieleni w formie kwiatow...piekna nuda:-)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. O! ja sie nie mam czasu nudzić, ale chętnie ponudziłabym sie też:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. fajna zielona i nakrapiana ta nuda :) grasz w zielone ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. ale nuuuuuda;)) ale taka nude lubie:))
    mnie tez jakas niemoc dopadla, przesilenie majowe?;))
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam kolor zielony,fajnie wyszła ta nuda,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam mogę się w takich zielonościach nudzić :))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Wpadłam na chwilę, zostaję na dłużej. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekne zielonosci:-)) Mnie niemoc dopadla w zeszlym tygodniu- nadal dochodze do siebie..Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczna ta Twoja nuda... moja zwykle jest szaro-bura.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie nie raz dopada niemoc,ale żałuje ,że nie jest taka piękna zielona jak u Ciebie.Następnym razem muszę się bardziej rozglądać.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po ostatnim tygodniu siedzenia w domu,harując,malując i skacząc jak małpa po drabinie chętnie się ponudzę w otoczeniu takiej zieleni...bo podobno zieleń uspokaja a ja jakaś znerwicowana jestem...
    Miłego weekendu Betka :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...

co sie odwlecze to się będzie ciągnąć, więc lepiej mieć to z głowy

Jak to dobrze, że to poniedziałek. Prawda, że dziwne stwierdzenie? Nie mniej jednak tak jest naprawdę. Mogę zrobić to co uważam za stosowne, a nie to co muszę. Mogę przez chwilę usiąść i nic nie robić. Dziękuję za słowa otuchy, czego i Wam życzę. Dla miłego spojrzenia przedstawiam tacę na stoliku taki szybki myk. Ciekawe do kiedy postoi w nie naruszonym stanie? Dobrze widzicie, choinka już stoi - ubierana wieczorem w sobotę. Nie wiem kiedy zrobię jej zdjęcia, bo przy takiej pogodzie nic nie wychodzi. Dawno, dawno temu obiecałam pokazać jak mi idzie  szydełkowanie. Teraz gdy jesteście oślepione blaskiem świec mogę pokazać  Sweterek dla naszej Gwiazdy. Tak powiedziała: trochę mi się podoba i trochę nie.  Mam zmienić guziczek na różowy. No cóż takie prawo właściciela. Będę szukała różowego guziczka. A to już czapka. Miała być w formie krasnoludkowej, ale wyszła za duża jak na główkę Gwiazdy więc zakończyłam i taaaadam: Może babcia będzie ją chciała? ...