Przejdź do głównej zawartości

post bez hiacyntów


Bardzo dziękujemy ja i Nasza Gwiazda za miłe słówka.
Temperatura opadła, jest na poziomie- podgorączkowym, zaczyna się kaszel, ale mam nadzieję, że nie przeobrazi się w coś trudniejszego do wyleczenia. Syropki są brane więc będzie OK.

A ja na przekór wszystkim "hiacyntolubnym" mam to:



Tak, tak - pierwiosnki. Pachną pięknie, tak fiołkowo.
Co jest konieczne dla kontrastu - olejek kamforowy unosi się w pokoju.



W związku z tym, że dziecko się trochę nudziło, gdy stało się przytomne zmalowałyśmy serca- są różowe- Walentynkowe. Ale o tym później.
Pokażemy następnym razem.
Jak widać zrobiłyśmy coś razem mimo choroby. I to się liczy.

Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.  Pa.Pa.

Komentarze

  1. Już zaczął się sezon na pierwiosnki ,
    pierwsze kwiaty wiosny
    cieszę się bardzo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. trochę wiosny w środku zimy nie zaszkodzi , pozdrowionka :)))

      Usuń
  3. pachnie wiona:P...............piekniusio:P,,,,,,czekam na serduszka rozowy bardzo lubie:****

    OdpowiedzUsuń
  4. hm, gdzie nie zajrzę tam kwiatuszki wiosenne witają od progu...czas pomyśleć i o moim mieszkanku:)
    Fajnie, że mała Niunia zdrowieje:) Ale humorek was nie opuszcza jak widzę. I tak trzymać dziewczynki...bo nie jedną dopadła już zimowa chandra:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez humorku daleko się nie zajdzie.
      a chandra bywa- tak to już jest, ale my się nie dajemy, cmoki :***

      Usuń
  5. Jestem za...przesliczne:)
    Nawet zima nie milo mija z takim akcentem:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolę pierwiosnki niż hiacynty :)Gwiazda niech do zdrówka jak najszybciej wraca :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fajnie, że nie tylko ja dostrzegam urodę tych niepozornych kwiatków:
      dzięki:***

      Usuń
  7. Pierwiosnki i olejek kamforowy?
    Zdecydowanie wolę to pierwsze:)))
    I niech syropki zadziałają jak najszybciej:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze słyszeć że choroba precz odchodzi :)
    kwiaty cieszą szczególnie teraz gdy ich jak na lekarstwo :)))(w porównaniu z okresem letnim)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, teraz cieszą chyba bardziej niż latem gdzie ich wszędzie pełno.
      pozdrowionka i zdrówka życzymy :)))

      Usuń
  9. U mnie sa hiacynty - pieknie pachna w prawie calym mieszkaniu;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurujcie się dziewczynki, bo już widać u Was wiosnę....Cieplutkie buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  11. ach wracajcie do zdrowia i kwiatki piekne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiona ach wiosna, z pierwiosnkiem przychodzi wielkimi krokami!
    Zdróweczka dla Was:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżeli razem popracowałyście, to powrót do zdrowia jest na najlepszej drodze, a spoglądanie na takie pachnące kwiatki na pewno w tym pomoże:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne wiosenne kwiatki:) Zdrówka, Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmmm prymulki mogę spróbować :))) Cieszę się, że u Was lepiej ze zdrówkiem dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooo pierwiosnki też sobie kupię,bo bardzo lubię...jedyny problem to gdzie to wszystko stawiać ;P
    Bardzo się cieszę,że córcia już zdrowieje :)
    Trzymajcie się gwiazdeczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam oj tam!! zawsze gdzieś się wciśnie :)
      Ty też nie zachoruj! cmoki :***

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...

co sie odwlecze to się będzie ciągnąć, więc lepiej mieć to z głowy

Jak to dobrze, że to poniedziałek. Prawda, że dziwne stwierdzenie? Nie mniej jednak tak jest naprawdę. Mogę zrobić to co uważam za stosowne, a nie to co muszę. Mogę przez chwilę usiąść i nic nie robić. Dziękuję za słowa otuchy, czego i Wam życzę. Dla miłego spojrzenia przedstawiam tacę na stoliku taki szybki myk. Ciekawe do kiedy postoi w nie naruszonym stanie? Dobrze widzicie, choinka już stoi - ubierana wieczorem w sobotę. Nie wiem kiedy zrobię jej zdjęcia, bo przy takiej pogodzie nic nie wychodzi. Dawno, dawno temu obiecałam pokazać jak mi idzie  szydełkowanie. Teraz gdy jesteście oślepione blaskiem świec mogę pokazać  Sweterek dla naszej Gwiazdy. Tak powiedziała: trochę mi się podoba i trochę nie.  Mam zmienić guziczek na różowy. No cóż takie prawo właściciela. Będę szukała różowego guziczka. A to już czapka. Miała być w formie krasnoludkowej, ale wyszła za duża jak na główkę Gwiazdy więc zakończyłam i taaaadam: Może babcia będzie ją chciała? ...