Przejdź do głównej zawartości

skrzyneczka


Opowiem Wam historię. 
Pewnego dnia młody chłopiec dał drewnianą szkatułkę dziewczynie. Niby nic wielkiego, zwykła drewniana szkatuła jakich wiele. Trafiła jednak do dziewczyny romantycznie zakochanej w romantycznym młodzieńcu.
Niestety rodzina dowiedziała się o zakazanej miłości.  Znalazła dla niej dobrą partię. Niedługo potem dziewczyna w białej sukni brała ślub z bogatym mieszczaninem.
 Nie mogąc przekonać się do męża ciągle myślała o swym ukochanym. Nieszczęśliwa miłość jak choroba wyjadała duszę dziewczyny.  Została jej tylko ona, pamiętająca ich spotkania, pocałunki i listy.
 Dziewczyna coraz częściej zamykała się w swoich wspomnieniach. Szkatułka zaczęła się zmieniać.

Z bieli zmieniła się w czerń- tak jak myśli dziewczyny. Ostatni napisany przez niego list, którego dziewczyna nigdy nie otrzymała pokazał się na wieku skrzynki. Łzy dziewczyny powoli zmywały prośbę o ostatnie spotkanie.


Wiedziała, że to koniec miłości. Kochanek wyjeżdżał z kraju na zawsze- nie mógł się pogodzić z utratą ukochanej. W liście przesyłał jej kwiat z jabłoni, pod którą spotykali się ukradkiem.


 Zaszlochała dziewczyna. Jej serce tego nie wytrzymało.  Konając upuściła szkatułkę na ziemię.


Młodzieniec nigdy się nie dowiedział, że jego ostatni list odebrał ją światu. 
Dziewczyna leży samotnie i czeka na niego.


Minęło wiele, wiele lat. Młodzieniec stał się starcem.  Opowiedział swoją historię wnukom. Spełnili jego ostatnią wolę. Kochankowie leżą razem w jednym grobie i nikt ich nie rozdzieli.


Po ich miłości została tylko ona.



Pewnego dnia szkatułka znalazła dziewczynę. Romantycznie zakochaną. Zaintrygowana dziewczyna otworzyła szkatułkę i.... Ale to już zupełnie inna historia.


Komentarze

  1. Piękna skrzyneczka i piękna historia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała romantyczna historia:) Skrzyneczka cudo, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna skrzyneczka i historia :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  4. milosna historia i skrzyneczka ,pieknie:P****

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamarłam...czekam na więcej;))
    Piekna szkatułka!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie,fajnie i....dupa!! Jak mogłaś mi to zrobić Beciula?;P
    Taka historia...sam romantyzm i tak boleśnie przerwana...nie zasnę przez Ciebie hehe ;))))))
    Cmokam i mam nadzieję,że dokończysz...i to jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dokończę środek to może i opowiastka się skończy :****

      Usuń
  7. Mam nadzieję ,że następna dziewczyna będzie miała szczęśliwą historię :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Romantyczna ta historia ....zdolna jesteś kobietko...Skrzyneczka jest piękna...czekam na dalszy ciąg...ale szybciorem...Całuski pa...

    OdpowiedzUsuń
  9. Historia piękna!Mam nadzieję,że jeszcze kilka dziewczyn przeżyje dzięki tej szkatułce swoje romantyczne
    historie.To są opowieści na długie zimowe wieczory.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna historyjka, a skrzyneczka jak zwykle rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku, czytałam jednym tchem!!! Poproszę o jeszcze...
    A skrzynia ma rzeczywiście jakąś historię w sobie:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Historia piękna ale smutna, a skrzyneczka urokliwa, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo romantyczne, ale powiedz mi, jak Ci się udało takie piękne spękania zrobić? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jakoś samo, może dlatego, że grubo lakieru napaćkałam?

      Usuń
  14. Nie tylko paluszki masz zdolne, główka też niczego sobie hihihi

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna i smutna historia jak ta szkatułeczka, cudo!!!!
    Czekam na ciąg dalszy!!!!!!!!!!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. .Szkatułka, świadek tej tragicznej miłości-przepiękna:)...ładnie to opisałaś.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkatuła dostała cudną historię... ;)) Teraz to nie byle jakie pudełko, teraz ma duszę.... piękne ...:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ahhhh...jaka piękna...świetna historia

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna historia, dzięki niej skrzyneczka nie jest zwykłym drewnianym pudełkiem - żyje. Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana piekna historia...na ksiazke albo film!:)) cudna skrzyneczka z dusza:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale piękna historia, wciagająca :) Ciekawa jestem tej drugiej. A skrzyneczka cudna! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wciągłam się w to romansowanie na całego:) Piękne i to co było i to co z tego zostało:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Is wonderful and beautiful your work, congratulations. Kisses from Spain.

    http://redecoratelg.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  24. Prześliczna skrzyneczka i opowiadanie przecudne.
    Zapraszam do mnie po wyróżnienie Liebster Blog :)
    Pozdrawiam Basia.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę.
Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić.
Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie:

Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki?
Właśnie to:

Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić.


I powstały przecieraki, też



 Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie.




My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie.
Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.
 Jutro, czyli w mikołajki jedziemy z dzieciakami po rybki.

kolorowo-kwadratowo

mogłabym napisać tylko jedno: UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF,
ale nie napiszę, bo to trochę za mało jak na tak wielką syzyfową pracę.

Syzyfowa była. Skończyła się po 2, słownie: dwóch miesiącach
 manipulowania palcami, szydełkiem i włóczką.
Nie wiedziałam, że to tak długo będzie trwało.
Normalnie jakbym z motyką na słońce się porwała.
Powinnam napisać z motkiem.

Na początku był pomysł. Niby proste, łatwe połączyć kilka kwadratów i po krzyku.
Krzyk się jednak zaczął gdy motek po motku kończyła się włóczka i trzeba było dokupować
i... dokupować aż w sklepie skończyły się kolory.

Nie poddałam się!
I dziś mogę się pochwalić największą rzeczą, którą kiedykolwiek udało mi się zrobić!
NARZUTA NA ŁÓŻKO  Naszej Gwiazdy. I co najważniejsze- podoba się!
teraz mogę napisać UFFF!

Teraz możecie i Wy powiedzieć UFF, bo zaczną się zdjęcia tegoż oto "wiekopomnego dzieła"




Jak widać kolory to pełen spontan.
Udało mi się trochę ujednolicić kolorem szarym i bazowym - białym.


Żółty, pomarańczowy, nie…

chwila nostalgii

Moja Mama robiąc porządki szafkowo-wiosenne znalazła kilka rzeczy, które kiedyś należały do mnie.
Znalazł się Modlitewnik- pamiątka I Komunii Św, zeszyt z aforyzmami, nawet dwa, pamiętnik z liceum, świadectwa ze szkoły podstawowej.
Jak to dawno było? Tak dawno, że Książeczka Zdrowia Dziecka była zszyta nićmi.









 W gładkim zeszycie wpisywałam cytaty z przeczytanych książek, które zapadały mi w mózgownicę





Przeglądam sobie, te starocie- nie bójmy się tego słowa użyć, i zastanawiam się czy moja córka będzie chciała się nimi zaopiekować.

W każdym bądź razie przechowam je skrzętnie. Może kiedyś.

Czy też tak macie? Oglądając swoje zdjęcia, dokumenty, skarby, myślicie ile to już lat upłynęło i jaka ja jestem stara?

Przecież w dzieciństwie nikt nie myślał o komputerach, spotkaniach on-line, telefonach komórkowych i innych rzeczach, które teraz są na porządku dziennym.
Wychodziło się na dwór, obchodziło się mieszkania znajomych i całą paczką bawiło się w zbijaka, króla skoczków, grało w gumę, ba…