Deszczowy dzionek a ja się cieszę. Dziś mogę. Starszy zażyczył sobie spaghetti- więc spoko. Zabieram się za świąteczne pierdółki, leżą na stole i się niecierpliwią. A ja dzielę się z Wami radosną nowiną: PO 3 MIESIĄCACH PRÓŚB, ZGRZYTÓW, CZASAMI ZŁYCH SŁÓW, FOCHÓW Z JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY MÓJ NAJJAŚNIEJSZY MAJESTAT POD POSTACIĄ MĘŻULA ZLITOWAŁ SIĘ I WYWIERCIŁ 6 (SŁOWNIE: SZEŚĆ) DZIUREK!!!!!!! oto efekt: Wyszukałam czarno- białe grafiki. Cztery z architekturą z Monako i dwie - Kapliczki z pod węgla Wiktora Zina. Prawie pasują do moich kobitek malowanych tuszem:) I wcale nie wydaje mi się, że jest ich za dużo! Nareszcie nie ma smutnej ściany, a naprawdę jest ogromna - około 5x 5. Zajęło mu to razem ze sprzątaniem może z 15 minut a czas oczekiwania jak wyżej. Niezły przelicznik swoją drogą. W przypływie chyba endorfin umył jeszcze kabinę prysznicową, lustra, zlewy i wannę. Nie jestem upierdliwa, ale zapomniał o kibelkach. Za dużo wymagam? Ja przez ten czas sprzą...
Piękne inspiracje,można pocieszyć oko:))
OdpowiedzUsuńNa takich balkonach to się można zapomnieć... wspaniałe inspiracje!
OdpowiedzUsuńSuper, zwlaszcza ten pierwszy i na poddaszu :) U nas tez leniwie i ogrodowo :))
OdpowiedzUsuńBosko i zielono :)
OdpowiedzUsuńFajnie poodpoczywać w takich miejscach, gdyby tylko sobotni afrykański upał był bardziej znośny, a niedzielne 15 stopni i deszcz nie przyszły tak szybko :(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ten w Paryżu jest dla mnie idealny! Lubię jak dużo się dzieje :)
OdpowiedzUsuńBuziaki
Pięknie. Szczególnie podobają mi się te pełne zieleni, które wyglądają niczym tajemniczy ogród :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ewela
Taras to cudowne miejsce....Uwielbiam odpoczywać na łonie natury....Pa...
OdpowiedzUsuńWspaniałe inspiracje :)
OdpowiedzUsuń