Przejdź do głównej zawartości

galeria-splot


popełniłam ją.

powstała i powstaje jeszcze i nadal.
wydobywa się z otchłani, nabiera kształtów,
rozwija się, nabiera kolorów a czasami je traci.
Wszystko po to, by bawić się kolorami, fakturą,
cieszyć oko i ręce.

Dzielę się z Wami
trochę niepewnie,
trochę wstydliwie,
trochę z obawą.

https://galeria-splot.pl/ 

Zamysł jest prosty, jak motto:
"życie jest za krótkie na kiepskie włóczki"


Powoli, ale systematycznie będzie coraz więcej
kolorów, włóczek i wszystkiego co się zamarzy.

Na teraz oddaję w Wasze ręce
lubiany przeze mnie, ale także i przez niektóre z Was

DROPS



Z pokorą przyjmę Wasze komentarze.

Dziękuję za miłe odwiedziny.

Komentarze

  1. Gratuluję ! i wielu zadowolonych klientów życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia kochana !! :) Trzymam kciuki oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję :-) Z całego serca życzę Ci sukcesu :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki. Byłam, widziałam, będę polecać! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

czasami można się doczekać, ale radości czekanie nie daje

Deszczowy dzionek a ja się cieszę. Dziś mogę. Starszy zażyczył sobie spaghetti- więc spoko. Zabieram się za świąteczne pierdółki, leżą na stole i się niecierpliwią. A ja dzielę się z Wami radosną nowiną: PO 3 MIESIĄCACH PRÓŚB, ZGRZYTÓW, CZASAMI ZŁYCH SŁÓW, FOCHÓW Z JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY MÓJ NAJJAŚNIEJSZY MAJESTAT POD POSTACIĄ MĘŻULA ZLITOWAŁ SIĘ I WYWIERCIŁ 6 (SŁOWNIE: SZEŚĆ) DZIUREK!!!!!!! oto efekt: Wyszukałam czarno- białe grafiki. Cztery z architekturą z Monako i dwie - Kapliczki z pod węgla Wiktora Zina. Prawie pasują do moich kobitek malowanych tuszem:) I wcale nie wydaje mi się, że jest ich za dużo! Nareszcie nie ma smutnej ściany, a naprawdę jest ogromna - około 5x 5. Zajęło mu to razem ze sprzątaniem może z 15 minut a czas oczekiwania jak wyżej. Niezły przelicznik swoją drogą. W przypływie chyba endorfin umył jeszcze kabinę prysznicową, lustra, zlewy i wannę. Nie jestem upierdliwa, ale zapomniał o kibelkach. Za dużo wymagam? Ja przez ten czas sprzą...