Przejdź do głównej zawartości

dark side of the moon


no nie mam czasu,
na nic.
Naprawdę.
Wszystko i wszyscy przyspieszyli wokół mnie,
a ja stoję w środku i widzę tylko rozmazane plamy.
Może dlatego ukojenia szukam w mrocznych, tajemniczych zdjęciach.
Dziś kilka z nich.
i choć tytuł jest niepokojący, warto spokojnie,

na chwilę popatrzeć na oczywiste.

 


 


 


 
a to zapowiedź kolejnego cyklu

 

Komentarze

  1. Mroczne,ale bardzo ciekawe:) Kochana,udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy one są mroczne? Dla wielu na pewno. Dla mnie są piękne. Uwielbiam pławić się w takim mroku a "drogą donikąd" chętnie bym się przeszła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze Ci powiedziec ze mroczne te zdjecia ale piekne!
    Milego dnia kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z kąt ja to znam....Zdjęcia super....Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  5. Mroczne ale jakie piękne! Powolnego weekendu Ci życzę. Niech wszystko wokół zwolni. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mroczna strona też może być piękna.. :) Spokojnego czasu życzę.. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

candy - zróbmy sobie szalik

Kalendarzowa zima trwa w najlepsze.
Nawet aura przypomina, że jednak w zimie musi być zimno i biało.
Dlatego nigdy nie jest za późno na zrobienie sobie szalika.


Przygotowałam dla Was malutkie candy.
Do przygarnięcia jest wcale niemalutki motek - creative big moment
Z jednego "moteczka", który waży 200 g wyczarujecie ogromny szal, a jak się postaracie
to i czapkę do tego.
Do wyboru:
1. odcienie brązu;

2. odcienie granatu;


3. odcienie ciemnego różu z granatem



Zasady:
- opublikujcie  i podlinkujcie ten post na Waszych stronach (blog/facebook/instagram);
- w komentarzu proszę napisać, który kolor przypadł Wam do gustu;


Losowanie 01 lutego.



Plaża w sweterku

Robótka bardzo miła, szybko przybywało bo i rozmiar drutów słuszny - 9,00 mm.
Miał być wyluzowany, nonszalancki, letni i taki się stał.
Letni tasiemkowy sweterek gotowy.



Wybrałam beż i turkus, by pozostać w letniej, plażowej konwencji.
Jednak kusi mnie biel, cóż to mój ulubiony kolor.
Powiem Wam w sekrecie, że lubię biel, bo czuję się w niej tak szlachetnie
i zmarszczki jakby mniejsze były :)


Robiłam od dołu przodu do  dołu tyłu, jeden prostokąt z otworem na pokaźny dekolt.
Rękawy oddzielnie oczywiście.

Phildar przewiduje 3 motki  100 g na sweterek w rozm. 40.
Ja wykorzystałam 2 do ostatniego centymetra.
Tasiemka to phil MYSTERE 



 Z wyglądu wydaje się sztywna, sfilcowana wręcz papierowa,
ale uwierzcie mi jest bardzo miękka w dotyku, lekko "zamszowa".
Kolory melanżowe, pastelowe, w sam raz na letni, wyluzowany sweterek.






Pozdrawiam wakacyjnie.

wietrzny poranek i stare wzory nr 6

Czekamy na wiosnę. Na taką prawdziwą z soczystymi barwami i słońcem.
Mimo oczekiwania na wiosenne kolory wpadła mi w oko trochę inna barwa.
Trochę mroźna, ale idealna na teraźniejszą aurę.

Na szydełku powstał szal z baby alpaki i jedwabiu.
A nazwę ma - wietrzny poranek.



Prosty, wręcz nudnie powtarzający się wzór pozwolił na robótkę w trakcie jazdy
na i z wypadu zimowego.
Co oznacza, że nie siedziałam bezproduktywnie jako nudzący się pasażer :).


Wyszedł spory, gdyż musiał być skończony w czasie wyjazdu i ani godziny nie mogłam mu poświęcić po powrocie- taki był plan, więc robiłam go bez oszacowania długości.



I tak osiągnął długość 230 cm przy szerokości 46 cm.
Wzór prosty słupki i oczka łańcuszka - jak widać na schemacie.
Uwaga pierwszy raz robiłam schemat w programie!!!



Dziękuję za miłe odwiedziny i komnetarze.

Pa, pa, pa.