Przejdź do głównej zawartości

dark side of the moon


no nie mam czasu,
na nic.
Naprawdę.
Wszystko i wszyscy przyspieszyli wokół mnie,
a ja stoję w środku i widzę tylko rozmazane plamy.
Może dlatego ukojenia szukam w mrocznych, tajemniczych zdjęciach.
Dziś kilka z nich.
i choć tytuł jest niepokojący, warto spokojnie,

na chwilę popatrzeć na oczywiste.

 


 


 


 
a to zapowiedź kolejnego cyklu

 

Komentarze

  1. Mroczne,ale bardzo ciekawe:) Kochana,udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy one są mroczne? Dla wielu na pewno. Dla mnie są piękne. Uwielbiam pławić się w takim mroku a "drogą donikąd" chętnie bym się przeszła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze Ci powiedziec ze mroczne te zdjecia ale piekne!
    Milego dnia kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z kąt ja to znam....Zdjęcia super....Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  5. Mroczne ale jakie piękne! Powolnego weekendu Ci życzę. Niech wszystko wokół zwolni. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mroczna strona też może być piękna.. :) Spokojnego czasu życzę.. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...