Przejdź do głównej zawartości

jesiennie- freedom spirit

Zaczyna się słonecznie. Wiem, bo mam sypialnię od wschodniej strony.
Słoneczko chętnie zagląda i każe zwlekać moje biedne kości z łóżka, ale czasami mi się zupełnie nie chce. Czasami sama gazowa, paląca się kula nie wystarcza.
Czasami potrzebny jest do tego kopniak. Zapach świeżo przyrządzonej kawy.  Mężul co rano wykurza mnie z łóżka zapachem kawy zalewanej wrzątkiem. I powiem Wam jest to najlepsza kawa jaką kiedykolwiek piłam!

A dziś moje dziecko - szybkie i miłe. Sama nazwa jest cudowna- Freedom Spirit i wełna stu procentowa. A te kolory: zieleń- wszelkie jej barwy, brąz, miód - cała jesień w jednej niteczce.  I łatwy szydełkowy słupek i półsłupek. I z tego ducha powstał "opasek na szyję"
Zresztą zobaczcie same:












Witam nowe twarzyczki. Bardzo się cieszę, że przybywacie do mnie i zostajecie na kilka chwil. To miłe, zresztą same to wiecie!

Fajne jest to, że dzięki ptaszorkowi  z kandy poznaję cudne osóbki.

Na dziś to tyle. Czuję zapach kawusi więc muszę zmykać.
Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa

Komentarze

  1. Piękny! Ja, żeby kawę poczuć to muszę sobie ją zrobić, więc lecę. Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. osobiście to ja z cynamonem robię, bo tak świątecznie pachnie:)))

      Usuń
  2. super otulacz w sam raz na chłodne poranki i wieczory ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie otulacze,śliczny wyszedł:)) I kolorki ktore bardzo lubie,pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. poranna kawa to piekna chwila, plus twoje wyroby cieplutkie i milutkie ,juz sie zimy nie boimy mozna powiedziec ,super ocielacz na zime zrobilas!!!:P**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak!!! rankiem najważniejsze są najmniejsze choćby przejawy sympatii :****

      Usuń
  5. AAAAAAAAAA TEZ CHCE TAKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BUZIAKI

    OdpowiedzUsuń
  6. CUDOWNY!!!! I kolorki swietne, wyszedł bosko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. kolorki tak pięknie dobrane :)
    ps. goszczę u Ciebie pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 'Opasek na szyję' świetny słupkowo półsłupkowy-jest w cudnych jesiennych kolorach:)) Jak widać czasem dobrze zwlec się z łózka i "coś" wyczarować:)
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. I słonka jak najdłużej i najwięcej poproszę;)) choć nadejdzie co nieuniknione...śnieg...
    Otulacz wspaniały, idealny;) oj trzeba pomyśleć, trzeba;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny taki do optulenia, w taki dzień jak dzisiaj na przykład- brrr:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekny ten opasek, fajne polaczenie kolorkow..:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Otulacz na szyję ważna rzecz,osobiście nie wyobrażam sobie,by mogło go u mnie zabraknąć i nie znoszę jak mi gdzieś zawiewa,podwiewa i ziębi. Masz rację,kolorki iście jesienne i z całą pewnością noszenie takiego otulacza będzie czystą przyjemnością :))
    Pięknego tygodnia Beatko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też muszę dbać o szyję, bo wystarczy mały wiaterek a mnie już boli gardło;(
      super tygodnia Beciu:***

      Usuń
  13. Świetny! Kolor jest cudowny wręcz!!
    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Opasek mistyczny wręcz, a zapach parzonej kawy to magia prawdziwa:))
    Serdeczności na jesienne dni.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

czasami można się doczekać, ale radości czekanie nie daje

Deszczowy dzionek a ja się cieszę. Dziś mogę. Starszy zażyczył sobie spaghetti- więc spoko. Zabieram się za świąteczne pierdółki, leżą na stole i się niecierpliwią. A ja dzielę się z Wami radosną nowiną: PO 3 MIESIĄCACH PRÓŚB, ZGRZYTÓW, CZASAMI ZŁYCH SŁÓW, FOCHÓW Z JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY MÓJ NAJJAŚNIEJSZY MAJESTAT POD POSTACIĄ MĘŻULA ZLITOWAŁ SIĘ I WYWIERCIŁ 6 (SŁOWNIE: SZEŚĆ) DZIUREK!!!!!!! oto efekt: Wyszukałam czarno- białe grafiki. Cztery z architekturą z Monako i dwie - Kapliczki z pod węgla Wiktora Zina. Prawie pasują do moich kobitek malowanych tuszem:) I wcale nie wydaje mi się, że jest ich za dużo! Nareszcie nie ma smutnej ściany, a naprawdę jest ogromna - około 5x 5. Zajęło mu to razem ze sprzątaniem może z 15 minut a czas oczekiwania jak wyżej. Niezły przelicznik swoją drogą. W przypływie chyba endorfin umył jeszcze kabinę prysznicową, lustra, zlewy i wannę. Nie jestem upierdliwa, ale zapomniał o kibelkach. Za dużo wymagam? Ja przez ten czas sprzą...