Przejdź do głównej zawartości

kandy jeszcze jesienne


nie mogłam się oprzeć
w podziękowaniu za piękną aurę jesienną, za tak dużo słońca i ciepła,
i że po prostu dawno nic nie robiłam, pomyślałam o wydaniu.

A wydam w dobre ręce naszyjnik, wisiorek- jak zwał tak zwał.
Ptak ten oto poszukuje dobrej duszy, która pokocha go miłością czystą i szczodrą.
On odwdzięczy się wiernością  i bliskością.

Kandydatki proszę o komentarz pod tym postem do dnia 11 listopada.








I to tyle w tym temacie.
Pa.Pa.

Komentarze

  1. jest wspaniały, jak go nie kochać:-))) przygarnę z chęcią :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyżbym była pierwsza??? Ha:)))
    Zapisuję sie z miła chęcią!

    OdpowiedzUsuń
  3. I Ja sie zapisuje,pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Z WIELKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ WEZMĘ UDZIAŁ W ZABAWIE;-)))POZDRAWIAM CIEPŁO;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna kolorowa ptaszyna na jesienne smutki i jak tu nie stanąć w kolejce:)) Już się zapisuję
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie bym się zaopiekowała tą ślicznotą:) Ustawiam się zatem w kolejce:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny naszyjnik, jeśli to ja wygram, będę nosić go z dumą na swej szyi i wychwalać autorkę. Zapisuję się z ogromną chęcią. Pozdrawiam i zapraszam na moje candy

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wielbicielka ptaszków jestem, to jakbym mogła się nie zapisać :) Przyznam się, że kciuki za samą siebie trzymać będę :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki piękny, tęczowy ptaszek! Staję w kolejce:) Kto wie, może mi się poszczęści?:)

    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już go kocham, tylko czy on chce do mnie polecieć. Przyjmę do z otartymi rękami.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomyślałam o moich jesienno-zimowych swetrach i tunikach i doznałam olśnienia, ten ptasiorek pasuje mi do wszystkiego !
    CHCĘ !

    OdpowiedzUsuń
  12. i ja i ja nie mogę przejść koło niego obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się bardzo, ustawiam się w kolejce i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudwony jest ;)) Również stoje w kolekcje ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. O! Jaki ptaszorek przecudny!
    Gdzie mu będzie lepiej niż u mnie:)))
    czekam na szczęśliwy los i pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. piękny tekst dałaś na samej górze, czytałam go i aż mi się fajnie zrobiło, bo na myśl o miłości szczodrej i czystej od razu widzę mojego synka, który za pomoca oczu pokazuje mi własnie taką miłość :)
    Wisiorek przepiękny :)
    Zapisuję się z przyjemnością
    Aga z otwartaszuflada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Naszyjnik jest przepiękny :)
    Zgłaszam się również :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ustawiam się i ja w kolejce :-)
    info o zabawie na kwiatynatury.blogspot.com
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. chętnie przygarnę, jest śliczny
    bernadetaaa@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Ptaszorku i ja kandyduję i ja!
    Taaak trzymam pazurki...

    Przyleć do mnie: http://dompoddobra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się! :)
    Może uda Mi się wygrać ten super naszyjnik

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny jest... zwiastujący nową, lepszą rzeczywistość ? Przydałby mi się taki kolorowy ptak rozjaśniający listopadowe mroki... Pozdrawiam. S.

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny, wiec i ja sie przyłączę do losowania

    OdpowiedzUsuń
  24. przepiękny, dołączam do zabawy oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  25. wow śliczny - chętnie się poczęstuje cukierasem:)

    OdpowiedzUsuń
  26. och! jest przepiękny! gdyby mi sie poszczesciło przekazałabym go w bardzo dobre łapki mojej przyjaciółki która kocha kolibry (bo z kolibrem mi sie kojarzy)

    OdpowiedzUsuń
  27. Chciałabym coś napisać mądrego, ale gdy zobaczyłam to cacko zabrakło mi słów. Podarowałabym mojej córce która kocha ptaki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak znalazł na pożegnanie jesieni. Strasznie mi się podoba. Tak bardzo, że ustawiam się w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja bardzo chętnie przygarnę ptaszka i otulę go swoją miłością hihi :)

    Pozdrawiam cieplutko :)

    www.skradzionechwile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Ptak jest piękny :).

    Mam nadzieję, że trafi w moje łapki, zapisuję się.

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudo nie z tej ziemi, ta która go zdobędzie będzie wielką szczęściarą. Oby to mi szczęście dopisało :)
    Zapraszam na candy do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgłaszam się do zabawy :) Banerek na www.miekkaprzestrzen.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Eh, nie zdążyłam.. ;/ No nic, może następnym razem. Zapraszam do siebie na urodzinowe candy :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę.
Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić.
Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie:

Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki?
Właśnie to:

Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić.


I powstały przecieraki, też



 Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie.




My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie.
Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.
 Jutro, czyli w mikołajki jedziemy z dzieciakami po rybki.

kolorowo-kwadratowo

mogłabym napisać tylko jedno: UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF,
ale nie napiszę, bo to trochę za mało jak na tak wielką syzyfową pracę.

Syzyfowa była. Skończyła się po 2, słownie: dwóch miesiącach
 manipulowania palcami, szydełkiem i włóczką.
Nie wiedziałam, że to tak długo będzie trwało.
Normalnie jakbym z motyką na słońce się porwała.
Powinnam napisać z motkiem.

Na początku był pomysł. Niby proste, łatwe połączyć kilka kwadratów i po krzyku.
Krzyk się jednak zaczął gdy motek po motku kończyła się włóczka i trzeba było dokupować
i... dokupować aż w sklepie skończyły się kolory.

Nie poddałam się!
I dziś mogę się pochwalić największą rzeczą, którą kiedykolwiek udało mi się zrobić!
NARZUTA NA ŁÓŻKO  Naszej Gwiazdy. I co najważniejsze- podoba się!
teraz mogę napisać UFFF!

Teraz możecie i Wy powiedzieć UFF, bo zaczną się zdjęcia tegoż oto "wiekopomnego dzieła"




Jak widać kolory to pełen spontan.
Udało mi się trochę ujednolicić kolorem szarym i bazowym - białym.


Żółty, pomarańczowy, nie…

chwila nostalgii

Moja Mama robiąc porządki szafkowo-wiosenne znalazła kilka rzeczy, które kiedyś należały do mnie.
Znalazł się Modlitewnik- pamiątka I Komunii Św, zeszyt z aforyzmami, nawet dwa, pamiętnik z liceum, świadectwa ze szkoły podstawowej.
Jak to dawno było? Tak dawno, że Książeczka Zdrowia Dziecka była zszyta nićmi.









 W gładkim zeszycie wpisywałam cytaty z przeczytanych książek, które zapadały mi w mózgownicę





Przeglądam sobie, te starocie- nie bójmy się tego słowa użyć, i zastanawiam się czy moja córka będzie chciała się nimi zaopiekować.

W każdym bądź razie przechowam je skrzętnie. Może kiedyś.

Czy też tak macie? Oglądając swoje zdjęcia, dokumenty, skarby, myślicie ile to już lat upłynęło i jaka ja jestem stara?

Przecież w dzieciństwie nikt nie myślał o komputerach, spotkaniach on-line, telefonach komórkowych i innych rzeczach, które teraz są na porządku dziennym.
Wychodziło się na dwór, obchodziło się mieszkania znajomych i całą paczką bawiło się w zbijaka, króla skoczków, grało w gumę, ba…