Przejdź do głównej zawartości

popielato - popiejesień

Zbliża się, zbliża... Ta aura która, nie ma zbyt wielu wielbicieli.
Mam na myśli słotę, zimno, deszcz, szaro- buro. Jednym słowem ciemna strona jesieni.

Na pocieszenie szal. Trudno opisać kolor, bo jedni widzą róż, drudzy beż. A tak naprawdę to chyba wszystko po trochu. Taki tweed.




A zmieszanie koloru potęguje wzór. Prosty, delikatny, gwiazdkowy.






 A najważniejsze, że jest długi i cieplutki.


 I można zrobić z nim wszystko co się chce. Albo jeszcze więcej.




A na razie cieszmy się tym co mamy. Pogoda jest cudna, rozpieszczająca. Rozpieszczająca  nas i wirusy.  No cóż trzeba się z tym pogodzić, że nie tylko nam słońce i szeleszczące listki pod nogami sprawiają radość.
Trzeba zrobić zapasy w aptece, póki jest się jeszcze chodzącym i kontaktującym z otoczeniem.

A tak na marginesie.  Poprawiam humor




Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa

Komentarze

  1. Ale to ładne.... Ach jak Ci zazdroszczę,że potrafisz coś tak pięknego zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  2. haaa zdjecie na wage zlota:Pa szalik piekny ,mnie sie wydaje ze to brudny roz ,lubie takie niezidyntyfikowane kolory:P
    kobieto zdradz mi sekret jak to robisz ,chcialam przemalowac tace drewniana na bialo i zrobilam jej kuku ,jest brzydsza niz byla,jak to zrobic by byla ladna?no jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maowalam malym pedzelkiem ,nie chcialo mi sie czakac na czasy kiedy ruszymy sie z wiochy ,chiclam juz i mam buuuuuuuuuuuuuuu

      Usuń
    2. no co Ty? cóż można zepsuć?
      Ja używam farby do drewna i metalu - gęstej i matowej i jak coś nie wychodzi przecieram i maluję jeszcze raz, a jak to nie pomaga to paćkam czarną farbą, brązową farbą i przecieram a potem znowu białą- takie niby postarzenie i wychodzi szara.
      nie wiem jak pomóc, bo tak enigmatycznie napisałaś, jakby coś strasznego się stało, a to na pewno można uratować

      Usuń
    3. Bea chcialam biala ladna tace a ona wyglad jakbym na nia pawia puscilu buuuuuuuuuuuuzbyt duzo na niej naciapalam,pisze na niej lakier do drzwi i okien,taka znalazlam w moich czelusciach ,to koniec,moj maz mowi ze jak dobrze wyschnie to on ja przemaluje jeszcze raz i zrobi by byla ladna ,nie chce mi sie wierzyc ze ona bedzie jeszcze ladna chlip chlip

      Usuń
    4. uwierz w Męża!!!! a tak ogólnie to chyba trzeba będzie ją przetrzeć papierem ściernym albo użyć preparatu do usuwania farb,
      będzie gut, zobaczysz i nie maziaj się już !
      cmoki :****

      Usuń
    5. nie czekalam na meza sama poprawilam na tyle ile potrafilam,moczylam pedzelek w wodzie i wygladzalam,na taki pomysl wpadlam,jest troche lepiej,ale nie nie jest tak jak sobie wyobrazalam tudno,nastepnym razem bede sprytniejsza,jeszcze troszeczke sie lepi wiec czekam az cala sie wysuszy i bede mogla na niej poukladac moje skarby,zobaczymy czy bedzie mnie draznila jej niedoskonalosc.............................

      Usuń
  3. Bardzo fajny kolor, a co to za włóczka, robiłaś na drutach, czy szydełku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robiłam na drutach cieniutkich- 3, wzór jak będziesz chciała to Ci podeślę, a włóczka to Tweed YarnArt 224, 30 wełna-60 akryl-10 wiskoza

      Usuń
  4. Piękny szalik !!!
    Ten wzór jest bardzo ciekawy ale wygląda na skomplikowany. Pozdrawiam i podziwiam !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest skomplikowany zupełnie, w wolnej chwili pokażę jak jest prosty

      Usuń
  5. ale fajniasty !
    super fotka na końcu :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki szal!!!! Ja się nie mogę zebrać, żeby sobie wydziergać, ale własnie taki mi się marzy!

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajny ten szal, musi byc bardzo przytulny;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Długi, to długi ale wygląda na bardzo milutki i cieplutki.....Pa....

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahaha już widzę mojego jak na drutach śmiga :)))))) Ciekawe kto by miał je wbite w oko ;P
    Szalik świetny,lubię takie długie i ciepłe a i kolorek idealny na jesienne chłody :)
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój Starszy się nauczył i nawet Gwieździe zrobił "szalik" :))))

      Usuń
  10. Szal boski, ale zdjęcie mnie powaliło od śmiechu!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. hihi, rozbawilas mnie ta fotka:)))
    ja widze roz:)) swietny ten szal:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki biedny ten gipsowy, będzie musiał nadrabiać z robotą:)))))))))
    szal wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny, jeśli można to proszę o wzór (nawrosia@o2.pl)
    Może nauczę męża i też będzie (my) tak dziergać jak te chłopaki z fotki ;)
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  14. ekstra tek komin ja nosze się z zamiarem zrobienia dla siebie ale jak to bywa "szewc bez..."

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. hehe niezła fota:))) I szalik też! takie długie, konkretne do optulenia pare razy bardzo lubię:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Najważniejsze, to mieć czym zająć łapki :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Szal piękny taki do otulenia się w jesienne dni.:)
    Fotka fajna ciekawe zajęcie na długie jesienne wieczory dla miłośników motorów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

wiosna

Na półkach Galerii-Splot wygodnie, wygrzewając się na słoneczku ułożyły się wiosenne nowości

Pittura to bogate, bezwstydnie romantyczne barwy zainspirowane malarstwem  (po włosku pittura - malarstwo). I takie nazwy otrzymały odcienie oferowane przez Harding.  Specjalnie dla nich powstały projekty, które oddają zniewalającą piękność barw.
Jedna z najpiękniejszych włóczek na świecie.


Ecopuno Niesamowicie miękka bawełna ukryta w merino i alpace.
Niejednolite barwy w motku pozwalają wyczarować piękną grę kolorów w szalach, swetrach czy czapkach.

Cool Cotton
  Klasyczna bawełna wzbogacona poliestrem Elite daje gładką, ale rozciągliwą strukturę.
Nadaje się na wszelkie wiosenne, letnie wyroby, w tym również dla dzieci.
Collino Linea Pura
  Połączenie naturalnych barw bawełny, lnu z wiskozą oraz kolorową nicią poliestrową.
Doskonale nadaje się na wyroby letnie.

Solo Lino Linea Pura  trendy ekologiczne pozwoliły na powstanie linii Linea Pura.
Czysta przędza lniana wykonana w 80% z włókien pochodzących z re…

stare wzory: 3

słowo się rzekło i wzór jest




 to kolejna wariacja na temat przerabiania większej ilości słupków razem.
Dziś to magiczna liczba 7.


liczba oczek podzielna przez 8 - tyle powtarzamy.

rysunek trochę skomplikowany? nie! zaraz go wytłumaczę.

robimy łańcuszek;
I Rząd:
3 oczka łańcuszka; z jednego oczka robimy 3 słupki;
omijamy 3 oczka; w czwartym robimy oczko ścisłe;
omijamy 3 oczka; z jednego robimy 7 słupków;
omijamy 3 oczka; oczko ścisłe; omijamy 3 oczka , 7 słupków z jednego łańcuszka.
i to wszystko






II Rząd - zmieniamy kolor
oczko łańcuszka; oczko ścisłe; 3 oczka łańcuszka;
robimy 7 słupków nie przerabiając do końca, gdy mamy wszystkie oczka- przeciągamy je razem;
3 oczka łańcuszka; w kolejnym oczko ścisłe; 3 oczka łańcuszka; 7 słupków przerabianych razem;
zakańczamy oczkiem ścisłym






III Rząd (kolor taki sam jak rząd II)

oczko łańcuszka; omijamy 3 oczka i w 4 robimy 7 słupków;
omijamy 3 oczka i  w 4 oczko ścisłe;
zakańczamy oczkiem ścisłym.






IV Rząd (zmieniamy kolor)

3 oczka łańcuszka; 3…

nareszcie mi się chce!

Nareszcie pogoda dzięki której cokolwiek chce się robić!!!! Pewnie narażę się wielu osobom, ale powiem to na głos: lubię taką pogodę! Po prostu mam ochotę chcieć!
Dzięki temu zrobiłam trzy obrazki. Dwa czekają w kolejce na pomysł. Nie chciałabym robić wszystkich jednakowych, więc leżą sobie przygotowane do pracy. Aż rączki mnie świerzbią.
I jeszcze wisioreczki czekają na swoją kolej. Ach, odżyłam!




Nie pamiętam tylko skąd wzięłam grafiki może od Lilli?

Pamiętacie jak pisałam o prezentach? "Krewni i znajomi Królika" czyli moi, doszli do wniosku, że bardziej się ucieszę gdy sama sobie stworzę prezent. Znają mnie jak nic. No i Jedna Taka po swoich wakacjach przywiozła mi gipsowe obrazki. Zapomniałam zrobić im zdjęcia, ale były, wiecie jakie- pomalowane brązową farbą. Nie, nie były brzydkie.
Powiedziała, że chciałaby zobaczyć co z nimi zrobię.... I zrobiłam.
Pierwszy raz wykorzystałam dwufazowy lakier do spękań i powiem Wam, że chyba go nie lubię.

Pierwsze primo: to czekanie, aż …