Przejdź do głównej zawartości

a wiosny nie widać



Zielone są tylko choinki. Zimno. Słońce udaje, że grzeje. Wygląda pięknie, jednak gdyby się chciało wyjść na zewnątrz trzeba ubrać się jak na zimę.
Wczoraj wyniosłam stokrotki na balkon i niekwitnącą azalię. Trochę mi ich żal, ale czas na balkon.

W tym roku zamierzam zająć się tarasem, choćby tylko po to by usiąść wygodnie i napić się kawki. Stolik i narazie jedno krzesełko na balkon mam.
Teraz myślę o tarasie. Jest trudny - północny na 3 piętrze. Niewiele roślin lubi takie ekstremum. Chyba postawię na iglaki.
W tamtym roku kupiłam azalię i rododendron, które podobno dają radę. Co jakiś czas wychodzę do nich i przyglądam się. Szukam jakiś oznak życia, ale jak na razie cicho.



Marzy mi się taras jaki widziałam w Werandzie :)

http://www.weranda.pl/

http://www.weranda.pl/

No cóż może kiedyś.
A teraz z innej beczki. Może jak popatrzę się na nią z innej perspektywy, lub pomożecie wymyśleć co można z nią zrobić będę wdzięczna.
Kupiłam szafeczkę. Szafka jak ich wiele. Nie zrobiłam zdjęcia przed, ale wierzcie mi na słowo cała była brązowa. Już, już miałam ją zostawić taką jaka była, tylko dodać trochę koloru- bejcy złoty dąb, ale... niechcący kapnęła mi biała farba. No i się porobiło. Nie wiem czy dalej ją przemalowywać czy zostawić tak jak jest. Osądzicie.




A tak na marginesie szafeczka stoi na balkonowym stoliku, który na razie służy za stół do "paćkania" - tak mówi  mąż o moim malowaniu.
To chyba tyle. Dziękuję za odwiedziny. Pa. Pa.

Komentarze

  1. taras pokaznych rozmiarow ,więc działj masz duze pole do popisu i na pewno bedzie pieknie :):)
    Bardzo ładna szafeczka i mysle ,ze tak jak teraz wyglada swietnie ,uwierz mi packanie wszystkiego na bialo szybko sie nudzi,wiem co mowie bo juz to przerabialam. Stolik dostrzeglam ładny i obrazki z koroną :):)
    ps gdzie mozna kupic taka szafeczkę ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Szafeczka z Allegro. Czasami można znaleźć coś miłego dla oka i nawet nie trzeba się mocno bić.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...

roczniakowe kandy

oj tak, tak, już niedługo mija roczek dzielenia się z Wami Kochane tym co mi do głowy przychodzi. Dlatego też,  żeby Was uhonorować, że wytrzymujecie ze mną i wpadacie w moje skromne progi mam taką oto niespodziankę: a zasady ?- powiedziałabym tendencyjne: - proszę o informację czy chcecie przygarnąć te pierdółki, - będzie mi bardzo miło, wręcz będę skakać z radości gdy zostaniecie u mnie na dłużej, - jak chcecie to możecie pobrać i podlinkować banerek, - osoby bez bloga proszę o pozostawienie adresu mailowego I to chyba wszystko. Na zgłoszenia czekam do 26 marca, bo 27 będzie oczywiście okrągła rocznica. Pierdółki to: wiklinowy świecznik - wersja pierwotna, ale znam Was na tyle, że na pewno wymyślicie tysiące zastosowań. Mam taki sam i niedługo pokażę co zrobiłam  na Wielkanoc.  Jest naprawdę ciekawy i na wiele, wiele sposobów można go ozdobić i wykorzystać. Od siebie mam dla Was jakbyście były zdziwione - serce- grubiutkie, z nutkami, popękane...