Przejdź do głównej zawartości

za utrudnienia



wkurzają mnie anonimy- spamy, dlatego muszę na trochę moderować komentarze
za utrudnienia - sorrrry.




Komentarze

  1. Też włączyłam już jakiś czas temu moderację komentarzy z uwagi właśnie na ilość spamu. My blog is my castle:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie wczoraj sie nad tym zastanawialam bo ilosc spamu mnie przeraza. Rozumiem i popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w ostatnich dniach przychodzą w setkach! Jestem przerażona ale i pocieszona...., że to nie tylko u mnie... :/

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też są...też się zastanawiałam nad wprowadzeniem " utrudnień" ;-). Jak będzie gorzej pewnie to zrobię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. My się i tak nie poddamy i komentować będziemy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. tez mam wlaczona moderacje, wkurzajacy ten spam. A co to za kwiatek? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to jest jakiś skalniak, zupełnie nie wiem jak się nazywa:)

      Usuń
  7. U nas Myszy póki co nie ma wielu spamerów, a tych których spotykamy blogspot automatycznie wrzuca do kosza :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

czasami można się doczekać, ale radości czekanie nie daje

Deszczowy dzionek a ja się cieszę. Dziś mogę. Starszy zażyczył sobie spaghetti- więc spoko. Zabieram się za świąteczne pierdółki, leżą na stole i się niecierpliwią. A ja dzielę się z Wami radosną nowiną: PO 3 MIESIĄCACH PRÓŚB, ZGRZYTÓW, CZASAMI ZŁYCH SŁÓW, FOCHÓW Z JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY MÓJ NAJJAŚNIEJSZY MAJESTAT POD POSTACIĄ MĘŻULA ZLITOWAŁ SIĘ I WYWIERCIŁ 6 (SŁOWNIE: SZEŚĆ) DZIUREK!!!!!!! oto efekt: Wyszukałam czarno- białe grafiki. Cztery z architekturą z Monako i dwie - Kapliczki z pod węgla Wiktora Zina. Prawie pasują do moich kobitek malowanych tuszem:) I wcale nie wydaje mi się, że jest ich za dużo! Nareszcie nie ma smutnej ściany, a naprawdę jest ogromna - około 5x 5. Zajęło mu to razem ze sprzątaniem może z 15 minut a czas oczekiwania jak wyżej. Niezły przelicznik swoją drogą. W przypływie chyba endorfin umył jeszcze kabinę prysznicową, lustra, zlewy i wannę. Nie jestem upierdliwa, ale zapomniał o kibelkach. Za dużo wymagam? Ja przez ten czas sprzą...