Przejdź do głównej zawartości

poprawiamy sobie humor wrześniowy


Ach ten wrzesień.
Niby normalny letni miesiąc, a już zupełnie inny.
Babie lato, zimne poranki, wczesny zmrok.
Trudno tak od razu przestawić się z cudnego, słonecznego i ciepłego lata.
Normalnie się nie da. Nie da i już!

Jeśli też tak macie, to mam dla Was na poprawę humoru COŚ.
Nic wielkiego, ale może komuś buzia się uśmiechnie.


 
Prawda, że nic wielkiego- takie "coś".
Podstawki zrobione ze sznurka.




oraz broszkę.
Prawie do wszystkiego.








Jeśli, więc macie ochotę w ten sposób poprawić sobie humor, albo po prostu macie ochotę na te małe "coś"
ZAPRASZAM na rozdawajkę -wrześniową ma się rozumieć.




Wystarczy wyrazić chęć posiadania pod tym postem do 30 września i załatwione.
Jeśli będzie więcej niż jedna osoba, cóż będzie trzeba zrobić czary-mary i wybrać jedną jedyną.

To wszystko.
Mnie się już humor poprawił. Czego i Wam życzę.
A w poniedziałek - szkoła. I błogie dziecięce lenistwo poszło w zapomnienie.

Pa.Pa.Pa.

Komentarze

  1. Bardzo ładne ^^
    Bardzo podoba mi się Twój blog. Co powiesz na wspólną obserwację? Daj mi znać na moim blogu. 101% uczciwego rewanżu ;-)
    Pozdrawiam ;*

    Miśka
    miska-grabowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Kochana mnie tez juz sie humor poprawil hihihi , ustawiam sie w kolejce ! Albo chyba jako pierwsza hihihi . Za takie cudo mnnnnn , a ta broszka ma taki sam guziczek jak moja saszetka jaka mi zrobilas. Z ta saszetka to smigam wszedzie bo akurat bardzo mi sie przydaje. Zawsze wkladam do niej wazne dokumenty i na szybcika nie mam problemu jej znalesc w glebokiej torebce , za co jeszcze raz Ci dziekuje :*:* Powiesze sobie banerek u siebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz, jak się cieszę, że przypadła Ci do gustu- to naprawdę poprawia humor. oj jesteś pierwsza:)
      cmoki:****

      Usuń
  3. To ja chcę takie coś na poprawę humoru, bo lato niby jeszcze jest, ale u mnie deszczowo cały czas, jak jesienią :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym deszczem jest dziwnie -potrzebny a tak nie lubiany, pozdrowionka:)

      Usuń
  4. Róża jest urocza i ma piękny, głęboki kolor.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj, czy mozesz do mnie napisac? Moj e-mail tburzynska0@gmail.com Dziekuje! Nicsie nie stalo! Potrzebuje internetowej pomocy!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

czasami można się doczekać, ale radości czekanie nie daje

Deszczowy dzionek a ja się cieszę. Dziś mogę. Starszy zażyczył sobie spaghetti- więc spoko. Zabieram się za świąteczne pierdółki, leżą na stole i się niecierpliwią. A ja dzielę się z Wami radosną nowiną: PO 3 MIESIĄCACH PRÓŚB, ZGRZYTÓW, CZASAMI ZŁYCH SŁÓW, FOCHÓW Z JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY MÓJ NAJJAŚNIEJSZY MAJESTAT POD POSTACIĄ MĘŻULA ZLITOWAŁ SIĘ I WYWIERCIŁ 6 (SŁOWNIE: SZEŚĆ) DZIUREK!!!!!!! oto efekt: Wyszukałam czarno- białe grafiki. Cztery z architekturą z Monako i dwie - Kapliczki z pod węgla Wiktora Zina. Prawie pasują do moich kobitek malowanych tuszem:) I wcale nie wydaje mi się, że jest ich za dużo! Nareszcie nie ma smutnej ściany, a naprawdę jest ogromna - około 5x 5. Zajęło mu to razem ze sprzątaniem może z 15 minut a czas oczekiwania jak wyżej. Niezły przelicznik swoją drogą. W przypływie chyba endorfin umył jeszcze kabinę prysznicową, lustra, zlewy i wannę. Nie jestem upierdliwa, ale zapomniał o kibelkach. Za dużo wymagam? Ja przez ten czas sprzą...

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!