Przejdź do głównej zawartości

zebrały się resztki w czapeczkę



Dziękuję za miłe przyjęcie Gwiazdowej narzuty.
Jeszcze chwila, jeszcze momencik i odleciałabym jak balon z helem w świat.
Tak napuszyłam się Waszymi ciepłymi  komentarzami. I tyle by po mnie pozostało.
Na szczęście zostałam trzeźwo postawiona na ziemi i dalej będę sobie tu stąpać.

Życie nie znosi próżni. Znany to jest fakt.
Moje puste chwile trwały 1 dzień.
Tyle wytrwałam.
A że zostały skraweczki niteczek....
 Dosłownie momencik i już się nie kurzą w koszyczku.



czapeczka gotowa!





I jeszcze bardzo miła niespodzianka.
Wygrałam Candy u Maciejki!!!!!

Bardzo Ci dziękuję Kochana!
Wszystko jest piękne i pachnie wiosną!

Dziękuję!!!!






Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Komentarze

  1. Widzę kochana , że u Ciebie też nic się nie marnuje....Super....Prezenty uwielbiam....Pa....

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczności ta czapeczka! I gratuluję super wygranej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna wyszła ta czapeczka:)) Gratuluje serdecznie wygranej,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wygranej a czapeczka fajna kolorowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie ,że niteczki wyszły z koszyczka i wyczarowałaś śliczną czapeczkę:)
    Gratuluję wygranej!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i pieknie, nic sie nie zmarnowalo a Gwiazda na pewno zadowolona:) udanej niedzieli kochana:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...

co sie odwlecze to się będzie ciągnąć, więc lepiej mieć to z głowy

Jak to dobrze, że to poniedziałek. Prawda, że dziwne stwierdzenie? Nie mniej jednak tak jest naprawdę. Mogę zrobić to co uważam za stosowne, a nie to co muszę. Mogę przez chwilę usiąść i nic nie robić. Dziękuję za słowa otuchy, czego i Wam życzę. Dla miłego spojrzenia przedstawiam tacę na stoliku taki szybki myk. Ciekawe do kiedy postoi w nie naruszonym stanie? Dobrze widzicie, choinka już stoi - ubierana wieczorem w sobotę. Nie wiem kiedy zrobię jej zdjęcia, bo przy takiej pogodzie nic nie wychodzi. Dawno, dawno temu obiecałam pokazać jak mi idzie  szydełkowanie. Teraz gdy jesteście oślepione blaskiem świec mogę pokazać  Sweterek dla naszej Gwiazdy. Tak powiedziała: trochę mi się podoba i trochę nie.  Mam zmienić guziczek na różowy. No cóż takie prawo właściciela. Będę szukała różowego guziczka. A to już czapka. Miała być w formie krasnoludkowej, ale wyszła za duża jak na główkę Gwiazdy więc zakończyłam i taaaadam: Może babcia będzie ją chciała? ...