Przejdź do głównej zawartości

lowe


Może trochę przy--- wcześnie, ale nigdy nic nie wiadomo.

Miłego dnia walentynkowego! 






Samemu też można zrobić sobie niespodziankę.
 Mała czekoladka jeszcze nikogo nie zabiła.

:))))))))))))))))))))



http://art-piaskownica.blogspot.com/2014/02/fotogra-miosc.html

Komentarze

  1. cudne serducho ja właśnie kończę swoje ;)

    miłego kochana

    OdpowiedzUsuń
  2. Bea, mnie właśnie mała zabija, ja muszę dużą, a najlepiej bardzo dużą:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana,miłego Dnia Świętego Walentego:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłych Walentynek i dużo małych czekoladek (przyjemności nigdy za wiele):))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Własnie obzeram się slodkosciami i zaglądam do Was, nadrabiam zaległości:) Przyjemnego dnia serduszkowego, niech bedzie wyjatkowy i inne dni po nim również:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie jest za wcześnie ;) dziękuję za udział w wyzwaniu AP :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może trochę przy..późno ale wszystkiego najslodszego:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie ja też sama sobie sprawiłam czekoladkową przyjemność :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  9. urocze, szydełkowe maleństwo ;) pozdrawiam, ach!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

candy - zróbmy sobie szalik

Kalendarzowa zima trwa w najlepsze.
Nawet aura przypomina, że jednak w zimie musi być zimno i biało.
Dlatego nigdy nie jest za późno na zrobienie sobie szalika.


Przygotowałam dla Was malutkie candy.
Do przygarnięcia jest wcale niemalutki motek - creative big moment
Z jednego "moteczka", który waży 200 g wyczarujecie ogromny szal, a jak się postaracie
to i czapkę do tego.
Do wyboru:
1. odcienie brązu;

2. odcienie granatu;


3. odcienie ciemnego różu z granatem



Zasady:
- opublikujcie  i podlinkujcie ten post na Waszych stronach (blog/facebook/instagram);
- w komentarzu proszę napisać, który kolor przypadł Wam do gustu;


Losowanie 01 lutego.



Plaża w sweterku

Robótka bardzo miła, szybko przybywało bo i rozmiar drutów słuszny - 9,00 mm.
Miał być wyluzowany, nonszalancki, letni i taki się stał.
Letni tasiemkowy sweterek gotowy.



Wybrałam beż i turkus, by pozostać w letniej, plażowej konwencji.
Jednak kusi mnie biel, cóż to mój ulubiony kolor.
Powiem Wam w sekrecie, że lubię biel, bo czuję się w niej tak szlachetnie
i zmarszczki jakby mniejsze były :)


Robiłam od dołu przodu do  dołu tyłu, jeden prostokąt z otworem na pokaźny dekolt.
Rękawy oddzielnie oczywiście.

Phildar przewiduje 3 motki  100 g na sweterek w rozm. 40.
Ja wykorzystałam 2 do ostatniego centymetra.
Tasiemka to phil MYSTERE 



 Z wyglądu wydaje się sztywna, sfilcowana wręcz papierowa,
ale uwierzcie mi jest bardzo miękka w dotyku, lekko "zamszowa".
Kolory melanżowe, pastelowe, w sam raz na letni, wyluzowany sweterek.






Pozdrawiam wakacyjnie.

wietrzny poranek i stare wzory nr 6

Czekamy na wiosnę. Na taką prawdziwą z soczystymi barwami i słońcem.
Mimo oczekiwania na wiosenne kolory wpadła mi w oko trochę inna barwa.
Trochę mroźna, ale idealna na teraźniejszą aurę.

Na szydełku powstał szal z baby alpaki i jedwabiu.
A nazwę ma - wietrzny poranek.



Prosty, wręcz nudnie powtarzający się wzór pozwolił na robótkę w trakcie jazdy
na i z wypadu zimowego.
Co oznacza, że nie siedziałam bezproduktywnie jako nudzący się pasażer :).


Wyszedł spory, gdyż musiał być skończony w czasie wyjazdu i ani godziny nie mogłam mu poświęcić po powrocie- taki był plan, więc robiłam go bez oszacowania długości.



I tak osiągnął długość 230 cm przy szerokości 46 cm.
Wzór prosty słupki i oczka łańcuszka - jak widać na schemacie.
Uwaga pierwszy raz robiłam schemat w programie!!!



Dziękuję za miłe odwiedziny i komnetarze.

Pa, pa, pa.