Przejdź do głównej zawartości

chusta babo-chłop

A ja zostaję w temacie wiosennym.
Szperam po całym domu, wyszukuję i przekładam. Niekiedy nawet wyrzucam!
W sumie to trzeba zrobić miejsce na nowe "zapchajdziury".
Z tego też tytułu wykańczam nie tylko siebie i innych, ale także włóczki walające się po kątach.

Dziś padło na męskie kolory, ale w damskiej chuście.
Miałam ochotę zrobić chustę, a że tylko to się nadawało, no cóż mówi się trudno.
Będzie chusta po męsku. Ale zrobiłam i mam.
A żeby nie było tak do końca smutno to dorobiłam brochę: kwiatek ma się rozumieć.
I teraz wygląda trochę bardziej kobieco. Tak mi się wydaje.

 Jeśli chodzi o wzór to prosty jest jak konstrukcja cepa:
pomiędzy dwa słupki robi się oczko łańcuszka. 
W kolejnym rzędzie na tym oczku robi się  dwa słupki i oczko łańcuszka.
I w koło macieju- że tak powiem trywialnie.
A teraz długi ciąg zdjęć swojej roboty:
start!















uffff!!!!

dziękuję, że dobrnęłyście do końca.
udanego łikendu:)))


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...