Deszczowy dzionek a ja się cieszę. Dziś mogę. Starszy zażyczył sobie spaghetti- więc spoko. Zabieram się za świąteczne pierdółki, leżą na stole i się niecierpliwią. A ja dzielę się z Wami radosną nowiną: PO 3 MIESIĄCACH PRÓŚB, ZGRZYTÓW, CZASAMI ZŁYCH SŁÓW, FOCHÓW Z JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY MÓJ NAJJAŚNIEJSZY MAJESTAT POD POSTACIĄ MĘŻULA ZLITOWAŁ SIĘ I WYWIERCIŁ 6 (SŁOWNIE: SZEŚĆ) DZIUREK!!!!!!! oto efekt: Wyszukałam czarno- białe grafiki. Cztery z architekturą z Monako i dwie - Kapliczki z pod węgla Wiktora Zina. Prawie pasują do moich kobitek malowanych tuszem:) I wcale nie wydaje mi się, że jest ich za dużo! Nareszcie nie ma smutnej ściany, a naprawdę jest ogromna - około 5x 5. Zajęło mu to razem ze sprzątaniem może z 15 minut a czas oczekiwania jak wyżej. Niezły przelicznik swoją drogą. W przypływie chyba endorfin umył jeszcze kabinę prysznicową, lustra, zlewy i wannę. Nie jestem upierdliwa, ale zapomniał o kibelkach. Za dużo wymagam? Ja przez ten czas sprzą...
galeria-splot.pl zaprasza
Właśnie napisałam o tym, że u mnie stokrotki kwitły na trawnikach nawet w grudniu :)
OdpowiedzUsuńcudne !
OdpowiedzUsuńoptymizmem zapachniało :)
OdpowiedzUsuńAż uwierzyć nie mogę! Toż to świat zwariował :P
OdpowiedzUsuńOch matuchno tak bym chciała już żeby była wiosna....Ale czy to możliwe....Buziaki pa....
OdpowiedzUsuńPiękne!! A ja się dziś rozglądałam u siebie po trawniku i nic:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Piękne stokrotki :)) tak po cichutko mam nadzieję,że to wiosna ..i może u mnie tez zakwitną:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Tobie również miłego ! :-))
OdpowiedzUsuńZdecydowanie powiało już wiosną :) Bardzo symaptyczny i optymistyczy post. Pozdrawiam, Ania.
OdpowiedzUsuńPowoli zaczyna się ....WIOSNA:)
OdpowiedzUsuńSynek też zbiera dla mnie stokrotki na spacerze.
Pozdrawiam:)
Stokrotki,takie proste i piekne kwiaty:))
OdpowiedzUsuń