Uff, dałam radę! Przejrzałam wszystkie nie widziane Wasze opowieści, gdzieniegdzie pozostawiłam po sobie ślad w postaci komentarza ( jeśli wiedziałam co napisać). Po łikendzie trudno wejść mi w nasz blogowy tryb. Sobota i niedziela są dniami bez komputera. Musimy trochę pobyć ze sobą po całym tygodniu mniej lub bardziej owocnych spotkań, tylko te dwa dni zostają dla rodziny i przyjaciół, no i jeszcze piątek wieczór, ale to zupełnie inna historia :). Tak wiem, że dziś jest wtorek. Wczoraj też byliśmy razem, więc blogowanie poszło w odstawkę. Ale, żebyście się nie czuły odrzucone mam dla Was prezencik Stały sobie w "biedronce" takie świeżutkie, że aż przykro byłoby nie zabrać ze sobą. Tylko mam problem z określeniem koloru, waham się między bordowym a ciemnym różowym. Niezły rozrzut, co? A teraz zupełnie z innej beczki. Dawno temu kupiłam sobie pudełka. Och wiecie jakie: tylko w czasie podróży pocztą największy doznał kontuzji i trochę popsuł się bok (pękła b...
No pewnie, ze twa. Nie ma wyjścia, bo jadę na urlop:))))
OdpowiedzUsuńPiękne dowody na trwanie lata ;)
OdpowiedzUsuńo tak... cudne lato w Twoim obiektywie
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
i oby trwalo jak najdluzej...!
OdpowiedzUsuńw Polsce LATO NA CAŁEGO!!!
OdpowiedzUsuńSierpień w tym roku bije rekordy temperatur jest nie tylko letni,ale gorący.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
gorąco...
OdpowiedzUsuńOj tak,trwa i daje nam popalic jak nigdy. Czasem mam ochote odetchnac..
OdpowiedzUsuńnie wierze,ze to pisze hih
Buziaki
chwilo trwaj...przepięknie!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Ale ladne foty:)No i dobrze, ze trwa.. oby jak najdluzej:)
OdpowiedzUsuńLetni-jak najbardziej! Pomyśleć, że niektórzy mówią, że sierpień to już jesień. Moim zdaniem we wrześniu też jeszcze trwa lato :)
OdpowiedzUsuń