Przejdź do głównej zawartości

próbeczki

Wcale, ale to wcale się nie lenię. Naprawdę.


A wszystko to  przez nią! Przez Naszą Gwiazdę ma się rozumieć! 
Przy dzieciakach nie da się zostać Kubusiem Puchatkiem by zająć się "nic nie robieniem".

Zachciało się dziewczynie, a że mi dwa razy nie trzeba powtarzać, więc się skusiłam.
Starałam się, prułam i prułam. I wyszło, tylko takie jakieś nudne było. Już widziałam rozczarowanie w oczętach błękitnych.
No to zaczęłam szperać w sieci i znalazłam.
 I wcale nie są skomplikowane, skoro mnie się udało.

A żeby nie pruć w nieskończoność to zrobiłam kilka prób.
Wiem wszystko to takie enigmatyczne, ale dziś starczy czasu tylko na próbki.
Ot takie :





Są takie słodkie, że trzeba je wykorzystać. I jak to bywa, każda jest inna, mimo że  robione według tego samego schematu. Tak to jest z amatorami:)
 



 Koraliki  do środeczka i mogą zdobić stół, gdy w pobliżu nie ma żywych kwiatów. Może zimą?



Narazie zadomowiły się w pudełeczku i czekają.




A te prawdziwe ustawiły się w kolejce. Potrzebna jest tylko chwilka czasu i się pokażą. Ale to zupełnie inna historia.


Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.


Komentarze

  1. Jak na amatorską robotę to ślicznie Ci wyszły.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te Twoje próbowania!A Gwiazdeczka świetnie motywuje:)))
    Pozdrowionka posyłam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem zachwycona twoimi próbkami...są wspaniałe i masz rację że świetna z nich dekoracja choćby stołu;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem na Tak ;) jak to powiada Zola

    ps. sa sliczne !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wyszły! Ja bym nigdy tego nie zrobiła...ja do szydełka mam dwie lewe ręce...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wciąż powtarzam,że Twoje ręce bardzo zdolne :)Pięknie się prezentują!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne!!!!! Ja bym je tak do wełnianej długiej spódnicy przyszyła:)))))

    OdpowiedzUsuń
  8. i probeczki swietnie sie prezentuja kochana:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno je super wykorzystasz.....Pa....

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne kwiatki,widzę je jako dekorację do zasłon. Pozdrowienia serdeczne i zapraszam do siebie na candy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za zaproszenie:))) masz rację na zasłonki też pasują :)))

      Usuń
  11. Uroczo Ci wyszły, a już widzę je wykorzystane do ozdoby [ nie sądzę ,że będą tak sobie leżały ] pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

wiosna

Na półkach Galerii-Splot wygodnie, wygrzewając się na słoneczku ułożyły się wiosenne nowości Pittura   to bogate, bezwstydnie romantyczne barwy zainspirowane malarstwem  (po włosku pittura - malarstwo). I takie nazwy otrzymały odcienie oferowane przez Harding.  Specjalnie dla nich powstały projekty, które oddają zniewalającą piękność barw. Jedna z najpiękniejszych włóczek na świecie. Ecopuno Niesamowicie miękka bawełna ukryta w merino i alpace. Niejednolite barwy w motku pozwalają wyczarować piękną grę kolorów w szalach, swetrach czy czapkach. Cool Cotton   Klasyczna bawełna wzbogacona poliestrem Elite daje gładką, ale rozciągliwą strukturę. Nadaje się na wszelkie wiosenne, letnie wyroby, w tym również dla dzieci.   Collino Linea Pura   Połączenie naturalnych barw bawełny, lnu z wiskozą oraz kolorową nicią poliestrową. Doskonale nadaje się na wyroby letnie. Solo Lino Linea Pur...

takie sobie pierdółki

Uff, dałam radę! Przejrzałam wszystkie nie widziane Wasze opowieści, gdzieniegdzie pozostawiłam po sobie ślad w postaci komentarza ( jeśli wiedziałam co napisać). Po łikendzie trudno wejść mi w nasz blogowy tryb. Sobota i niedziela są dniami bez komputera. Musimy trochę pobyć ze sobą po całym tygodniu mniej lub bardziej owocnych spotkań, tylko te dwa dni zostają dla rodziny i przyjaciół, no i jeszcze piątek wieczór, ale to zupełnie inna historia :). Tak wiem, że dziś jest wtorek. Wczoraj też byliśmy razem, więc blogowanie poszło w odstawkę. Ale, żebyście się nie czuły odrzucone mam dla Was prezencik Stały sobie w "biedronce" takie świeżutkie, że aż przykro byłoby nie zabrać ze sobą. Tylko mam problem z określeniem koloru,  waham się między bordowym a ciemnym różowym. Niezły rozrzut, co? A teraz zupełnie z innej beczki. Dawno temu kupiłam sobie pudełka. Och wiecie jakie: tylko w czasie podróży pocztą największy doznał kontuzji i trochę popsuł się bok (pękła b...