Przejdź do głównej zawartości

I po zabawie...

Ach jaki piękny dzień! Śnieżek sypie prawie prostopadle a ja mam zamiar mimo to umyć kilka okien. A co sobie będę żałować!
Pokażę Wam coś co ostatnio widziałam 11 lat temu. Może to taka naturalna częstotliwość? Nie wiem. Wiem jedno - bardzo dziwne zjawisko.


Prawdziwy, prawdziwy. Nie mam pojęcia jak ta roślina się nazywa. Wygląd ma bluszczowaty, tylko trochę bardziej mięsiste liście.



Jeżeli ktoś wiedziałby jak nazywa się ta roślina to proszę o informację. Kwiat już kwitnie od 2 tygodni i dalej ma się dobrze. I naprawdę to nie jest sztuczny kwiat.
Pierwszy raz zakwitł 11 lat temu, gdy zaczynaliśmy się z Mężulem spotykać. Może to jakiś znak? Żarcik taki :)

Ale nie o tym dzisiaj. Czekacie pewnie na wyniki  CandyMe. Więc nie przedłużając wiele o to one:


Puszeczka jedzie do



Gratuluję Ci Aguniu!!!! Mam nadzieję, że  spodobają się pierdółki.
A wszystkim wytrwałym na osłodę pierniczki naszej Gwiazdy


Dziękuję za odwiedziny i wytrwałość.  Miło, że jesteście ze mną. Pa.Pa.

Komentarze

  1. Gratuluję zdobywczyni Twoich "pierdółek". ( A świetne one są)
    Na kwiatkach się nie znam;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję zwyciężczyni i dziękuję za zabawę :) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem zapomniałam i tej puszce ;P i tak jak się spodziewałam nie dotrze do mnie!
    Beciu nie mam pojęcia co to za kwiat ale cudnie to wygląda,jak sobie tak sterczy z tych zielonych listków i wystawia łepek do świata.Fajnie,fajnie...mówisz,że jakiś znak?? Oby tylko dobry!!
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  4. zaczarowany kwiatek:P...............gratuluje Aguni:P napewno sie ucieszy z puszki:P...............
    .......ja mylam okna wczoraj bleeeeeeeeeeeee najgorsze juz zrobione teraz czekam na choinke:P...pierniki wygladaja fajnie az szkoda je zjesc:**

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, też mam w domu taki kwiat, który zakwitł mi po 10 latach:-) Aly jest inny od Twojego, ale jak juz kwitnie, to jak szalony. Gratulacje dla szczęśliwej wygranej:-) Dziekuję za zabawę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje dla Agusi, szczęściaro Ty:*
    Częstuję się ciachem:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. No i znowu ten mój peszek, ehhh, dobrze, że chociaż na osłodę pierniczka dostałam. :]

    OdpowiedzUsuń
  8. O jej znów radość, że Agunia wygrała;) gratulacje dla Niej;)
    Kwiatuszek wygląda wspaniale, faktycznie jak bluszcz wygląda;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje dla wygranej.... Kwiat jest cudny....ale nie pytaj o nazwę bo ja nie mam pamięci....Cieplutkie buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno będzie wiedziała bustani . Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  11. Slucham???? nie wierze:))))) naprawde?:))))) Kochana Ty moja:))) jak sie ciesze!.... juppi!!!!!!
    alez mi sie poprawil nastroj od razu:))))) dziekuje dziekuje, kochana dziekuje jeszcze raz!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje dla wygranej!!!Kwiatek jest piękny taki delikatny,a tu zima.Nie wiem jak się nazywa ,ale mam nadzieję że ładnie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Buuuuuuuu, czy ja kiedy coś wygram? Buuuuuuuu!
    Fairy, Ty szczęściaro, gratulacje serdeczne:)))
    A za myśli o puszeczce i chwile emocji dziękuję pięknie:)))
    O kwiatku nic nie wiem, oprócz tego, ze prześliczny:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluje wygranej!
    Kwiatek jest super, faktycznie to chyba jakis rodzaj bluszczu, ale ja sie nie znam. Mam w domu bluszcz, bardzo fajnei i szybko to rosnie i jest takie efektowne:) moze i mnie kiedys zakwtnie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładny kwiatuszek, mógły i u mnie zakwitnąć. ^^ Gratuluję wybranej. Częstuję się pierniczkiem i podrawiam. =)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje dla zwyciężczyni a na widok tych pierniczków aż mi ślinka pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję serdecznie i dziękuję za zabawę:))

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja o konkursie zapomniałam w ferworze grudniowego zabiegania :)
    nic to :)
    pozdrawiam i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ...no to gratuluję zwyciężczyni:)...
    ...pozdrawiam i dziękuję za zabawę...

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję Kochana za zabawę :) Gratulacje dla Fairy :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta roślinka należy do rodziny astrowatych i nazywa się starzec bluszczolistny i u nas zakwita najczęściej zimą, a pochodzi z Afryki Południowej:)
    Gratulacje dla zwyciężczyni.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratulacje dla Agi :))) I dzięki za emocje :))
    To zreczywiście jakiś znak byc musi...
    ściski***

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratulacje dla zwyciężczyni ;)
    Buziaki i podziękowania za zabawę!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziekuje za zabawę :) Gartuluje Adze :)
    kwiatek superowy :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  25. Beatko, dzięki Ci zabawę:) Jak żałuję!!!! A Fairy to ma szczęście:) Pozdrówki e

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę.
Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić.
Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie:

Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki?
Właśnie to:

Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić.


I powstały przecieraki, też



 Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie.




My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie.
Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.
 Jutro, czyli w mikołajki jedziemy z dzieciakami po rybki.

kolorowo-kwadratowo

mogłabym napisać tylko jedno: UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF,
ale nie napiszę, bo to trochę za mało jak na tak wielką syzyfową pracę.

Syzyfowa była. Skończyła się po 2, słownie: dwóch miesiącach
 manipulowania palcami, szydełkiem i włóczką.
Nie wiedziałam, że to tak długo będzie trwało.
Normalnie jakbym z motyką na słońce się porwała.
Powinnam napisać z motkiem.

Na początku był pomysł. Niby proste, łatwe połączyć kilka kwadratów i po krzyku.
Krzyk się jednak zaczął gdy motek po motku kończyła się włóczka i trzeba było dokupować
i... dokupować aż w sklepie skończyły się kolory.

Nie poddałam się!
I dziś mogę się pochwalić największą rzeczą, którą kiedykolwiek udało mi się zrobić!
NARZUTA NA ŁÓŻKO  Naszej Gwiazdy. I co najważniejsze- podoba się!
teraz mogę napisać UFFF!

Teraz możecie i Wy powiedzieć UFF, bo zaczną się zdjęcia tegoż oto "wiekopomnego dzieła"




Jak widać kolory to pełen spontan.
Udało mi się trochę ujednolicić kolorem szarym i bazowym - białym.


Żółty, pomarańczowy, nie…

chwila nostalgii

Moja Mama robiąc porządki szafkowo-wiosenne znalazła kilka rzeczy, które kiedyś należały do mnie.
Znalazł się Modlitewnik- pamiątka I Komunii Św, zeszyt z aforyzmami, nawet dwa, pamiętnik z liceum, świadectwa ze szkoły podstawowej.
Jak to dawno było? Tak dawno, że Książeczka Zdrowia Dziecka była zszyta nićmi.









 W gładkim zeszycie wpisywałam cytaty z przeczytanych książek, które zapadały mi w mózgownicę





Przeglądam sobie, te starocie- nie bójmy się tego słowa użyć, i zastanawiam się czy moja córka będzie chciała się nimi zaopiekować.

W każdym bądź razie przechowam je skrzętnie. Może kiedyś.

Czy też tak macie? Oglądając swoje zdjęcia, dokumenty, skarby, myślicie ile to już lat upłynęło i jaka ja jestem stara?

Przecież w dzieciństwie nikt nie myślał o komputerach, spotkaniach on-line, telefonach komórkowych i innych rzeczach, które teraz są na porządku dziennym.
Wychodziło się na dwór, obchodziło się mieszkania znajomych i całą paczką bawiło się w zbijaka, króla skoczków, grało w gumę, ba…