Przejdź do głównej zawartości

bliżej i bliżej...


Huhuha,huhuha nasza zima zła?
szczypie w nosy, szczypie w uszy -12 od rana
ale niestety nie sypie śniegiem w oczy- 
tak sobie sparafrazowałam naszą wieszczkę


Hurrra skończyłam malować komodę- jeszcze przed świętami- tylko nie wiem gdzie ją postawić- hmmmm.
 Nie, nie mam za dużo miejsca - po prostu jakoś tak chciałam w dużym pokoju, ale teraz jak stoi "panna zielona" to chyba głupi pomysł, więc może gdzieś indziej ją wepchnę. 
Pomalowana jest, ale chciałabym jeszcze dać jej tył w postaci boazerii... Ciekawe kiedy?

Coraz bliżej i bliżej a mi zostały o dziwo! lampeczki do wykorzystania, no to wykorzystałam:


Daje fajny efekt i produkt uboczny w postaci miłego dla nosa zapachu pomarańczy :))


Jeszcze takie maleństwa zabrałam ze sobą ze sklepu (zapłaciłam, oczywiście!)




Bawcie się dobrze na finiszu.
Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta....
A my musimy obejrzeć nasz sztandarowy film świąteczny- W krzywym zwierciadle- witaj Św. Mikołaju :)
ubaw po pachy..





Dziękuję za odwiedziny. Pa.Pa.

Komentarze

  1. Fajna i pomysłowa aranżacja....U mnie -14 i śniegu dużo ok.40cm. Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie zwalniam przed kompem :) Choinka ubrana, więc teraz juz powolutku. Sliczna ta bombeczka sopelek na Twojej choince ;) I te pomarańcze...Christmas coming ;P
    ***

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas dwa na plusie i gesta mgla.......................zazdroszcze tych lampek my mamy jedem marny komplecik ktory dzielnie oswietla choinke tylko od przodu bo od tylu juz lampek nie wystarczylo,zla jestem troche naspepnym razem nakupie lampek i nie bede sie nikogo o nic prosila......................narobilas mi smaka z ogorkowa wiec dzisiaj zawita u nas na obiad:P.........buuuuziaki:**

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie dziś o 7.00 rano było -11 :))Bardzo lubię taki mróz,fajnie się oddycha i zdrowo przede wszystkim.
    Kobieto kiedy Ty to wszystko robisz,dekoracje,aranżacje,komody,światełka,zakupy,pichcenie...a może Ty sama nie jesteś,tylko tuzin elfów koło Ciebie :P Ja przed chwilą wyprowadzona z równowagi,chciałam zobaczyć ile na mym koncie po wczorajszym buszowaniu po sklepie zostało i weszłam do banku przez internet...to znaczy chciałam wejść ale wciąż mi pokazywało,że złe hasło i za trzecim razem zablokowali mi konto.Zadzwoniłam tam i się okazało,że jakaś awaria ale i tak muszę do nich jeszcze raz dzwonić później,by odblokować to konto.
    Końca świata nie było jeszcze a już problemy z siecią ;P
    Buziol piątkowy :*

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie -5 i śniegu ani widu ani słychu!!! Ale trzeba być dobrej myśli:)
    Dziękuję za świetną świąteczną piosenkę, od razu czuć święta!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie niby minsu 5 a sniegu a ni widu....buuu ja chce białe swieta.....
    pieknie tam u Ciebie :)
    pozdrawiam
    AG

    OdpowiedzUsuń
  7. A u nie i śnieg i duży mróz:))Śliczne masz dekoracje:))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna aranżacja! Bardzo podoba mi się pomysł na lampeczki z pomarańczką,
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach jak u Ciebie pieknie! :) Lampki w tym szkle wygladaja fantastycznie, jeszcze z tymi pomaranczami, po prostu rewelacja! :) U mnie tez powoli zaczyna sie przecierac, mam nadzieje ze dzis, ale predzej jutro skoncze z porzadkami i zaczne dzialania na froncie kuchennym;)

    PS. A co do lampek, ja przyozdobilam dzis nimi moj pojazd;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ze tez jeszcze znalazlas czas na pomalowanie komody....podziwiam;)))) Lampeczki do wazonu wlozone fajnie wygladaja...tez myslalam o tym, ale musze poszukac takiego sporego wazonu, pomysle nad tym ;))) Kochana buziaki przedswiateczne!

    OdpowiedzUsuń
  11. a foty komody ???
    lampki super wyglądają :))) pomysłowa jesteś kobita

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  12. lampeczki wspaniale wyglądają...wciąż zaskakujesz pomysłami!!!
    Pomalowałaś komodę?...hmmm u mnie zimo i strajkuję nie robię nic!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie, a gdzie ta komoda, bo jej nie widzę na zdjęciu???? ;)
    Ja swoją też już dowiozłam i wczoraj wieczorem targałąm z M. na górę i cos mnie plecy łupią odrobinkę ;( ale to nic i tak mam dobry humor ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja Cię podziwiam :) Czekam na zdjęcie komody :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały nastrój świąteczny, tak ciepło i przytulnie
    Idę grzebać w szafie, poszukam lampek na choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale świątecznie u Ciebie i takie ciepło bije z fotek :-) Fajne koniki, a dekoracja świetlno-pomarańczowa super się komponuje z pozostałymi elementami :-)
    Ciekawa jestem tej komody ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio już podziwiałam, ale co tam, teraz też sobie popodziwiam, Twój świąteczny nastrój:)
    A i zapomniałam udziela się:))))))
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Helouu :) wczoraj szukałam we wszystkich pudłach z zabawkami moich srebrnych ptaszków, a one pofrunęły do Ciebie ;)i szklany sopelek też ! Cudny nastrój stworzyłaś, a kompozycja - świetlno zapachowa godna opatentowania ;) Pozdrawiam przedśwątecznie - M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudnie! Spokojnych i rodzinnych świąt! :))

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę.
Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić.
Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie:

Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki?
Właśnie to:

Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić.


I powstały przecieraki, też



 Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie.




My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie.
Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.
 Jutro, czyli w mikołajki jedziemy z dzieciakami po rybki.

kolorowo-kwadratowo

mogłabym napisać tylko jedno: UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF,
ale nie napiszę, bo to trochę za mało jak na tak wielką syzyfową pracę.

Syzyfowa była. Skończyła się po 2, słownie: dwóch miesiącach
 manipulowania palcami, szydełkiem i włóczką.
Nie wiedziałam, że to tak długo będzie trwało.
Normalnie jakbym z motyką na słońce się porwała.
Powinnam napisać z motkiem.

Na początku był pomysł. Niby proste, łatwe połączyć kilka kwadratów i po krzyku.
Krzyk się jednak zaczął gdy motek po motku kończyła się włóczka i trzeba było dokupować
i... dokupować aż w sklepie skończyły się kolory.

Nie poddałam się!
I dziś mogę się pochwalić największą rzeczą, którą kiedykolwiek udało mi się zrobić!
NARZUTA NA ŁÓŻKO  Naszej Gwiazdy. I co najważniejsze- podoba się!
teraz mogę napisać UFFF!

Teraz możecie i Wy powiedzieć UFF, bo zaczną się zdjęcia tegoż oto "wiekopomnego dzieła"




Jak widać kolory to pełen spontan.
Udało mi się trochę ujednolicić kolorem szarym i bazowym - białym.


Żółty, pomarańczowy, nie…

chwila nostalgii

Moja Mama robiąc porządki szafkowo-wiosenne znalazła kilka rzeczy, które kiedyś należały do mnie.
Znalazł się Modlitewnik- pamiątka I Komunii Św, zeszyt z aforyzmami, nawet dwa, pamiętnik z liceum, świadectwa ze szkoły podstawowej.
Jak to dawno było? Tak dawno, że Książeczka Zdrowia Dziecka była zszyta nićmi.









 W gładkim zeszycie wpisywałam cytaty z przeczytanych książek, które zapadały mi w mózgownicę





Przeglądam sobie, te starocie- nie bójmy się tego słowa użyć, i zastanawiam się czy moja córka będzie chciała się nimi zaopiekować.

W każdym bądź razie przechowam je skrzętnie. Może kiedyś.

Czy też tak macie? Oglądając swoje zdjęcia, dokumenty, skarby, myślicie ile to już lat upłynęło i jaka ja jestem stara?

Przecież w dzieciństwie nikt nie myślał o komputerach, spotkaniach on-line, telefonach komórkowych i innych rzeczach, które teraz są na porządku dziennym.
Wychodziło się na dwór, obchodziło się mieszkania znajomych i całą paczką bawiło się w zbijaka, króla skoczków, grało w gumę, ba…