Przejdź do głównej zawartości

violet i trochę niebieskiego

A tak na poprawę humoru.
Bo jak wiadomo jest dobry na wszystko.
Jest kolorem indywidualistów i lubią go przede wszystkim kobietki. No to nie mogło zabraknąć u mnie tzn u nas - jest teraz jednym z ulubionych kolorów Naszej Gwiazdy. Dlatego na specjalne życzenie pojawił się na tarasie i balkonie.

FIOLETOWY


 Maciejka nie jest bardzo reprezentatywna, ale wystarczy poczekać do wieczora i wtedy doceni się jej urok. Wychodzisz na taras i wdychasz słodki zapach.



 A to clematis na balkonie trochę fioletu przechodzącego w róż a jakże!



 I trzykrotka. Nie wiem czy da radę w doniczce przetrzymać zimę, ale warto spróbować. Bardzo ranne kwiatki.



A to wspomnienie, niestety. Za to bardzo miłe.

  
Bardzo mi się gęba uradowała gdy czytałam Wasze wpisy dotyczące "nakrętkowej" bransoletki.

Słonecznego tygodnia życzę:)))

Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Komentarze

  1. Kocham kwiaty w każdym kolorze!!! Twoje na zdjęciach prezentują się pieknie:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne fiolety a bratki jeszcze u mnie kwitna :)) fioletowe rzecz jasna ;p
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ja poprosze wiecej postu z rozem i fioletem,chce sobie ogladac i sie cieszyc :Pmam caly balkon w rozowych i fioletowych petuniach,uwielbiam to!!!:P*

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też rządzą róże i biele jeśli chodzi o kwiaty i czasem czerwień,która przyjechała omyłkowo. Mnie się tam podoba taki róż czy fiolet...trochę małej dziewczynki we mnie zostało :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne odcienie fioletowego, Mojej Mani ulubionego...o dziwo nie róż;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne clematisy. bardzo lubię fioletowe kwiaty:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzajemnie. Fiolet i zieleń to bardzo energetyczne zestawienie!

    OdpowiedzUsuń
  8. przepiękne zdjęcia:D będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się tym (albo innym;) postem na kolejnym link party :D
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekne, ja bardzo lubie :)
    A u mnie dzis tez o kolorach ;) Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje zdjecia sa niesamowite! :) Takie intensywne kolory - piekne ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

candy - zróbmy sobie szalik

Kalendarzowa zima trwa w najlepsze.
Nawet aura przypomina, że jednak w zimie musi być zimno i biało.
Dlatego nigdy nie jest za późno na zrobienie sobie szalika.


Przygotowałam dla Was malutkie candy.
Do przygarnięcia jest wcale niemalutki motek - creative big moment
Z jednego "moteczka", który waży 200 g wyczarujecie ogromny szal, a jak się postaracie
to i czapkę do tego.
Do wyboru:
1. odcienie brązu;

2. odcienie granatu;


3. odcienie ciemnego różu z granatem



Zasady:
- opublikujcie  i podlinkujcie ten post na Waszych stronach (blog/facebook/instagram);
- w komentarzu proszę napisać, który kolor przypadł Wam do gustu;


Losowanie 01 lutego.



Plaża w sweterku

Robótka bardzo miła, szybko przybywało bo i rozmiar drutów słuszny - 9,00 mm.
Miał być wyluzowany, nonszalancki, letni i taki się stał.
Letni tasiemkowy sweterek gotowy.



Wybrałam beż i turkus, by pozostać w letniej, plażowej konwencji.
Jednak kusi mnie biel, cóż to mój ulubiony kolor.
Powiem Wam w sekrecie, że lubię biel, bo czuję się w niej tak szlachetnie
i zmarszczki jakby mniejsze były :)


Robiłam od dołu przodu do  dołu tyłu, jeden prostokąt z otworem na pokaźny dekolt.
Rękawy oddzielnie oczywiście.

Phildar przewiduje 3 motki  100 g na sweterek w rozm. 40.
Ja wykorzystałam 2 do ostatniego centymetra.
Tasiemka to phil MYSTERE 



 Z wyglądu wydaje się sztywna, sfilcowana wręcz papierowa,
ale uwierzcie mi jest bardzo miękka w dotyku, lekko "zamszowa".
Kolory melanżowe, pastelowe, w sam raz na letni, wyluzowany sweterek.






Pozdrawiam wakacyjnie.

wietrzny poranek i stare wzory nr 6

Czekamy na wiosnę. Na taką prawdziwą z soczystymi barwami i słońcem.
Mimo oczekiwania na wiosenne kolory wpadła mi w oko trochę inna barwa.
Trochę mroźna, ale idealna na teraźniejszą aurę.

Na szydełku powstał szal z baby alpaki i jedwabiu.
A nazwę ma - wietrzny poranek.



Prosty, wręcz nudnie powtarzający się wzór pozwolił na robótkę w trakcie jazdy
na i z wypadu zimowego.
Co oznacza, że nie siedziałam bezproduktywnie jako nudzący się pasażer :).


Wyszedł spory, gdyż musiał być skończony w czasie wyjazdu i ani godziny nie mogłam mu poświęcić po powrocie- taki był plan, więc robiłam go bez oszacowania długości.



I tak osiągnął długość 230 cm przy szerokości 46 cm.
Wzór prosty słupki i oczka łańcuszka - jak widać na schemacie.
Uwaga pierwszy raz robiłam schemat w programie!!!



Dziękuję za miłe odwiedziny i komnetarze.

Pa, pa, pa.