Przejdź do głównej zawartości

abandoned

Czas.
Nie obchodzi się z nikim delikatnie.
Jest bezwzględny. A czy sprawiedliwy ?
Nie raczej nie. 
Ostatnio natrafiam na takie smutne zdjęcia.
Jedne są wyreżyserowane, inne nie.
Jedne robione są z potrzeby piękna, bo gra świateł, bo w idealnym miejscu leży fotel, interesująco schodzi farba z kominka.
Inne, by poczuć dreszczyk emocji, strachu- taki freak.
Wszystkie bez wyjątku są smutne.

Fotografie 
Opuszczonych



 
fotografia Vincenta Jansena


 
opuszczona fabryka szkła


 


 
etap schodów


 
Aurélien Villette


 


 
Dave Wares


 


 


 


 
Matthias Haker




 
ruiny zamku de Noisy w Belgii


 


 


I jakby nie patrzeć z jakiejkolwiek perspektywy- nas też to czeka. 
Może ktoś, kiedyś wejdzie do domu, naszego domu i z zachwytem pstryknie zdjęcie odrapanej ścianie, czy porzuconej lalce.

Na dziś to tyle. Pa.Pa
Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze.

Komentarze

  1. Urokliwe miejsca, niby nic, a w kadrze wyglądają niesamowicie

    OdpowiedzUsuń
  2. Na zdjęciach smutek i jednocześnie piękno.Ale są tacy którzy ten smutek przemijania przerywają dając tym miejscom nowe życie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeraziły mnie te zdjęcia...smutne są i dają dużo do myślenia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie miejsca to raj dla fotografów! Jak dla mnie przerażające, ale jednocześnie tajemnicze.
    Pozdrawiam cieplutko-D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak,takie miejsca idealnie na ciekawe fotki.Tajemnicze miejsca,maja coś w sobie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja właśnie dziś się czuję jak na tych zdjęciach... smutno mi, ale jakoś bez specjalnego powodu. Piękne lato, truskawki w ogrodzie, a do mnie jakaś taka nostalgia przyszła. Fotografie piękne... czas płynie dalej.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachwycające,uwielbiam takie miejsca opuszczone.Wyobrażam sobie wtedy jak zmieniłoby się to miejsce,kiedy bym mogła je odnowić.Na moim osiedlu są takie stare domy,uwielbiam je oglądać,czasem los daje im drugą szansę i stają się znów niesamowicie piękne...Magia...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie za smutne... Płaczę nad każdym zdewastowaną piękną budowlą...

    OdpowiedzUsuń
  9. Smutne, ale jednocześnie piękne i tajemnicze. Kto tam kiedyś mieszkał, ciekawe. A czy ktoś tam jeszcze zamieszka?

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjecia, mimo, że widać w nich smutek, przeszłość, można sobie oczami wyobraźni zobaczyć jak wyglądało tam wcześniej... zachwycona jestem... schody - co za piękno!!!! Lubię takie zdjęcia....

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

Chrzanić to, pomyślał, odwrócił się i ruszył do drzwi, których już tam nie było...

Witam, witam i o zdrowie się pytam! Mleko w kawie, mleko za oknem, tak sobie mlecznie żyję. Zajęło mi  3 późne wieczorki i 3 ranki. Długo, bo czasu nie miałam. A tak naprawdę to do przełknięcia na jedno posiedzenie. Piszę o książce rzecz jasna. Lubie czytać książki, które mnie cieszą, rozbawiają, gdy bohaterowie są tak inteligentnie komiczni a i fabuła jest zachęcająca. Z pewną taką nieśmiałością podeszłam do niej. No bo reklamują autora jako równego Pratchettowi, co jest nie możliwe, bo Terry Pratchett królem komicznej fantasy jest i basta! Wiem, nie każdy trawi fantasy, a już comic fantasy to tylko nie liczni... i ja jestem jedną z nich. Rozumiem ludzi, którzy nie dotykają książek gdzie na  okładce widnieje ogr, krasnolud, czy inny barbarzyńca, bo to takie "dziecinne bajki".  Tylko, że tych bajek raczej dziecko nie zrozumie. Autorzy  książek, oczywiście   - dobrych, tak operują ironią, parodią, komizmem sytuacji, filozofią czy zdarzeniami współczesn...