Przejdź do głównej zawartości

kaczka na Wielkanoc

Słoneczko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pokazało się i wcale nie ma ochoty się chować . Bo nie ma za czym!!! HA, ha żadnej chmurki na niebie- i dobrze mu tak!
Niech trochę popracuje na nasze samopoczucie.

Jakbyście się pytały o zdrówko, to nie obeszło się bez antybiotyku. Niestety.  Musze brać, bo ni jak nie ma ochoty uciekać choróbsko.
Dziś mam bardziej wiosenny humorek i dzięki temu pokażę kolejne zwierzę w wiosenno-świątecznym zoo. Był już zajączek teraz pora na kaczkę. Nie mogłam się bez niej obejść. Jest cudna i wykorzystam ją na pewno jeszcze kilka razy.

 I oczywiście wielkie jajo. To już kolejne. Będzie ich więcej.


 Słodziak z niej jest:)


Przystanęła na przedpokoju przy oknie. A oświetlenie jest tam takie jakie jest a raczej nie ma, więc

Jak się dobrze przypatrzycie , to  zobaczycie ostatnie zwierzątko z kolekcji- żabka. 
O niej później.


Pewnie jeszcze coś tam się zmieni, a może nie?
Nie mniej jednak kolejny kącik zrobiony.
Miłego łikendu!!!!
Następnym razem pokażę co zrobiłam ze świecznikiem. Drugi egzemplarz, tylko trochę mniejszy jest na roczniakowym kandy . Szkoda tylko, że nie miałam małych kwiatów. Nic to.

Na dziś to tyle. Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Komentarze

  1. no tworzysz kobieto:P
    ja juz tez mam jna ozdobe zrobiona:P ale siedzi jeszcze w kredensie,jak tylko okna umyje i wypiore zaslony wypuszcze zajace i cala reszte:P..............zdrowiej ,kochana bo wiosna podobno ma byc:P*****

    OdpowiedzUsuń
  2. zdrowiej Kochana i piekne nam pokazujesz aranzacje i zwierzyniec :)) złota kaczka :))
    pozdrawiam
    ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się:)
      muszę przygotować na niedzielę obiad dla 10 osób i jeszcze jutro poczta- wrrr
      będzie dobrze:)

      Usuń
  3. Kaczka fajna jest!!! :-) Cała kompozycja w przedpokoju cudnie się prezentuje. Zdrówka życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kaczka jest świetna, żabce też niczego nie brakuje:)))
    Dekoracja bardzo stonowana - to lubię, podobnie jak u mnie...
    U nas też dzisiaj słoneczko zagląda, żeby jeszcze ten śnieg znikł było by super...pozostaje nam czekać.
    A na koniec - zdrówka życzę ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że nie w buraczkach:)))
      dzięki kochana:*

      Usuń
    2. no nie wiem, nie wiem, u mnie dzisiaj barszczyk czerwony:)))

      Usuń
  5. Ależ ładnie to skomponowałaś :) Ale już ozdrowiałaś? Tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od wczoraj dopiero biorę antybiotyki, ale czuję, że działają:)

      Usuń
  6. Bardzo ładna, nie przesłodzona:)) Wygląda jakby miała 100 lat:)Takie lubię:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest cudna, cała kompozycja genialna...choroba Ci w niczym nie przeszkadza widać i dobrze...zdrowiej;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna aranżacja a słoneczka zazdraszczam... u nas szaro buro ponuro i sypie :/ wrrrrr

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki fajny zwierzyniec w tym kąciku:)))
    zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zestawienie super,patrze i podziwiam:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kaczucha superaśna :);) Cały kącik pięknie zaaranżowany,mimo żeś choreńka bidulko.
    Zdrówka życzę i moc pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kaczka słodka:) a żaba też, jakby ze stawu wyszła;) zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczna kaczucha! :) Dzieki za wizyte u mnie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczna kaczka ;) Lubie ten twój klimacik ;O ZDROWIEJ NAM ;O

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja przede wszystkim zdrowka zycze!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna kompozycja :) Lubię kaczki, ta jest przepięknej urody.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Kaczorka śliczna! Skąd Wy wszyscy bierzecie takie fajne bibeloty...? Matko! ja to już tak się zasiedziałam w tym domu, w różnych sprawach i problemach, ze słowo daję nie pamiętam kiedy byłam w jakiejś galerii czy innym sklepie z ,,pierdółkami"...Chyba w zeszłe lato....
    I jakie słoneczko??? U nas zawieja i ,,zamiecia" śnieżna, właśnie pół godziny temu wróciłam z akcji odkopywania i wyciągania auta z zaspy, w którą to bardzo skutecznie wbił się mój syn moim samochodem...Jutro na bank nie wyjadę...
    A co będzie jeśli ta zima sobie nie pójdzie już nigdy????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och jak to z skąd z jednego słusznego portalu- "aledrogo"
      ach i dzisiaj też mamy wiatry i chłód za oknem- przywiało od Was do stolicy
      pójdzie- musi:)

      Usuń
  18. Kaczka pięknie się prezentuje na konsolce.
    Pozdrowionka przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kaczusia do zjedzenia bez buraczków:)))
    Lekuj się kochana i zdrowiej, bo pewnie jeszcze nie jedno zmienisz przy wiosennych aranżacjach.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  20. Nic się nie chwaliłaś,że masz taką śliczną konsolkę,oż ty ;P Mam coraz większą ochotę na taką...tylko gdzie ją wepchnąć? Mój M. by zapewne powiedział,że w d... hahahaha ;P
    Kaczucha przyleciała,żaba też swoje miejsce znalazła więc wiosna nadchodzi :))))))
    Buziaki Beciunia :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to nie chwaliłam? spójrz w odchłań archiwum i ujrzysz ją. nadchodzi, gorzej jak przeleci i się nie zatrzyma:)
      cmoki kochana:***

      Usuń
  21. Kaczka dziwaczka pasuje - super pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, faktycznie slodziak;) Ale robisz fajne fotki:) Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę.
Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić.
Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie:

Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki?
Właśnie to:

Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić.


I powstały przecieraki, też



 Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie.




My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie.
Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.
 Jutro, czyli w mikołajki jedziemy z dzieciakami po rybki.

kolorowo-kwadratowo

mogłabym napisać tylko jedno: UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF,
ale nie napiszę, bo to trochę za mało jak na tak wielką syzyfową pracę.

Syzyfowa była. Skończyła się po 2, słownie: dwóch miesiącach
 manipulowania palcami, szydełkiem i włóczką.
Nie wiedziałam, że to tak długo będzie trwało.
Normalnie jakbym z motyką na słońce się porwała.
Powinnam napisać z motkiem.

Na początku był pomysł. Niby proste, łatwe połączyć kilka kwadratów i po krzyku.
Krzyk się jednak zaczął gdy motek po motku kończyła się włóczka i trzeba było dokupować
i... dokupować aż w sklepie skończyły się kolory.

Nie poddałam się!
I dziś mogę się pochwalić największą rzeczą, którą kiedykolwiek udało mi się zrobić!
NARZUTA NA ŁÓŻKO  Naszej Gwiazdy. I co najważniejsze- podoba się!
teraz mogę napisać UFFF!

Teraz możecie i Wy powiedzieć UFF, bo zaczną się zdjęcia tegoż oto "wiekopomnego dzieła"




Jak widać kolory to pełen spontan.
Udało mi się trochę ujednolicić kolorem szarym i bazowym - białym.


Żółty, pomarańczowy, nie…

chwila nostalgii

Moja Mama robiąc porządki szafkowo-wiosenne znalazła kilka rzeczy, które kiedyś należały do mnie.
Znalazł się Modlitewnik- pamiątka I Komunii Św, zeszyt z aforyzmami, nawet dwa, pamiętnik z liceum, świadectwa ze szkoły podstawowej.
Jak to dawno było? Tak dawno, że Książeczka Zdrowia Dziecka była zszyta nićmi.









 W gładkim zeszycie wpisywałam cytaty z przeczytanych książek, które zapadały mi w mózgownicę





Przeglądam sobie, te starocie- nie bójmy się tego słowa użyć, i zastanawiam się czy moja córka będzie chciała się nimi zaopiekować.

W każdym bądź razie przechowam je skrzętnie. Może kiedyś.

Czy też tak macie? Oglądając swoje zdjęcia, dokumenty, skarby, myślicie ile to już lat upłynęło i jaka ja jestem stara?

Przecież w dzieciństwie nikt nie myślał o komputerach, spotkaniach on-line, telefonach komórkowych i innych rzeczach, które teraz są na porządku dziennym.
Wychodziło się na dwór, obchodziło się mieszkania znajomych i całą paczką bawiło się w zbijaka, króla skoczków, grało w gumę, ba…