Przejdź do głównej zawartości

Posty

!!!

Męski wrzos

męski to może na wyrost, bo sweterek w rozmiarze 68/72 cm, choć w sumie jaki mężczyzna taki rozmiar. Wzór na sweter wymusiła włóczka, a właściwie jej skład - kaszmir. Nie pasowało mi nic innego jak tylko klasyczne, strukturalne warkocze. Wielkość swetra nie pozwalała jednak na użycie  warkoczy w pełni, więc powstały imitacje. a kolor, cóż ciemny wrzos, choć na zdjęciach tak nie wygląda. Włóczka to essentials cashlana od rico design. Malutkie moteczki 25 g wprost stworzone na malutkie sweterki dla malutkich właścicieli. Jeżeli chodzi o samo dzierganie, jeżeli choć raz miało się kaszmir na drutach to na pewno nie zapomni się tej miękkości, delikatności i luksusu. Warto było. Acha, Babcia Właściciela tegoż swetra jest zadowolona, więc nie zostaje mi nic innego jak schować radość do kieszeni i zabrać się za kolejną niecierpiącą zwłoki robótkę.

czekoladowa pokusa

na szczęście mało kaloryczna, wręcz produkt dietetyczny. Wielka, ogromna, miękka i ciepła nie tylko w kolorze, ale również w formie, powstała trochę z przypadku. Ot, powtórzyła myśl: może chusta? Niewiele trzeba, by namówić mnie do dziergania. Wystarczy spojrzeć na włóczkę, skusić dotykiem i już! No i powstawała w trakcie transportów środkami lokomocji do i z pracy. Dzięki temu, zupełnie niechcący powstały pasy. Tak to jest, gdy po ciemku i w pośpiechu bierze się kolejny motek. Nie chciało mi się pruć, więc pociągnęłam do końca początkowy błąd. Z perspektywy czasu wydaje mi się, że ciekawie. Czekoladowa pokusa to 270 x 117 cm czystej alpaki przerabianej podwójnie ściegiem francuskim, czyli wszystkie oczka prawe. Na końcu mała falbanka miała dodać lekkości. Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa

wrzosowe ponczo

Wzór, który prezentowałam wcześniej był mi potrzebny do tego: Ponczo wielkości uniwersalnej na szydełku robiło się bardzo szybko. Tzn przybywało szybko, bo czasu jednak zajęło - tak około miesiąca. Tak to jest, gdy mamy inne obowiązki oprócz przyjemności. Jednak zdążyłam na słoneczne, jesienne spacery. Robótka skończona, właścicielka zadowolona, więc czas na kolejne wyzwania. A w galerii-splot jesienne nowości od rico design - bajecznie kolorowe                             creative moment                             creative lucky                             creati...

poranna energia

taką nazwę otrzymał szal. Och, z kilku powodów. Przede wszystkim robiony był tylko w weekendy  i to w godzinach przed śniadaniowych. Tak jakoś wyszło. Zupełnie niepostrzeżenie powstał słusznych rozmiarów szal w iście energetycznych kolorach. Włóczka to Meilenweit  połączenie wełny  i 20 % poliamidu i oczywiście niesamowitych kolorów. Wzór - stary jak świat, w zygzaki. Nawet nasze babcie go znały i nazywały "zygzaki" i tak u mnie pozostanie bez zbędnych zapożyczeń z języka angielskiego. Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa, pa.

stare wzory 5

dziś na życzenie bardzo łatwy, prosty i efektowny wzór na szydełko Prawda, że prosty? wzór - motyw z 3oczek - czyli ilość oczek potrzebna na wzór musi być podzielna przez 3. I RZĄD: - łańcuszek - ilość oczek podzielna przez 3 + 6 o. - w 3 o.łańcuszka robimy niedokończony słupek; - w kolejnym 3 o. robimy drugi niedokończony słupek; - w kolejnym 3 o. robimy trzeci niedokończony słupek; - wszystkie oczka przerabiamy razem (o.łańcuszka + 3 słupki) TERAZ POWTARZAMY do KOŃCA RZĘDU : - robimy 3 o. łańcuszka - w początkowym o. łańcuszka robimy niedokończony słupek -  w o. łańcuszka, w którym jest słupek wcześniejszego motywu robimy słupek niedokończony -  w 3 o.łańcuszka robimy trzeci niedokończony słupek i przerabiamy wszystkie razem. koniec I RZĘDU II RZĄD: - zaczynamy od 6 oczek łańcuszka - w 3 o. łańcuszka robimy niedokończony słupek - w 1 o.łańcuszka robimy drugi niedokończony słupek - w 3 o. wcześniejszego rzędu (koniec motywu) robimy ...

dojazdowy szal

tak, tak. Dziergałam go podczas nużących wędrówek do i z pracy. Nie przeszkadzał mi upał, gorąc, deszcz ani patrzący się ludzie. Z pietyzmem oczko do oczka, słupek do słupka powstawał szal z pszenicznej alpaki. Robiłam go tylko na "dojeździe" i nie wyjmowałam go ze swej  bawełnianej torby i tak na prawdę to nie wiedziałam jak długi już jest. Pewnego słonecznego, letniego popołudnia  spróbowałam go wyjąć i... Okazał się w pełni dorosłym szalem, który może   pokazać się światu. Wzrostu słusznego, bo ponad 200 cm i szerokości około 65 cm. Pozwoli opatulić się w chłodne dni a w cieplejsze lekko odzieje ramiona. Czy już mówiłam, że jestem zakochana w alpace?  Uwielbiam z nią pracować. Jest taka miękka, elastyczna jak sprężynka, nie sposób się nie zachwycić. A dlaczego ten kolor - blady żółty? Cóż, dlaczego nie? Wydaje się ciekawym, szlachetnym kolorem. Taki vintage :) Ale, ale oto i on:           ...