Przejdź do głównej zawartości

czekoladowa pokusa

na szczęście mało kaloryczna, wręcz produkt dietetyczny.

Wielka, ogromna, miękka i ciepła nie tylko w kolorze, ale również w formie,
powstała trochę z przypadku.



Ot, powtórzyła myśl: może chusta?

Niewiele trzeba, by namówić mnie do dziergania.
Wystarczy spojrzeć na włóczkę, skusić dotykiem i już!
No i powstawała w trakcie transportów środkami lokomocji do i z pracy.
Dzięki temu, zupełnie niechcący powstały pasy.
Tak to jest, gdy po ciemku i w pośpiechu bierze się kolejny motek.
Nie chciało mi się pruć, więc pociągnęłam do końca początkowy błąd.
Z perspektywy czasu wydaje mi się, że ciekawie.



Czekoladowa pokusa to 270 x 117 cm czystej alpaki przerabianej podwójnie ściegiem francuskim, czyli wszystkie oczka prawe.
Na końcu mała falbanka miała dodać lekkości.



Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

!!!

***

Wesołych ŚwiątorazSzczęśliwego Nowego Roku !!!

candy - zróbmy sobie szalik

Kalendarzowa zima trwa w najlepsze.
Nawet aura przypomina, że jednak w zimie musi być zimno i biało.
Dlatego nigdy nie jest za późno na zrobienie sobie szalika.


Przygotowałam dla Was malutkie candy.
Do przygarnięcia jest wcale niemalutki motek - creative big moment
Z jednego "moteczka", który waży 200 g wyczarujecie ogromny szal, a jak się postaracie
to i czapkę do tego.
Do wyboru:
1. odcienie brązu;

2. odcienie granatu;


3. odcienie ciemnego różu z granatem



Zasady:
- opublikujcie  i podlinkujcie ten post na Waszych stronach (blog/facebook/instagram);
- w komentarzu proszę napisać, który kolor przypadł Wam do gustu;


Losowanie 01 lutego.