Przejdź do głównej zawartości

Posty

zamieszanie

Tak to jest, gdy zaczyna się z czerwonym. Miałam niecny plan, żeby pozbyć się choć trochę różu z życia Naszej Gwiazdy. Przekonała się. Nawet łatwo poszło. Uradowana zakupiłam jej czerwoną kurteczkę. Gdy wróciłyśmy do domku wyszło na jaw, że żadna czapeczka - a ma ich wiele nie pasuje do jej "nowego looku". Czerwień - jak dla mnie jest trudnym kolorem, ale cudnym. Osobiście mogłabym ubrać się cała ma czerwono. A jeśli chodzi o czerwone szpilki, hmmm- zakładałbym je do wszystkiego.  Coś w sobie mają, prawda? Wracając jednak do Naszej Gwiazdy. To musiało być na już! na teraz! i żadne włóczkowe zakupy nie wchodziły w grę. Pogrzebałam, poszperałam  i znalazłam mały kłębuszek koloru, który można nazwać ecru. Smutna czapeczka dostała na pocieszenie broszkę w kolorze czerwieni. A jak się znudzi to jest jeszcze czarna różyczka :). I tak małym kosztem, dużą radością pozbyłam się różów. Na jakiś czas. Wzór- półsłupki z narzutem- ciasno dziergane. Broszka z ...

ahoj

Czasami tak to jest, że czas goni. Goni tak szybko,  jak wolno powstaje w głowie. Pomysł. Miałam miesiąc na wymyślenie wzoru, zakupienie włóczki i zrobienie kocyka. Wiedziałam, że ma być biały z dodatkiem niebieskiego albo granatu. Brak zdecydowania u Mamy :niebieski czy granat nie ułatwiał zadania. Zdecydowałam ja: będzie i niebieski i granatowy. Jeszcze tylko szybki zakup włóczki i.... Nie gotowe! Wzór nie pasuje, włóczka jest cieniutka. Wszystko pod górkę. A czas ucieka. Pomysł szybki - bierzemy podwójną włóczkę i dobieramy wzór. Byleby był szybki i "męski" - wzór ma się rozumieć. A kwiatuszki nie wchodziły w grę. Oddałam go dzień przed chrztem. Udało się na tyle na ile widzicie. Podobało się Mamie, która była niezdecydowana co do błękitu czy granatu. Pasuje do ubranka. Ulga. Zen. I w styl marynistyczny też się wpisał. Taki Moby Dick. Wzór prosty. Postaram się go w przypływie czasu pokazać, ale na pewno go znacie. I tylko lata szkod...

wynik

CZARY MARY HOKUS POKUS ...................... I BUSTANI  POPROSZĘ O ADRES  BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA UDZIAŁ JUŻ NIEDŁUGO COŚ NOWEGO  

natrętne myśli połączeniowe

Jakby to było, gdyby.... Zaczynam tak zdanie i w myślach zakańczam. Jakby to było, gdyby błękit nieba i chabrów połączyć z granatem, dodać kropelkę szarości, dla rozweselenia zieleni a na koniec śmietanka. Gnębiła mnie ta myśl bardzo.  Natrętna jak komar przy uchu. Tylko pacnąć się nie dała. Skoro się nie da uciec, to trzeba się poddać. I musiałam.  Wyszedł był kwadrat 90x90 cm. A Wam jak podoba się to połączenie? Uprzedzam, że kolejna myśl "jakby to było, gdyby połączyć...." stuka mi młoteczkiem w głowie. Obawiam się, że znowu ulegnę.  Zmykam, bo czeka na mnie robótka. Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

poprawiamy sobie humor wrześniowy

Ach ten wrzesień. Niby normalny letni miesiąc, a już zupełnie inny. Babie lato, zimne poranki, wczesny zmrok. Trudno tak od razu przestawić się z cudnego, słonecznego i ciepłego lata. Normalnie się nie da. Nie da i już! Jeśli też tak macie, to mam dla Was na poprawę humoru COŚ. Nic wielkiego, ale może komuś buzia się uśmiechnie.   Prawda, że nic wielkiego- takie "coś". Podstawki zrobione ze sznurka. oraz broszkę. Prawie do wszystkiego. Jeśli, więc macie ochotę w ten sposób poprawić sobie humor, albo po prostu macie ochotę na te małe "coś" ZAPRASZAM na rozdawajkę -wrześniową ma się rozumieć. Wystarczy wyrazić chęć posiadania pod tym postem do 30 września i załatwione. Jeśli będzie więcej niż jedna osoba, cóż będzie trzeba zrobić czary-mary i wybrać jedną jedyną. To wszystko. Mnie się już humor poprawił. Czego i Wam życzę. A w poniedziałek - szkoła. I błogie dziecięce lenistwo poszło w zapomnienie. Pa.Pa.Pa.

landrynka różowa, ma się rozumieć

nie, nie chodzi tu o to co każdy ma na myśli ;) Po prostu dopadły mnie kolory. Nie moje ulubione, ale wesołe i cieplutkie a robiło się ochoczo i lekko.  Wyszedł był słodki jak landrynka - kocyk dla maleństwa a dokładniej dla Damy. Uwaga, lepiej założyć okulary, bo teraz nastąpi lawina różu: róż, róż, a gdzieniegdzie żółty i zieleń, przeplatane ecru A na koniec małe co nieco- girlanda z kwiatuszkami:) oczywiście z różem Uffff, można już zdjąć. Nie macie większych problemów z komentarzami, dlatego jeszcze trochę komplikacje potrwają - dla spamów oczywiście.  A już niedługo szykuję małą niespodziankę dla Was nie dla spamów :) Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. PA.Pa.

za utrudnienia

wkurzają mnie anonimy- spamy, dlatego muszę na trochę moderować komentarze za utrudnienia - sorrrry.