Przejdź do głównej zawartości

znaleziona


Pani Jesień.




Wśród 30 zgłoszeń, za które serdecznie dziękuję,
w losowych okolicznościach została wybrana jedna- jedyna.
Chusta zostanie przekazana Ani mój dom-moja przystań


Aniu proszę o adres na  bea.kujawska@interia.pl.


Jeszcze raz bardzo dziękuję za zabawę Wam wszystkim.

Pa,Pa,Pa do następnej.



Komentarze

  1. Dziękuję Ci za miłą zabawę, zapraszam serdecznie do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkie dzięki za zabawę i gratulacje dla zdobywczyni chusty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje, dzięki za świetną zabawę i zapraszam do mnie na candy http://szafa4drzwiowa.blogspot.com/2015/03/wielkanocne-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja?
    Ale jak to ja?
    Naprawdę?

    Nie mogę w to uwierzyć!!! Bardzo się cieszę, chusta jest piękna, można się w niej zakochać. Obiecuję dbać o nią o talując się myśleć o szeleszcącyh złotach liściach i jesieni...

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluje zwyciezczyni i dzieki za zabawe

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

wiosna

Na półkach Galerii-Splot wygodnie, wygrzewając się na słoneczku ułożyły się wiosenne nowości Pittura   to bogate, bezwstydnie romantyczne barwy zainspirowane malarstwem  (po włosku pittura - malarstwo). I takie nazwy otrzymały odcienie oferowane przez Harding.  Specjalnie dla nich powstały projekty, które oddają zniewalającą piękność barw. Jedna z najpiękniejszych włóczek na świecie. Ecopuno Niesamowicie miękka bawełna ukryta w merino i alpace. Niejednolite barwy w motku pozwalają wyczarować piękną grę kolorów w szalach, swetrach czy czapkach. Cool Cotton   Klasyczna bawełna wzbogacona poliestrem Elite daje gładką, ale rozciągliwą strukturę. Nadaje się na wszelkie wiosenne, letnie wyroby, w tym również dla dzieci.   Collino Linea Pura   Połączenie naturalnych barw bawełny, lnu z wiskozą oraz kolorową nicią poliestrową. Doskonale nadaje się na wyroby letnie. Solo Lino Linea Pur...

takie sobie pierdółki

Uff, dałam radę! Przejrzałam wszystkie nie widziane Wasze opowieści, gdzieniegdzie pozostawiłam po sobie ślad w postaci komentarza ( jeśli wiedziałam co napisać). Po łikendzie trudno wejść mi w nasz blogowy tryb. Sobota i niedziela są dniami bez komputera. Musimy trochę pobyć ze sobą po całym tygodniu mniej lub bardziej owocnych spotkań, tylko te dwa dni zostają dla rodziny i przyjaciół, no i jeszcze piątek wieczór, ale to zupełnie inna historia :). Tak wiem, że dziś jest wtorek. Wczoraj też byliśmy razem, więc blogowanie poszło w odstawkę. Ale, żebyście się nie czuły odrzucone mam dla Was prezencik Stały sobie w "biedronce" takie świeżutkie, że aż przykro byłoby nie zabrać ze sobą. Tylko mam problem z określeniem koloru,  waham się między bordowym a ciemnym różowym. Niezły rozrzut, co? A teraz zupełnie z innej beczki. Dawno temu kupiłam sobie pudełka. Och wiecie jakie: tylko w czasie podróży pocztą największy doznał kontuzji i trochę popsuł się bok (pękła b...