Deszczowy dzionek a ja się cieszę. Dziś mogę. Starszy zażyczył sobie spaghetti- więc spoko. Zabieram się za świąteczne pierdółki, leżą na stole i się niecierpliwią. A ja dzielę się z Wami radosną nowiną: PO 3 MIESIĄCACH PRÓŚB, ZGRZYTÓW, CZASAMI ZŁYCH SŁÓW, FOCHÓW Z JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY MÓJ NAJJAŚNIEJSZY MAJESTAT POD POSTACIĄ MĘŻULA ZLITOWAŁ SIĘ I WYWIERCIŁ 6 (SŁOWNIE: SZEŚĆ) DZIUREK!!!!!!! oto efekt: Wyszukałam czarno- białe grafiki. Cztery z architekturą z Monako i dwie - Kapliczki z pod węgla Wiktora Zina. Prawie pasują do moich kobitek malowanych tuszem:) I wcale nie wydaje mi się, że jest ich za dużo! Nareszcie nie ma smutnej ściany, a naprawdę jest ogromna - około 5x 5. Zajęło mu to razem ze sprzątaniem może z 15 minut a czas oczekiwania jak wyżej. Niezły przelicznik swoją drogą. W przypływie chyba endorfin umył jeszcze kabinę prysznicową, lustra, zlewy i wannę. Nie jestem upierdliwa, ale zapomniał o kibelkach. Za dużo wymagam? Ja przez ten czas sprzą...
galeria-splot.pl zaprasza
oj jak Ci zazdroszczę tego odpoczynku,ale wszystko dobre szybko się kończy ;)
OdpowiedzUsuńpozdrówka
Piekne widoki! Zawsze mozna zaczac planowac kolejna wyprawe (tak na pocieszenie);-) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńoooooo za takie widoki w realu gotowa jestem dać się pokroić i posolić :)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia! U mnie ferie zaczęły się dzisiaj, ale niestety, nigdzie nie wyjeżdżam...
OdpowiedzUsuńco dobre szybko sie konczy
OdpowiedzUsuńPieniny piękne!! U nas ferie się zaczeły, ale ich nie odczuwam bo do pracy trzeba ;)
OdpowiedzUsuńSamo życie ....Wszystko co dobre to się kończy.....Byle do wiosny.....Buziaki pa...
OdpowiedzUsuńA ja mam ferie przed sobą ;P Zresztą ja mam wakacje od października :))
OdpowiedzUsuń