Przejdź do głównej zawartości

Posty

poprawiamy sobie humor wrześniowy

Ach ten wrzesień. Niby normalny letni miesiąc, a już zupełnie inny. Babie lato, zimne poranki, wczesny zmrok. Trudno tak od razu przestawić się z cudnego, słonecznego i ciepłego lata. Normalnie się nie da. Nie da i już! Jeśli też tak macie, to mam dla Was na poprawę humoru COŚ. Nic wielkiego, ale może komuś buzia się uśmiechnie.   Prawda, że nic wielkiego- takie "coś". Podstawki zrobione ze sznurka. oraz broszkę. Prawie do wszystkiego. Jeśli, więc macie ochotę w ten sposób poprawić sobie humor, albo po prostu macie ochotę na te małe "coś" ZAPRASZAM na rozdawajkę -wrześniową ma się rozumieć. Wystarczy wyrazić chęć posiadania pod tym postem do 30 września i załatwione. Jeśli będzie więcej niż jedna osoba, cóż będzie trzeba zrobić czary-mary i wybrać jedną jedyną. To wszystko. Mnie się już humor poprawił. Czego i Wam życzę. A w poniedziałek - szkoła. I błogie dziecięce lenistwo poszło w zapomnienie. Pa.Pa.Pa.

landrynka różowa, ma się rozumieć

nie, nie chodzi tu o to co każdy ma na myśli ;) Po prostu dopadły mnie kolory. Nie moje ulubione, ale wesołe i cieplutkie a robiło się ochoczo i lekko.  Wyszedł był słodki jak landrynka - kocyk dla maleństwa a dokładniej dla Damy. Uwaga, lepiej założyć okulary, bo teraz nastąpi lawina różu: róż, róż, a gdzieniegdzie żółty i zieleń, przeplatane ecru A na koniec małe co nieco- girlanda z kwiatuszkami:) oczywiście z różem Uffff, można już zdjąć. Nie macie większych problemów z komentarzami, dlatego jeszcze trochę komplikacje potrwają - dla spamów oczywiście.  A już niedługo szykuję małą niespodziankę dla Was nie dla spamów :) Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. PA.Pa.

za utrudnienia

wkurzają mnie anonimy- spamy, dlatego muszę na trochę moderować komentarze za utrudnienia - sorrrry.

...

"... Nie nawal. Będziesz miał jeszcze wiele okazji, by nawalić, ale gdy już skończysz szkołę..." Czytam kolejną książkę, autora który jest wschodzącą gwiazdą Ameryki. O pierwszej nie napisałam jeszcze nic, bo... nie mogę. Nie poukładałam jej jeszcze w głowie i nie wiem czy kiedykolwiek to zrobię. Dziś tylko te  dwa zdania, które zostały mi w pamięci- wyryły się tak głęboko w głowie, że nie umiem czytać dalej, by nie widzieć tych słów na każdej przewracanej stronie. To się nazywa pisarz! Dziś nie powiem skąd ten cytat, podam dopiero gdy dam radę ją skończyć. Ale, żeby nie było tak ponuro trochę różu na zakończenie.

stare wzory: 3

słowo się rzekło i wzór jest  to kolejna wariacja na temat przerabiania większej ilości słupków razem. Dziś to magiczna liczba 7. liczba oczek podzielna przez 8 - tyle powtarzamy. rysunek trochę skomplikowany? nie! zaraz go wytłumaczę. robimy łańcuszek; I Rząd: 3 oczka łańcuszka; z jednego oczka robimy 3 słupki; omijamy 3 oczka; w czwartym robimy oczko ścisłe; omijamy 3 oczka; z jednego robimy 7 słupków; omijamy 3 oczka; oczko ścisłe; omijamy 3 oczka , 7 słupków z jednego łańcuszka. i to wszystko II Rząd - zmieniamy kolor oczko łańcuszka; oczko ścisłe; 3 oczka łańcuszka; robimy 7 słupków nie przerabiając do końca, gdy mamy wszystkie oczka- przeciągamy je razem; 3 oczka łańcuszka; w kolejnym oczko ścisłe; 3 oczka łańcuszka; 7 słupków przerabianych razem; zakańczamy oczkiem ścisłym III Rząd (kolor taki sam jak rząd II) oczko łańcuszka; omijamy 3 oczka i w 4 robimy 7 słupków; omijamy 3 oczka i  w 4 oczko ścisłe; zakańczamy ocz...

worek na niepotrzebności

Chwila oddechu od słońca, żaru i klimatyzacji. Przez tę chwilę można wiele zdziałać. Oprócz przyziemnych spraw, znienawidzonych, zupełnie niezrozumiałych i niepotrzebnych, że przytoczę tu PRASOWANIE, ODKURZANIE, można pomyśleć o przyjemnościach. Bez wyrzutów sumienia ZATOPIENIE W KSIĄŻCE, BIEGANIE W MASECZCE ZIOŁOWEJ czy moje ulubione NICNIEROBIENIE dziś jest jak najbardziej stosowne. Niemniej jednak wcześniej trzeba było trochę podziałać. Staram się wietrzyć kartony, półki i inne szuflady z włóczek leżących dłużej niż 2 miesiące. I to właśnie się stało. Przyglądałam się, obserwowałam i pomyślałam, że to nic trudnego i mogę spróbować. No to spróbowałam - i jest Worek - torebka. Na książkę i inne zupełnie niepotrzebne rzeczy. Wzór prosty, w wolnej chwili narysuję i postaram się wytłumaczyć jak powstaje. Na górze sznureczek z kwiatuszkiem i listkiem. Zawsze można "zamknąć" skarby. I na spacerek w sam raz. A teraz uciekam do kuchni. Dziś n...

przed burzą

cisza  Nasza Gwiazda mówi, że granaty spadają z nieba. A tak naprawdę to tylko grad. A teraz, po wszystkim  Zza liści wyłania się najsmaczniejszy zapach jaki znam z dzieciństwa