Przejdź do głównej zawartości

wiosna

Na półkach Galerii-Splot wygodnie, wygrzewając się na słoneczku ułożyły się wiosenne nowości

to bogate, bezwstydnie romantyczne barwy zainspirowane malarstwem 
(po włosku pittura - malarstwo). I takie nazwy otrzymały odcienie oferowane przez Harding. 
Specjalnie dla nich powstały projekty, które oddają zniewalającą piękność barw.
Jedna z najpiękniejszych włóczek na świecie.



Niesamowicie miękka bawełna ukryta w merino i alpace.
Niejednolite barwy w motku pozwalają wyczarować piękną grę kolorów w szalach, swetrach czy czapkach.


Cool Cotton
  Klasyczna bawełna wzbogacona poliestrem Elite
daje gładką, ale rozciągliwą strukturę.
Nadaje się na wszelkie wiosenne, letnie wyroby, w tym również dla dzieci.

 
Collino Linea Pura
  Połączenie naturalnych barw bawełny, lnu z wiskozą oraz kolorową nicią poliestrową.
Doskonale nadaje się na wyroby letnie.


trendy ekologiczne pozwoliły na powstanie linii Linea Pura.
Czysta przędza lniana wykonana w 80% z włókien pochodzących z recyklingu,
jest super miękka i ma delikatny połysk. Doskonała do letnich dzianin.
 
 
Gomitolo Silkhair
  Niesamowicie subtelny
gradient kolorów w jednym motku.
Ekskluzywna kombinacja kid moheru, merino i jedwabiu pozwala wyczarować eleganckie, ale ciepłe i miękkie wyroby. Jeden motek wystarczy na chustę, szal.


 udanego dziergania!!!

Komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wiosna to również i ja zazwyczaj przystępuję do wytężonej pracy. W szczególności gdy mam nowy materiał z nadrukiem https://ctnbee.com/en/printing-on-knitted-fabrics i oczywiście głowę pełną pomysłów na to jak go skutecznie wykorzystać. Mam nadzieję, że w niedługim czasie również będę mogła pochwalić się kilkoma moim pracami.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

takie sobie pierdółki

Uff, dałam radę! Przejrzałam wszystkie nie widziane Wasze opowieści, gdzieniegdzie pozostawiłam po sobie ślad w postaci komentarza ( jeśli wiedziałam co napisać). Po łikendzie trudno wejść mi w nasz blogowy tryb. Sobota i niedziela są dniami bez komputera. Musimy trochę pobyć ze sobą po całym tygodniu mniej lub bardziej owocnych spotkań, tylko te dwa dni zostają dla rodziny i przyjaciół, no i jeszcze piątek wieczór, ale to zupełnie inna historia :). Tak wiem, że dziś jest wtorek. Wczoraj też byliśmy razem, więc blogowanie poszło w odstawkę. Ale, żebyście się nie czuły odrzucone mam dla Was prezencik Stały sobie w "biedronce" takie świeżutkie, że aż przykro byłoby nie zabrać ze sobą. Tylko mam problem z określeniem koloru,  waham się między bordowym a ciemnym różowym. Niezły rozrzut, co? A teraz zupełnie z innej beczki. Dawno temu kupiłam sobie pudełka. Och wiecie jakie: tylko w czasie podróży pocztą największy doznał kontuzji i trochę popsuł się bok (pękła b...