Przejdź do głównej zawartości

wietrzny poranek i stare wzory nr 6


Czekamy na wiosnę. Na taką prawdziwą z soczystymi barwami i słońcem.
Mimo oczekiwania na wiosenne kolory wpadła mi w oko trochę inna barwa.
Trochę mroźna, ale idealna na teraźniejszą aurę.

Na szydełku powstał szal z baby alpaki i jedwabiu.
A nazwę ma - wietrzny poranek.



Prosty, wręcz nudnie powtarzający się wzór pozwolił na robótkę w trakcie jazdy
na i z wypadu zimowego.
Co oznacza, że nie siedziałam bezproduktywnie jako nudzący się pasażer :).


Wyszedł spory, gdyż musiał być skończony w czasie wyjazdu i ani godziny nie mogłam mu poświęcić po powrocie- taki był plan, więc robiłam go bez oszacowania długości.



I tak osiągnął długość 230 cm przy szerokości 46 cm.
Wzór prosty słupki i oczka łańcuszka - jak widać na schemacie.
Uwaga pierwszy raz robiłam schemat w programie!!!



Dziękuję za miłe odwiedziny i komnetarze.

Pa, pa, pa.

Komentarze

  1. Piękny szal. Wzór prosty, ale bardzo efektowny.
    W jakim programie robiłaś ten schemat?
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. crochet charts - darmowy program do pobrania, pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Śliczny szal, wzór bardzo efektowny, a że prosty, to lepiej. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny szal! Brawa za narysowanie schematu (wszystko jest jasne chociaż wydaje mi się, że w parzystych rzędach grupy słupków są do góry nogami - kreseczka jest na dole zamiast na górze).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że do góry nogami :) w programie nie znalazłam symboli słupów przerabianych razem, więc musiałam tak zrobić :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

!!!

...

"...
Nie nawal. Będziesz miał jeszcze wiele okazji, by nawalić, ale gdy już skończysz szkołę..."

Czytam kolejną książkę, autora który jest wschodzącą gwiazdą Ameryki.
O pierwszej nie napisałam jeszcze nic, bo... nie mogę. Nie poukładałam jej jeszcze w głowie i nie wiem czy kiedykolwiek to zrobię.

Dziś tylko te  dwa zdania, które zostały mi w pamięci- wyryły się tak głęboko w głowie, że nie umiem czytać dalej, by nie widzieć tych słów na każdej przewracanej stronie.

To się nazywa pisarz!
Dziś nie powiem skąd ten cytat, podam dopiero gdy dam radę ją skończyć.







Ale, żeby nie było tak ponuro trochę różu na zakończenie.




*************

Udanych Świąt
************** **********!