Przejdź do głównej zawartości

Zorza polarna


Bo był stres, bo było zdenerwowanie, bo była niemoc.
Terapia powstała sama, weszłam do pokoju pełnego kolorowych motków
 i wybrałam ten.
Czarna dziura z błyskami tęczy była idealna- dawała nadzieję.
Wracałam do niej w czasie smutku, dlatego też powstawała długo i wyszła ogromna,
210 x 110 cm, tak by w chwilach potrzebnych można było się w nią wtulić.

Zorza polarna






Włóczka Meilenweit 8-fach Lana Grossy




Dziękuję za miłe odwiedziny.

Komentarze

  1. Prawdziwe cudeńko! Mnie też zachwyciły te kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ....Akurat na dzisiejszy dzień...U mnie zimno...Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczna chusta :-) Piękne kolory - zachwycające !
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

...

"...
Nie nawal. Będziesz miał jeszcze wiele okazji, by nawalić, ale gdy już skończysz szkołę..."

Czytam kolejną książkę, autora który jest wschodzącą gwiazdą Ameryki.
O pierwszej nie napisałam jeszcze nic, bo... nie mogę. Nie poukładałam jej jeszcze w głowie i nie wiem czy kiedykolwiek to zrobię.

Dziś tylko te  dwa zdania, które zostały mi w pamięci- wyryły się tak głęboko w głowie, że nie umiem czytać dalej, by nie widzieć tych słów na każdej przewracanej stronie.

To się nazywa pisarz!
Dziś nie powiem skąd ten cytat, podam dopiero gdy dam radę ją skończyć.







Ale, żeby nie było tak ponuro trochę różu na zakończenie.




!!!

*************

Udanych Świąt
************** **********!