Przejdź do głównej zawartości

zamieszanie

Tak to jest, gdy zaczyna się z czerwonym.

Miałam niecny plan, żeby pozbyć się choć trochę różu z życia Naszej Gwiazdy.
Przekonała się. Nawet łatwo poszło.

Uradowana zakupiłam jej czerwoną kurteczkę.
Gdy wróciłyśmy do domku wyszło na jaw, że żadna czapeczka -
a ma ich wiele nie pasuje do jej "nowego looku".

Czerwień - jak dla mnie jest trudnym kolorem, ale cudnym.
Osobiście mogłabym ubrać się cała ma czerwono.
A jeśli chodzi o czerwone szpilki, hmmm- zakładałbym je do wszystkiego.
 Coś w sobie mają, prawda?

Wracając jednak do Naszej Gwiazdy.

To musiało być na już! na teraz! i żadne włóczkowe zakupy nie wchodziły w grę.
Pogrzebałam, poszperałam  i znalazłam mały kłębuszek koloru, który można nazwać ecru.
Smutna czapeczka dostała na pocieszenie broszkę w kolorze czerwieni.
A jak się znudzi to jest jeszcze czarna różyczka :).
I tak małym kosztem, dużą radością pozbyłam się różów.
Na jakiś czas.





Wzór- półsłupki z narzutem- ciasno dziergane.
Broszka z wstążki.


A jak widać po prognozach już niedługo trzeba będzie to wszystko zakładać.




Mimo wszystko - Słonecznego łikendu życzę wszystkim.

Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Komentarze

  1. Czapeczka jest śliczna!
    Ja osobiście nie lubię ubierać się na czerwono, może po prostu nie potrafię ale czerwone szpilki jak najbardziej :)
    Miłego łikendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. slicznie wyszło zdolniacho :)
    ja lubie czerwone rzeczy mam pare i sie w nie stroje , nawet kiedys miałam płaszcz , a wpodstawówce kurtke :)
    buzikai

    OdpowiedzUsuń
  3. I wygląda bossko ;-)...ja nie widzę siebie w czerwieniach...ale zawsze wśród granatów znajdę coś dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  4. Super czapucha! :) U nas słoneczko nieśmiało zagląda, więc może będzie ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czapeczka cudna do czerwonej kurteczki będzie pasować idealnie. Życzę nam jeszcze trochę cudnej jesieni, chociaż niewątpliwie chłód zbliża się wielkimi krokami :-)
    Pozdrawiam-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super czapeczka i pewnie już w użyciu :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z czerwienią jest mi totalnie nie po drodze, no może w święta BN ale ogólnie nie lubimy się ;P
    Tak sobie myślę, że te nasze dzieciaki to jakieś takie nerwowe. Wciąż tylko chcą mieć na JUŻ ale jak matka córkę prosi o coś, co słyszy?...PÓŹNIEJ :)
    Myślę, że taka jasna czapeczka z czerwonym akcentem lepiej wygląda do czerwonej kurtki,nie jest tak monotonnie i nudno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie Ci to wyszło! Chciałabym mieć Twoje zdolności :) Pozdrawiam i zapraszam na konkurs: http://conchitahome.blogspot.com/2014/10/poduszkowy-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Gwiazda ma z Toba dobrze kochana:)) Calusy!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...

co sie odwlecze to się będzie ciągnąć, więc lepiej mieć to z głowy

Jak to dobrze, że to poniedziałek. Prawda, że dziwne stwierdzenie? Nie mniej jednak tak jest naprawdę. Mogę zrobić to co uważam za stosowne, a nie to co muszę. Mogę przez chwilę usiąść i nic nie robić. Dziękuję za słowa otuchy, czego i Wam życzę. Dla miłego spojrzenia przedstawiam tacę na stoliku taki szybki myk. Ciekawe do kiedy postoi w nie naruszonym stanie? Dobrze widzicie, choinka już stoi - ubierana wieczorem w sobotę. Nie wiem kiedy zrobię jej zdjęcia, bo przy takiej pogodzie nic nie wychodzi. Dawno, dawno temu obiecałam pokazać jak mi idzie  szydełkowanie. Teraz gdy jesteście oślepione blaskiem świec mogę pokazać  Sweterek dla naszej Gwiazdy. Tak powiedziała: trochę mi się podoba i trochę nie.  Mam zmienić guziczek na różowy. No cóż takie prawo właściciela. Będę szukała różowego guziczka. A to już czapka. Miała być w formie krasnoludkowej, ale wyszła za duża jak na główkę Gwiazdy więc zakończyłam i taaaadam: Może babcia będzie ją chciała? ...