U mnie właśnie przeszła burza.Lało chyba z godzinę i to tak konkretnie aż wszędzie woda stoi ale powietrze się oczyściło i temperatura spadła. Moje pomidory trochę większe ale też jeszcze zielone jak moje :/ Uściski wieczorne
Ten zapach to tez moj ulubiony z dziecinstawa, pamietam jak biegalam po dzialce i ten zapach sie unosil ze szklarnii.. mnn dziekuje za te chwile zapomnienia .. Buziaczki Kochana :**
Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem. Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z cenami. Jutro, czyli w mi...
Jak to dobrze, że to poniedziałek. Prawda, że dziwne stwierdzenie? Nie mniej jednak tak jest naprawdę. Mogę zrobić to co uważam za stosowne, a nie to co muszę. Mogę przez chwilę usiąść i nic nie robić. Dziękuję za słowa otuchy, czego i Wam życzę. Dla miłego spojrzenia przedstawiam tacę na stoliku taki szybki myk. Ciekawe do kiedy postoi w nie naruszonym stanie? Dobrze widzicie, choinka już stoi - ubierana wieczorem w sobotę. Nie wiem kiedy zrobię jej zdjęcia, bo przy takiej pogodzie nic nie wychodzi. Dawno, dawno temu obiecałam pokazać jak mi idzie szydełkowanie. Teraz gdy jesteście oślepione blaskiem świec mogę pokazać Sweterek dla naszej Gwiazdy. Tak powiedziała: trochę mi się podoba i trochę nie. Mam zmienić guziczek na różowy. No cóż takie prawo właściciela. Będę szukała różowego guziczka. A to już czapka. Miała być w formie krasnoludkowej, ale wyszła za duża jak na główkę Gwiazdy więc zakończyłam i taaaadam: Może babcia będzie ją chciała? ...
U mnie właśnie przeszła burza.Lało chyba z godzinę i to tak konkretnie aż wszędzie woda stoi ale powietrze się oczyściło i temperatura spadła. Moje pomidory trochę większe ale też jeszcze zielone jak moje :/
OdpowiedzUsuńUściski wieczorne
zielone jak Twoje...rzecz jasna :)
UsuńNo to pomidorowo u Ciebie :-)) Ja mam kwiaty .. a pomidorów jeszcze brak :-) Zbyt późno posadziłam i jakoś wolniutko wszystko idzie .
OdpowiedzUsuńSciskam !
jejciu u Ciebie już pomidorki a u mnie na balkonie dopiera kwiatuszki ;/
OdpowiedzUsuńU mnie cisza...
OdpowiedzUsuńFantastyczne zdjęcia:)
Zielone pomidory,lubie patrzeć jak rosną:)
OdpowiedzUsuńTen zapach to tez moj ulubiony z dziecinstawa, pamietam jak biegalam po dzialce i ten zapach sie unosil ze szklarnii.. mnn dziekuje za te chwile zapomnienia .. Buziaczki Kochana :**
OdpowiedzUsuńświetnie tutaj u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńpamietam takie pomidorki z dzialki jak bylam mala... ech wspomnienia... Przy okazji zapraszam na rozdanie :)) buziaki!
OdpowiedzUsuńeh ten grad..
OdpowiedzUsuńuwielbiam pomidory!:)
ale pyszne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńKocham pomidorki! Już nie mogę się doczekać, aż sprawię sobie dom z ogródkiem.
OdpowiedzUsuń