Przejdź do głównej zawartości

26 maja


Brak czasu.
Ucieka, przelewa się przez palce.
Biegnie nieprzerwanym "tik-tak".  I nie mogę go zatrzymać.
Proszę a nawet błagam - stój! Na chwileczkę, choć na moment.  Daj trochę oddechu.
Spocznij przy mnie na fotelu, pogadamy, pomilczymy.
Nie słucha .
Dlatego powstała nie duża.
Mam tylko nadzieję, że się spodoba.
Serwet(k)a dla Mamy.












Wzór nieskomplikowany. Można powiedzieć, że dziecinny wręcz.
Może tak, ale muszę się przyznać, że to moja pierwsza.
Pierwsza serwetka i pierwsze robótki na śliskiej prawie niewidzialnej niteczce.
Cieszę się, że choć równo wyszło.





I  jak kiedyś, mała dziewczynka dawała laurki z życzeniami "Wszystkiego Najlepszego Mamo"

Tak dziś duża (baaardzo) duża dziewczyna daje serwetkę z życzeniami

"Wszystkiego Najlepszego Mamo"

 I tak jak dawniej, tak i dziś z głębi serca słowa te biegną.





A tu w całej swej prostocie.







Wszystkiego Dobrego!!!
Bardzo dziękuję za miłe  za odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Komentarze

  1. Oj spodoba się na pewno!!!! taka wersja laurki, której trzeba poświęcić mnóstwo czasu i cierpliwości jest bezcenna:-) pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serwetka piękna w swej prostocie :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem mamy dziwne skojarzenia - jak patrzę na to zdjęcie z góry, to przypomina mi parasolkę :)
    Na pewno sprawi Mamie wielką radość :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna i Mam na pewno się ucieszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pewna, że Twoja mama będzie oczarowana tak pięknym podarkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mama na pewno będzie z prezentu zadowolona, tym bardziej, że własnoręcznie wykonany - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię taką prostotę (i posiadać i dziergać :), która potrafi być efektowna i pięknie się prezentować :) Mama na pewno będzie zachwycona! U mnie czas też nie chce przystopować... ;) Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serwetka wyszla swietnie ! Moja pierwsza serwetka wyszla kiepsko... az wstyd bedzie mi ja pokazac... Po prostu masz talent wrodzony :) A czas plata z nami figle, zostaje nam sie tylko cieszyc kazda sekunda jaka jest nam dana . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za dobre słowo:)
      aż tak pewnie nie jest źle u Ciebie :)

      Usuń
  9. Na temat czasu coś wiem,wczorajszy dzień minął mi takim pędem,że przy kolacji przypomniało mi się,że jeszcze obiadu nie jadłam ;/
    Rozpieszczaj tą swoją mamunię rozpieszczaj,moja dość daleko ode mnie i mogę tylko kartkę wysłać i dodatkowo zadzwonić,by usłyszeć jej głos. Ta twoja serwetka to jak parasol rozpostarty...śliczna,pierwsze skojarzenie...letni parasol :)))))
    Ściskam i więcej czasu życzę...sobie również!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna serwetka dla Mamy,prezent własnoręcznie zrobiony to najpiękniejszy podarunek:)))
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Super...Nic dodać nic ująć....Całuski pa...

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna nawet by można taką parasolkę zrobić - dekoracyjną

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana piekna.... a mama na pewno byla szczesliwa. Calusy!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

co się stanie gdy...

Miałam dziś pokazać moje pastwienie się nad szydełkiem, ale nie pokażę. Dziś taki przed mikołajkowy dzień, więc nie będę Wam psuć gustu tym co mi się udało zrobić. Może innym razem.  Zamiast tego zadam Wam pytanie: Co się stanie gdy w łapki wpadnie badyl, niepotrzebny dzbanek, ozdóbkowe pierdółki? Właśnie to: Pierdółki miały być inne, całe nutkowe, ale za bardzo poszalałam i musiałam je dalej obrobić. I powstały przecieraki, też  Jak się domyślacie z szydełkiem idzie mi "tak sobie" i w przypływie frustracji zrobiłam pomponiki. Akurat pasują na rózgę. Nie moją oczywiście. Przecież byłam grzeczna cały rok... no prawie. My daliśmy w tym roku czadu, bo oprócz standardowych mikołajek, Starszy ma imieniny i zakupiliśmy mu akwarium. Miała być kula do 12 litrów a wróciliśmy z profesjonalnym 54 litrowym akwarium- przekraczając budżet 10 - krotnie. Tak na marginesie - jakie te rzeczy są drogie! Naprawdę przesadzają z  cenami.  Jutro, czyli w mi...