Przejdź do głównej zawartości

maj czeka za oknem

Jeszcze tylko jeden dzień i niektórzy z nas mają wakacje, przedłużoną majówkę. Jak zwał tak zwał najważniejsze jest to, że będzie można odpocząć , pobyć z bliskimi, naładować akumulatorki wiosennym powietrzem i kolorami.  Bo jak w piosence:

" kiedy wiosna buchnie majem, każdy dzień się majem staje..."

cieszmy się z tego co daje natura.
Poranną kawą na balkonie, tarasie, w ogrodzie. Latającymi, pięknie ubarwionymi owadami. Słońcem przygrzewającym. Pachnącymi kwiatami.
Bo maj jest cudownym miesiącem. Pełnym rześkości i radości. Zieleni i bieli, różu i fioletu, błękitu i czerwieni.

Ja osobiście czekam na bzy i konwalie. Potem na jaśmin i peonie. A potem na bogactwo lata. Może się uda? Kto wie...
A dziś nieśmiałe bratki mam dla Was


 Zabrałam ze sobą do domku miniaturowe bratki. Kilka z nich się wprowadziło się na tackę.



A to już podziękowania dla Aguni - Fairy in the house . Zrobiła niesamowitą niespodziankę  i podarowała mi prezencik z okazji otworzenia sklepiku z cudnymi rzeczami. Ale to już wiecie na pewno.
To i inne cuda możecie znaleźć w Decor Island rzeczy domowe.
Jak będziecie miały chwilkę czasu wpadnijcie tam.
A teraz taaadaaam....




Zapraszam na miętową herbatkę. 



 Z dodatkiem "żywej" mięty.



I tym leczniczym akcentem zakańczam.
Życzę udanego łikednu. Długiego i tego normalnego. Dużo słońca i odpoczynku.
Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze. Pa.Pa.

Komentarze

  1. kurka, trzeci raz piszę i mi zjada komentarz:((
    no nic..
    A lato przyjdzie szybciutko, temperatury już prawie letnie się zrobiły :)))
    Pozdrawiam****

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć ;)
    Piękny wiosenny klimat ;)
    pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. szczsciara:P.........a bratki cudnie wyszly na zdjeciach!!!ja czekam na rozowe petunie ,ktore chce za dwa tygodnie juz posadzic na balkonie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och nie , ja nie mam wielkiego łikendu. a ja sie zastanawiam czym zakwiecę, może pelargonie?
      :***8

      Usuń
  4. Uwielbiam miętową herbatkę:).Śliczny stojaczek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie tam wszystko jedno jaki miesiąc,oby tylko cieplutko i słonecznie było :) Tak się własnie dziś zastanawiałam czy już nie rozłożyć mojego tarasowego bujaczka ale pogoda dziś jakaś taka nie pewna i słońce uciekło...
    Na zieloną i ja się zapisuję,bardzo lubię zwłaszcza wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej się powstrzymaj, ma padać- niestety. zieloną też posiadam- wpadaj:***

      Usuń
  6. Super brateczki! Uroczo, a ten stojaczek fantastyczny:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Bratki śliczne i prezencik cudowny. Za herbatkę dziekuję, ciasteczko by się jeszcze jakieś przydało:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciasteczek nie ma- posucha, lepiej jak mnie nie kusi, ale może jakieś delicje się znajdą:)))

      Usuń
  8. No przy takiej herbatce to sobie można połikendować, a jakże!!! Miłego!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miętową herbatkę z miłą chęcią bym z Tobą wypiła, a maj to mój ukochany miesiąc!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Miętowa herbata ok, ale trzeba powoli myśleć o mojito ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bratkom dobrze na tej tacy:)))
    jak sie ciesze, ze sie przydał :))*** na herbatke juz wpadam, ciacho ze soba wezme:)))
    Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Herbatkę wypiję z Tobą na tarasie,ale ja zaparzę moją ulubioną Earl Grey.Będziemy czekały na konwalie ,bzy...na śliczne irysy...
    na piękne kolory otaczającej nas przyrody :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. bzy tylko patrzeć jak strzelą pąkami :)))
    ja to kawkę lubię :P
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. Bratki to wiosenne kwiatki i dziękuję za herbatkę :-)))

    OdpowiedzUsuń
  15. wiosennie i to bardzo ,a herbatka - narobiłaś mi smaka , biegnę zaparzyć
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  16. Herbatka pychotka i jeszcze w takim dostojnym towarzystwie...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  17. dziekuję za kwiatki i z chęcią napiję sie herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Herbatki bym się napiła,i jak zwykle ślicznie u Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczne wyszły te zdjęcia z herbatą :) i oby majowy był słoneczny, bo znowu wymarznę zamiast się opalić ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miętowa herbatka i bratki - sama rozkosz. Ślicznie u Ciebie!!!
    Pozdrawiam cieplutko - D.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

czasami można się doczekać, ale radości czekanie nie daje

Deszczowy dzionek a ja się cieszę. Dziś mogę. Starszy zażyczył sobie spaghetti- więc spoko. Zabieram się za świąteczne pierdółki, leżą na stole i się niecierpliwią. A ja dzielę się z Wami radosną nowiną: PO 3 MIESIĄCACH PRÓŚB, ZGRZYTÓW, CZASAMI ZŁYCH SŁÓW, FOCHÓW Z JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY MÓJ NAJJAŚNIEJSZY MAJESTAT POD POSTACIĄ MĘŻULA ZLITOWAŁ SIĘ I WYWIERCIŁ 6 (SŁOWNIE: SZEŚĆ) DZIUREK!!!!!!! oto efekt: Wyszukałam czarno- białe grafiki. Cztery z architekturą z Monako i dwie - Kapliczki z pod węgla Wiktora Zina. Prawie pasują do moich kobitek malowanych tuszem:) I wcale nie wydaje mi się, że jest ich za dużo! Nareszcie nie ma smutnej ściany, a naprawdę jest ogromna - około 5x 5. Zajęło mu to razem ze sprzątaniem może z 15 minut a czas oczekiwania jak wyżej. Niezły przelicznik swoją drogą. W przypływie chyba endorfin umył jeszcze kabinę prysznicową, lustra, zlewy i wannę. Nie jestem upierdliwa, ale zapomniał o kibelkach. Za dużo wymagam? Ja przez ten czas sprzą...

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!