Przejdź do głównej zawartości

pająk i mgła


tak sobie wymyśliłam parafrazę tytułu książki, którą zamierzam przeczytać.

Zadanie to jeszcze jest w zamyśle, bo kilka  niecierpliwie wierci się w szufladzie.
Jestem na etapie przekręcania, obracania, ale nie tykania duszy książek.

Dziś nie o tym.
Pewnego wczesnego dość ranka otworzyłam drzwi balkonowe i oto co zastałam:















Piękna współpraca. Prawda?

Zakańczam optymistycznie. Pa.Pa.

Komentarze

  1. Pieknie wyglada to fakt, ale ja juz bym uciekala bo mam arachnofobie i to zaawansowana :) Z ksiazkami mam chwilowa nie na papierze separacje, czy wroce ..na pewno kiedys :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też rozglądałam się wokół czy przypadkiem nie zobaczę bohatera zdjęć, ale na szczęście było bardzo wcześnie:)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie momenty zawieszenia jakby w próżni tych bajkowych "firan";) ..ostatnio też uchwyciłam kilka takich mglistych zasłonek;)
    Pozdrawiam ciepluteńko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie:))))
    Zapraszam do siebie na konkurs:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooch...się napracował pajączek... Widok piękny uwieczniłaś :)
    Jeśli masz ochotę to zapraszam Cię do mnie po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie wczoraj podziwiałam pracę pająka na moich tujach... no taka sieć,że oczom uwierzyć nie mogłam. Szukałam właściciela ale chyba i lepiej,że go nie znalazłam,bo mały to on raczej nie jest ;P Pięknie to uwieczniłaś :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czasami można się doczekać, ale radości czekanie nie daje

Deszczowy dzionek a ja się cieszę. Dziś mogę. Starszy zażyczył sobie spaghetti- więc spoko. Zabieram się za świąteczne pierdółki, leżą na stole i się niecierpliwią. A ja dzielę się z Wami radosną nowiną: PO 3 MIESIĄCACH PRÓŚB, ZGRZYTÓW, CZASAMI ZŁYCH SŁÓW, FOCHÓW Z JEDNEJ I DRUGIEJ STRONY MÓJ NAJJAŚNIEJSZY MAJESTAT POD POSTACIĄ MĘŻULA ZLITOWAŁ SIĘ I WYWIERCIŁ 6 (SŁOWNIE: SZEŚĆ) DZIUREK!!!!!!! oto efekt: Wyszukałam czarno- białe grafiki. Cztery z architekturą z Monako i dwie - Kapliczki z pod węgla Wiktora Zina. Prawie pasują do moich kobitek malowanych tuszem:) I wcale nie wydaje mi się, że jest ich za dużo! Nareszcie nie ma smutnej ściany, a naprawdę jest ogromna - około 5x 5. Zajęło mu to razem ze sprzątaniem może z 15 minut a czas oczekiwania jak wyżej. Niezły przelicznik swoją drogą. W przypływie chyba endorfin umył jeszcze kabinę prysznicową, lustra, zlewy i wannę. Nie jestem upierdliwa, ale zapomniał o kibelkach. Za dużo wymagam? Ja przez ten czas sprzą...

CandyMe- początek

Popijam właśnie bezalkoholowego drinka w postaci gorącej pomarańczowo- hibiskusowej herbatki i wytwarzam zdjęcia. Dziękuję Wam dziewczyny za milusie słowa. Jesteście kochane !!! Duży buziol dla Was. Wobec świątecznego przyspieszenia muszę ogłosić cząstkowe kandy. Dlaczego cząstkowe Wy się zapytacie, a ja Wam odpowiem: nie mam jeszcze wszystkich pierdółek przygotowanych- proste. Dzięki temu to może być trochę magiczne, romantyczne i świąteczne!!! NO TO OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ZAPISY NA  CANDY ME Zapisy do 10 grudnia oczywiście tego roku. Wystarczy zostawić komentarz, który wyrazi chęć uczestnictwa- pod tym postem. No tak, ale nie wiecie co można dostać, w sumie ja też nie.  Jedno jest pewne ta oto puszeczka poszukuje nowego domku A w niej coś jeszcze się będzie ukrywać. Będę Was informować na bieżąco w kolejnych wpisach. I mam nadzieję, że się będzie podobać.   A teraz podziękowania dla Ulencji z Manufaktury Dobrych Klimatów ...

Wszystkiego Dobrego na Święta !!!!